W Górniku brakowało mu minut, teraz korzysta z szansy. Ważna decyzja dopiero przed nim

1 godzina temu

Kamil Lukoszek po przenosinach do Motoru Lublin zyskał miejsce w składzie i wyraźnie odżył. Klub może zatrzymać go na stałe, jednak sam zawodnik odkłada rozmowy o przyszłości. Teraz liczą się dla niego kolejne występy.

Latem 24-latek zamienił Zabrze na Lublin w ramach wypożyczenia z opcją wykupu. Dotychczas rozegrał dla Motoru dziesięć spotkań, zdobywając bramkę i notując asystę. Co więcej, stał się ważnym elementem zespołu Mariusza Misiury. To istotna zmiana względem sytuacji, w której znajdował się przed transferem.

Poprzedni sezon w Górniku zakończył z 18 występami, ale tylko czterokrotnie zaczynał mecz w podstawowym składzie. Łącznie uzbierał około 540 minut. Dlatego zmiana klubu dawała mu przede wszystkim szansę na częstsze pojawianie się na boisku. W Lublinie potrafił ją wykorzystać.

Lukoszek dobrze czuje się w Motorze

W rozmowie z Łukaszem Gładysiewiczem z „Dziennika Wschodniego” piłkarz chwalił przyjęcie przez kolegów oraz pracę sztabu. Podkreślał też, iż komfort poza boiskiem pomaga mu podczas spotkań.

„Na pewno nie żałuję tego transferu” powiedział Lukoszek.

Jednak zadowolenie z przeprowadzki nie oznacza jeszcze rozstrzygnięcia jego przyszłości. Wypożyczenie obejmuje sezon 2026/2027, a Motor ma możliwość wykupu zawodnika. Sam zainteresowany nie chce teraz zaprzątać sobie tym głowy.

„Będziemy się takimi sprawami zajmowali po zakończeniu sezonu” zaznaczył.

Zabrze było ważnym etapem jego kariery

Choć w tej chwili reprezentuje ligowego rywala Górnika, z zabrzańskim klubem łączy go długa historia. Trafił tam z juniorskiej drużyny MOSiR Opole. Następnie przechodził przez zespół U19 i rezerwy, zbierając doświadczenie przed wejściem do seniorskiej piłki.

W lipcu 2021 roku przeniósł się do Skry Częstochowa. Tam zanotował 50 oficjalnych występów, dwa gole oraz trzy asysty. Z kolei w 2023 roku wrócił do Zabrza i zadebiutował przeciwko Radomiakowi.

Pierwszą bramkę dla Górnika zdobył w pucharowym spotkaniu z GKS-em Katowice, wygranym 4:0. Jego łączny dorobek w pierwszej drużynie wyniósł 72 mecze, dziesięć trafień i pięć asyst. Tym samym do Lublina przyjechał już z konkretnym doświadczeniem.

Teraz najważniejsze będzie utrzymanie regularnej gry. Udany początek daje Lukoszkowi argumenty, ale do końca wypożyczenia pozostaje jeszcze wiele miesięcy. Dopiero ten okres pokaże, czy Motor zdecyduje się zatrzymać go na dłużej.

Idź do oryginalnego materiału