W weekend Wielki Finał GTWS w Korei Południowej z udziałem Polaków!

1 tydzień temu
Zdjęcie: W weekend Wielki Finał GTWS w Korei Południowej z udziałem Polaków!


Biegi górskie przeżywają w Azji dynamiczny rozwój, a Korea Południowa staje się częścią tego międzynarodowego trendu. W 2026 r. cykl Golden Trail World Series (GTWS) zawita do tego kraju po raz pierwszy. Wielki finał sezonu odbędzie się podczas zawodów Muju Trail w Parku Narodowym Deogyusan na wyjątkowo trudnej technicznie trasie. Uczestnicy cyklu powalczą o awans w rankingu i wysokie nagrody finansowe. Do Wielkiego Finału zakwalifikowało się też czterech Polaków.

Park Narodowy Deogyusan położonym w powiecie Muju (prowincja Jeonbuk), w którym zostanie rozegrany Wielki Finał GTWS, to połączenie dziedzictwa kulturowego (świątyń) z infrastrukturą turystyczną, które sprawia, iż ​​miejsce to doskonale oddaje unikalny charakter Korei. Jednak ambicje organizatorów Muju Trail wykraczają daleko poza samą rywalizację podczas finału GTWS. Zależy im na wspieraniu rozwoju biegów górskich w Korei Południowej oraz wypromowaniu Muju na międzynarodowej mapie sportowej, co wpisuje się również w starania kraju o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2036 r.

Wyjątkowo techniczna trasa

Finałowy bieg wyłoni zwycięzców całego cyklu. Zawodnicy będą musieli wykazać się pełnym wachlarzem umiejętności w niezwykle zróżnicowanym terenie. Trasa o długości 27,8 km i łącznym przewyższeniu 2400 m, łączy szczyty Hyangjeokbong oraz Jungbong. Szlak prowadzi wzdłuż ciągnących się grzbietów górskich i stromych zboczy. Biegacze pobiegną również obok Baengnyeonsa – buddyjskiej świątyni z ponad tysiącletnią historią. Dzięki długim podbiegom o nachyleniu sięgającym 40%, niezwykle technicznym zbiegom, na których najważniejsze będą zwinność, pewność siebie i pełna koncentracja oraz końcowemu odcinkowi sprinterskiemu, jest to najbardziej techniczna i wymagająca trasa w całym sezonie, a może choćby historii GTWS. 2400 m przewyższenia na niecałych 28 km to BARDZO dużo! Wobec tego, finał GTWS będzie premiował zawodników radzących sobie bardzo dobrze na technicznych trasach.

Sercem wydarzenia będzie Muju Deogyusan Resort – jeden z największych ośrodków narciarskich w Korei Południowej, a zarazem jedyny w kraju położony na terenie parku narodowego. Organizatorzy Muju Trail przygotowali trasę, która sprawdza wszechstronność najlepszych biegaczy górskich na świecie, zapewniając jednocześnie ekscytujące widowisko dla kibiców: „Golden Trail World Series promuje podejście do biegów górskich, które kładzie nacisk na wszechstronność, dynamikę i szybkość zawodników, nie zapominając przy tym o wrażeniach widzów. Ta filozofia szczególnie do nas przemówiła, ponieważ chcieliśmy zaprezentować biegi górskie w Korei nie tylko jako wyzwanie wytrzymałościowe, ale także jako sport zdolny przyciągnąć znacznie szersze grono odbiorców”. Dlatego kibice będą mogli śledzić rywalizację również z wyższych partii gór. Dzięki kolei gondolowej dotrą w pobliże szczytu, gdzie w specjalnie przygotowanej strefie kibica będą mieli doskonały widok na przebieg wyścigu.

Rywalizacja kobiet

W rywalizacji kobiet Madalina Florea (Rumunia) przyjeżdża do Korei Południowej jako liderka klasyfikacji generalnej. Florea wykazała się w tym sezonie świetną formą i regularnością. Jej główną rywalką będzie Kenijka Caroline Kimutai, która traci do Rumunki tylko 66 punktów, więc ma szansę sięgnąć po końcowy triumf. Walka o zwycięstwo nie ogranicza się jednak tylko do tych dwóch zawodniczek. Ruth Gitonga, Barbora Bukovjan, Hanna Groeber oraz Marie Nivet nabrały rozpędu w drugiej części sezonu i z pewnością będą walczyć o awans w rankingu.

Fot. Koastalforest / GTWS

Rywalizacja mężczyzn

Broniący tytułu mistrza GTWS Elhousine Elazzaoui będzie musiał dać z siebie wszystko, jeżeli chce utrzymać fotel mistrza. w tej chwili zajmuje trzecie miejsce w rankingu. Kenijczycy Philemon Kiriago i Patrick Kipngeno wyprzedzili go w końcowej fazie sezonu i mają odpowiednio 870 i 830 punktów, podczas gdy Marokańczyk zgromadził ich 824. Czołową trójkę dzieli zaledwie 46 punktów, co oznacza, iż ​​wszystko rozstrzygnie się podczas biegu finałowego. Wynika to z tego, iż Wielki Finał oferuje więcej punktów niż jakikolwiek inny bieg w okresie GTWS. Zwycięzcy otrzymają 300 punktów, a w standardowych zawodach można ich zdobyć maksymalnie 200. Co więcej, punkty przyznawane są również za trzy wyznaczone segmenty na trasie – podbieg, zbieg i sprint, co oznacza, iż ​​zwycięzca może zdobyć łącznie 330 punktów.

W Muju stawką będą jednak nie tylko same tytuły. Każde miejsce ma znaczenie w walce o znalezienie się w pierwszej dwudziestce klasyfikacji generalnej. Bowiem zawodnicy z tych pozycji podzielą między siebie pulę nagród w wysokości 231 000 euro. Zwycięzcy wśród kobiet i mężczyzn otrzymają po 30 000 euro. Ponadto, ukończenie sezonu w pierwszej trzydziestce zapewni wsparcie logistyczne niezbędne do startów w cyklu GTWS w 2027 r.

Fot. Koastalforest / GTWS

Polacy w Wielkim Finale GTWS

Podczas Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich rozegrano Golden Mountains Trail, bieg na 33 km, który jest częścią serii GTWS. W związku z tym, iż bieg odbywał się w Polsce, wzięło w nim udział sporo Polaków, a było o co się ścigać. Zwyciężczyni i zwycięzca otrzymali Złoty Bilet, czyli „wejściówkę” na Wielki Finał GTWS, nocleg w Korei Południowej oraz voucher na przelot ufundowany przez Salomon Polska. Zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca otrzymali Złoty Bilet oraz nocleg. Tym sposobem, w Wielkim Finale wystartują Klaudia Petters, zwyciężczyni w biegu na DFBG, Urszula Paprocka i Sylwia Kapusta-Szydłak, które zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce oraz Maciej Lachowski, który wywalczył w Lądku-Zdroju drugą pozycję.

Gdzie i kiedy śledzić?

Start kobiet zaplanowano na sobotę, 24 października na 13:00 czasu koreańskiego (KST), a mężczyzn dzień później o tej samej godzinie. W Polsce, ze względu na zmianę czasu w zimowy, bieg kobiet rozpocznie się w sobotę o 6:00 rano (CET), a bieg mężczyzn w niedzielę o 5:00 rano (CET).

Kibice będą mogli śledzić zmagania za pośrednictwem platform HBO Max, Eurosport i TNT Sports.

Zdjęcie tytułowe: Piotr Balwierczak / DFBG

Idź do oryginalnego materiału