W Portugalii pieją z zachwytu nad Pietuszewskim. Oto jak go nazwali

2 godzin temu
Oskar Pietuszewski w ubiegły weekend po raz pierwszy znalazł się w wyjściowej jedenastce FC Porto. "Smoki" pokonały CD Nacional 1:0, a 17-letni skrzydłowy znalazł się na ustach portugalskich dziennikarzy. "Cudowne dziecko" - pisze o byłym piłkarzu Jagiellonii Białystok Paulo Pinto z "A Bola". Jego zdaniem taki występ młodzieżowego reprezentanta Polski udowodnił, iż młody wiek nie zawsze idzie w parze z brakiem doświadczenia.
FC Porto długo biło głową w mur w meczu 22. kolejki przeciwko CD Nacional. Rywal z Madery dobrze się bronił i nie pozwalał "Smokom" na wpakowanie piłki do siatki. Impas w 60. minucie przełamał Jan Bednarek, który strzelił gola głową i ustalił wynik spotkania. Minutę wcześniej murawę opuścił Oskar Pietuszewski, dla którego był to pierwszy występ w wyjściowej jedenastce portugalskiego klubu.

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, iż to jest dzieciak



Portugalczycy są zachwyceni Pietuszewskim. "Cudowne dziecko"
17-letni skrzydłowy grał w swoim stylu - bez kompleksów. Szukał możliwości gry jeden na jeden z rywalami, co często kończyło się podyktowaniem rzutu wolnego dla Porto. Trener Francesco Farioli mógł być zadowolony z poczynań młodzieżowego reprezentanta Polski, co podkreśliły również portugalskie media.
"Farioli zaryzykował, stawiając na Pietuszewskiego od pierwszej minuty w trudnym meczu na Choupanie. To, iż cudowne polskie dziecko wskoczyło do wyjściowej jedenastki, było prawdziwą niespodzianką. Stał się najmłodszym zagranicznym piłkarzem, który kiedykolwiek zagrał w pierwszym składzie Porto" - pisze dziennikarz "A Bola" Paulo Pinto, który podkreślił, iż decyzja włoskiego szkoleniowca związana była z obniżką formy Borjy Sainza oraz Williama Gomesa. Jego zdaniem Polak może być poważnym rywalem dla tej dwójki - zwłaszcza po udanym występie przeciwko CD Nacional.
"Starzał prawdziwe zagrożenie i okazał się być prawdziwą petardą, którą dało się zatrzymać jedynie nieprzepisowo. Był miłą niespodzianką. Wchodził w pojedynki z dużą odwagą. Jest szybki, bezceremonialny i doskonały w dryblingu" - chwalił 17-latka portugalski dziennikarz.


"Jego agresywność i zaangażowanie, zarówno w ataku jak i w obronie, są zgodne z filozofią gry Fariolego. Jednak wciąż jest niedoskonałym diamentem. Zdaje sobie sprawę, iż musi poprawić takie aspekty jak decyzyjność w ostatniej tercji boiska oraz ustawienie w defensywie" - zaznaczył Pinto.



Jego zdaniem jednak tak udany mecz w wykonaniu Pietuszewskiego został doceniony przez włoskiego trenera. Szczególną uwagę zwracała jego śmiałość w decyzjach podejmowanych na murawie oraz rozciąganie gry. Pinto spodziewa się, iż 17-latek będzie regularną częścią rotacji, a najczęściej zastępować będzie Sainza.
"Nie boi się prowokować przeciwników, zawsze szuka bramki. Udowodnił, iż jest zabójczy i nie ma zawahań. Udowadnia, iż wiek nie jest synonimem braku doświadczenia" - dodaje dziennikarz i przypomina, iż Oskar Pietuszewski debiutował w seniorskim futbolu przeciwko Ajaksowi Amsterdam, który był wówczas prowadzony przez... Francesco Fariolego.


Kolejne okazje do gry młodzieżowy reprezentant Polski będzie miał już niebawem. W niedzielę 22 lutego FC Porto zmierzy się na własnym stadionie z Rio Ave, a tydzień później, także na Estadio do Dragao, podejmie Aroucę.
Zobacz też: Żenada Barcelony. Piłkarze wprost powiedzieli o tym Flickowi
Idź do oryginalnego materiału