Walka o Final4 EHF EURO Cup 2026 nabierze tempa na Słowacji

4 godzin temu

Bieżący tydzień zadecyduje o tym, czy reprezentacja Polski kobiet awansuje do wrześniowego turnieju Final4 EHF EURO Cup 2026. Jednym z kluczowych warunków jest środowe wyjazdowe zwycięstwo Biało-Czerwonych nad Słowacją. Początek meczu o godz. 18.00. Transmisja na żywo na antenie Eurosport 4 oraz w serwisie HBO Max.

Status współorganizatora grudniowych Mistrzostw Europy Kobiet 2026 sprawia, iż Biało-Czerwone po raz pierwszy w historii nie biorą udziału w kwalifikacjach, mając zapewniony udział w turnieju finałowym. W zamian, wraz z pozostałymi gospodarzami (Czechami, Rumunią, Turcją i Słowacją) oraz medalistkami poprzedniej edycji EURO (Norwegią, Danią i Węgrami), rywalizują w rozgrywkach EHF EURO Cup 2026.

Po czterech kolejkach fazy grupowej Polki wciąż liczą się w walce o miejsce w najlepszej czwórce. Dotychczas odniosły jedno zwycięstwo – na inaugurację pokonały u siebie Słowację 28:20. W kolejnych spotkaniach musiały jednak uznać wyższość rywalek: najpierw przegrały na wyjeździe z Rumunią 29:34, a następnie dwukrotnie uległy mistrzyniom świata z Norwegii (24:31 oraz 16:32).

Obecnie Biało-Czerwone mają na koncie dwa punkty i bilans bramkowy -20. Do turnieju finałowego awansują po dwa najlepsze zespoły z każdej z dwóch grup, dlatego nasze kadrowiczki nie mają już miejsca na pomyłkę.

Co musi się wydarzyć, aby reprezentacja Polski kobiet znalazła się w Final4? Pierwsze najważniejsze rozstrzygnięcia przyniesie środa 8 kwietnia. Tego dnia Polki muszą wygrać na wyjeździe ze Słowacją, a jednocześnie liczyć na zwycięstwo Norwegii nad Rumunią. Oba mecze rozpoczną się o godz. 18:00. jeżeli te warunki zostaną spełnione, o wszystkim zdecyduje niedzielne spotkanie z Rumunią w Radomiu (12 kwietnia, godz. 18:00). Bilety na mecz w Hali RCS można kupić TUTAJ.

Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przygotowujące do spotkań ze Słowacją i Rumunią w niedzielę 5 kwietnia w Szczyrku. We wtorek drużyna uda się w podróż do słowackiej Sali. Niestety, w pierwszej części zgrupowania – z przyczyn zdrowotnych – udziału wziąć nie może selekcjoner Arne Senstad. Więcej informacji można znaleźć TUTAJ.

Polki trenują w 16-osobowym składzie (LISTA). Środowe spotkanie może być wyjątkowe dla dwóch z nich. Kapitan reprezentacji, Monika Kobylińska, potrzebuje już tylko dwóch bramek, by osiągnąć granicę 500 goli w narodowych barwach. Skrzydłowa Joanna Gadzina może natomiast wrócić do gry w reprezentacji po ponad 10-letniej przerwie.

Słowacja to historycznie bardzo korzystny rywal dla Polek. Obie drużyny spotkały się dotąd 37 razy, z czego 29 zwycięstw odniosły Biało-Czerwone, dwukrotnie padł remis, a sześć razy wygrywały Słowaczki.

Ostatnie spotkanie odbyło się w połowie października ubiegłego roku w Mielcu. Reprezentacja Polski wygrała wówczas pewnie 28:20, prezentując bardzo skuteczną grę w obronie, która pozwoliła gwałtownie zbudować bezpieczną przewagę. W ataku wyróżniła się Magda Balsam (10 goli), a w bramce świetnie spisała się Adrianna Płaczek (41% skutecznych interwencji).

Po stronie Słowacji najskuteczniejsza w tamtym meczu była prawa rozgrywająca Barbora Lancz z MTK Budapest (5 bramek), która jest również najgroźniejszą zawodniczką rywalek w całych rozgrywkach (21 goli). Najbardziej doświadczoną zawodniczką w składzie jest natomiast Karin Bujnochová z HK Slovan Duslo Šaľa, występująca w przeszłości w MKS KGHM Zagłębiu Lubin.

Reprezentacja Słowacji to zespół, który wciąż buduje swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Słowaczki nigdy nie awansowały na igrzyska olimpijskie. Trzykrotnie wystąpiły w mistrzostwach świata (w tym raz jako Czechosłowacja), zajmując 26. miejsce w 2021 roku. Również trzy razy grały w mistrzostwach Europy – w 2024 roku uplasowały się na 24. pozycji. Kadrę opierają głównie na młodych zawodniczkach występujących w rodzimej lidze.

Mecz Słowacja – Polska odbędzie się w środę 8 kwietnia o godz. 18.00 w Sali. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenie Eurosport 4 oraz w serwisie HBO Max.

Idź do oryginalnego materiału