W ogóle miało jej tam nie być! Pogromczyni Igi Świątek triumfuje

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Screen portal X - WTA


Coś niesamowitego - zaledwie 17-letnia Rosjanka Mirra Andriejewa wygrała prestiżowy turniej WTA 1000 na kortach twardych w Dubaju. Andriejewa pokonała inną rewelację turnieju - Dunkę Clarę Tauson 7:6, 6:1.
Konia z rzędem temu, kto spodziewał się takiego finału turnieju w Dubaju. Zagrały w nim pogromczyni Igi Świątek w ćwierćfinale - 17-letnia Rosjanka Mirra Andriejewa (14. WTA) oraz pięć lat od niej starsza Dunka Clara Tauson (38. WTA).


REKLAMA


Zobacz wideo Kryzys dopadł Igę Świątek? Wesołowicz: Zacznie się bagno


W ogóle miało jej tam nie być! Pogromczyni Igi Świątek triumfuje
kilka zabrakło nawet, by Mirra Andriejewa w ogóle nie zagrała w turnieju. Zdradziła to na przedmeczowej konferencji prasowej przed finałem.


- Cóż, szczerze mówiąc, to jest wielkie szaleństwo, bo na początku nie byłam pewna, czy w ogóle warto jechać do Dubaju. Pomyślałam: okej, po prostu zagram. Zawsze tak jest, iż jak nie myślisz o tym, jak zamierzasz grać, to po prostu grasz swój najlepszy tenis. Nie wiem, czy to paradoks, ale tak po prostu jest. Na pewno to jeden z moich najlepszych turniejów w karierze. Jestem po prostu bardzo zadowolona z tego, jak grałam i cieszę się, iż udało mi się dotrzeć do mojego pierwszego finału rangi WTA 1000 - przyznała Andriejewa.
Pierwszy set finału był bardzo wyrównany i rozstrzygnął się w najlepszy możliwy sposób dla kibiców - w tie-breaku. W nim Rosjanka dominowała, wygrywając 7:1.
najważniejszy dla losów drugiej partii był trzeci gem przy serwisie Tauson. Przy równowadze Dunka popełniła niewymuszony błąd z bekhendu, a po chwili Rosjanka zagrała świetny winner z bekhendu po crossie, wywalczyła przełamanie i prowadziła 3:1. 17-latka poszła za ciosem. W szóstym gemie przy wyniku 30:30 zagrała skuteczny smecz przy siatce i miała kolejnego break-pointa. Nie wykorzystała go jednak, bo popełniła niewymuszony błąd slajsem z forhendu. Za chwilę pomogła Dunka, która popełniła błąd z forhendu i Rosjanka miała kolejną szansę na przełamanie. Tym razem Rosjanka już ją wykorzystała i prowadziła aż 5:1.


Andriejewa dzięki wygranej w finale w Dubaju awansowała na 9. miejsce w rankingu WTA, najwyższe w karierze. Jest też najwyżej sklasyfikowaną Rosjanką w tym rankingu.
Zobacz: Świątek miała rację. Ujawniamy, co WTA robi z tenisistkami. "Nie będziemy"
- Chciałam być w najlepszej "10" rankingu do końca roku, a tymczasem już jestem. Czuje się niesamowicie. Grałam dziś dobrze, choć popełniłam trochę nietypowych błędów. Starałam się myśleć punkt za punkt i robić swoje. Wygrałam turniej, czyli marzenia się spełniają. Brak mi naprawdę słów - powiedziała Rosjanka po meczu.


Finał WTA w Dubaju: Mirra Andriejewa - Clara Tauson 7:6 (7:1), 6:1.
Idź do oryginalnego materiału