
Wielka walka o pas mistrzowski federacji hybrydowej. Nowego mistrza poznamy już podczas jubileuszowej gali FAME 30.
Hybrydowa organizacja FAME MMA od kilku lat buduje własną historię, w której niegdyś bardzo istotną rolę grały pasy mistrzowskie. Mimo freak fightowego charakteru organizacji miały one dla zawodników realną wartość nie tylko sportową, ale również prestiżową. W federacji funkcjonowało i teoretycznie funkcjonuje parę tytułów zarówno w kategoriach wagowych, jak i w wersjach specjalnych.
Jednym z pierwszych pasów był pas kategorii ciężkiej, który pojawił się na samym początku istnienia FAME. Jego inauguracyjnym właścicielem został Michał „Boxdel” Baron, który uzyskał go, pokonując w pierwszej rundzie „Guzika” przy okazji 1. wydarzenia FAME.
Tytuł ten jednak gwałtownie stracił, bowiem został przez niego zwakowany i do dziś nie doczekał się stabilnej, sportowej kontynuacji. Warto odnotować, iż włodarz FAME podobno od początku nie chciał, aby ów tytuł w ogóle znalazł się w jego posiadaniu. Co ciekawe, swego czasu sporo się mówiło o walce o ten pas. Mowa o roku 2021, gdy to chociażby Sylwester Wardęga informował o tym, iż zwycięzca pierwotnego main eventu gali FAME MMA 9 – Kizo vs. Popek stanie w szranki z Piotrem „Bestią” Piechowiakiem na gali jubileuszowej. Stawką planowo podobno miał być właśnie stary pas „Boxdela”, jednakże nigdy się to nie doczekało rywalizacji.
ZOBACZ TAKŻE: Żelazna ręka Donalda Trumpa? Gala UFC w Białym Domu prawdopodobnie bez Rosjan
Największe znaczenie w historii federacji zyskały pasy kategorii półśredniej oraz średniej. Przez lata rywalizowali o nie czołowi zawodnicy freakfightowej sceny. W posiadaniu pierwszego byli Adrian Polański czy Dawid Malczyński, z kolei drugi znajdował się na biodrach Marcina Malczyńskiego czy „Kubańczyka”.
Ostatecznie postacią, która najmocniej zapisała się w historii tych dywizji, jest Maksymilian „Wiewiór” Wiewiórka. To właśnie on sięgnął po pas wagi półśredniej, a następnie dołożył do tego tytuł w kategorii średniej, stając się jedynym podwójnym mistrzem w historii FAME MMA. Podkreślić należy, iż jest on nieaktywny już od półtora roku.
Federacja wprowadziła również pas kobiet. Jak dotąd w jego posiadaniu znalazły się jedynie dwie zawodniczki. Mowa oczywiście o niepokonanej we freak fightach Anieli Bogusz oraz reprezentantce „Uniq Fight Club”, Marcie Linkiewicz.
Oprócz klasycznych mistrzostw, FAME słynie także z pasów i trofeów specjalnych – tworzonych na potrzeby konkretnych pojedynków lub turniejów. Takie tytuły nie zawsze mają ciągłość sportową, ale często podbijają rangę danej walki. Mowa chociażby o pasie GOAT, o który rywalizowali Kamil „Taazy” Mataczyński oraz Alberto Simao w trakcie gali FAME 25: Revolution.
ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot ponownie na celowniku. Jest chętny na walkę z Polakiem
Teraz się okazuje, iż jeden z pasów mistrzowskich wróci do obiegu. Wiemy także, kto będzie o niego rywalizować.
Walka o pas mistrzowski na FAME 30
Potwierdzonym już zawodnikiem, który stanie przed szansą na stanie się drugim mistrzem kategorii ciężkiej w historii organizacji będzie Denis Labryga. Czyli jedna z najbardziej charakterystycznych postaci obecnej sceny freak fightów w Polsce. Zawodnik o potężnych warunkach fizycznych, wywodzący się ze sportów uderzanych, od dłuższego czasu konsekwentnie buduje swoją pozycję w FAME MMA, łącząc sportową ambicję, która sięga UFC, z medialnym temperamentem.
Ostatnie miesiące co prawda nie były dla Labrygi wyjątkowo intensywne, natomiast jego występy w FAME, z których ostatni miał miejsce w lipcu, wzbudzały spore emocje – zarówno ze względu na nazwiska rywali, jak i przebieg pojedynków. Jednym z najgłośniejszych momentów była kontrowersyjna walka z Michałem Pasternakiem w co-main evencie gali FAME 24: Underground zakończona dyskwalifikacją Labrygi. Choć pojedynek trwał krótko, wywołał szeroką dyskusję i tylko zwiększył zainteresowanie osobą Denisa, który już wtedy głosił, iż w przyszłości będzie wojował w Ultimate Fighting Championship.
Reprezentant „WCA Fight Team” będzie konkurował o tytuł w trakcie gali FAME 30, czyli wielkiego jubileuszu organizacji Rafała Pasternaka. Jego rywalem będzie jeden z bohaterów „S-Class Tournamentu”, który odbędzie się już w sobotę, przy okazji gali FAME 29 w Tarnowie.
ZOBACZ TAKŻE: Nowe informacje ws. zdrowia Cezarego Oleksiejczuka. Zawodnik UFC już po operacji
Mowa naturalnie o zwycięzcy turnieju, w którym udział biorą między innymi: „Don Diego”, Makhmud Muradov czy Izu Ugonoh. To właśnie któryś z nich bądź pozostałych zawodników stanie oko w oko z tzw. „Final Bossem”, czyli zwycięzcą ostatniego turnieju, którym był „Golden Tournament”.
O wszystkim poinformowała dziś organizacja FAME w trakcie wczorajszej konferencji, a także za pośrednictwem swoich social mediów:
Już na FAME 30 zwycięzca S-Class Tournament zmierzy się o to trofeum z triumfatorem Golden Tournament, Denisem Labrygą. Więcej informacji wkrótce.
– napisała organizacja FAME w serwisie „Instagram„.
Tak natomiast wyglądał ostatni bój Denisa Labrygi, czyli właśnie finał wspomnianego Złotego Turnieju. Jego rywalem był wówczas Mateusz Kubiszyn, a starcie zakończyło się w niezwykle kontrowersyjnych okolicznościach.
Niewykluczone, iż przy okazji następnej gali dojdzie do ich rewanżu. Życzyłoby sobie tego wiele osób, jednakże wpierw mistrz GROMDY musi wygrać „S-Class Tournament”, a co za tym idzie – tuningowanego Mercedesa Klasy S z pakietem Brabus.
Niewątpliwie jest to interesujący zabieg. Wśród niektórych fanów freak fightów z całą pewnością wywoła nostalgię.

2 godzin temu
















