Widzew Łódź po odpadnięciu z Pucharu Polski najprawdopodobniej rozstanie się z trenerem Igorem Joviceviciem. Według nieoficjalnych informacji na stanowisku zastąpi go Aleksandar Vuković. Takie wieści przekazał w środę portal Meczyki.pl. Serb ma dostać dłuższy kontrakt niż tylko do końca bieżącego sezonu. Wybór już zdążył skomentować były prezes Legii Warszawa, Bogusław Leśnodorski.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Vuković o krok od Widzewa. Leśnodorski reaguje
50-letni działacz z Vukoviciem miał okazję pracować właśnie w stołecznej ekipie. Za jego kadencji szkoleniowiec ten pełnił funkcję asystenta oraz trenera tymczasowego Legii. W rozmowie na kanale Meczyki Leśnodorski był więc pytany, czy Widzew podjął dobrą decyzję. - No pewnie, iż dobrą. Na pewno lepszą niż była. W sytuacji, w jakiej w tej chwili jest Widzew, to jedyna, jaka się rzeczywiście broni - stwierdził krótko.
O Vukoviciu wypowiadał się w samych superlatywach. - Ma sporo doświadczenia, wiele już widział. Moim zdaniem w pracy trenera to jest bardzo ważne. Zna tę ligę, zna tych piłkarzy. Ma jasne zasady, swój styl... - chwalił. Pokusił się choćby o śmiałą tezę. - Myślę, iż jak on zostanie trenerem, to Widzew nie spadnie - prognozował Leśnodorski.
Leśnodorski podsumował Legię. "Moja głowa nie obejmuje tego"
Zadanie będzie bardzo trudne, bo Widzew od dłuższego czasu tkwi w strefie spadkowej. Na 11 kolejek przed końcem sezonu ma 24 punkty i plasuje się na przedostatnim 17. miejscu. Zdaniem Leśnodorskiego drużyna dysponuje jednak taką jakością, iż powinna niedługo zacząć lepiej punktować. Gdyby tak się stało, oznaczałoby to kłopoty dla Legii Warszawa. Były klub Leśnodorskiego również musi bronić się przed spadkiem. w tej chwili ma jeden punkt więcej i zajmuje pozycję wyżej niż Widzew.
Były prezes warszawskiego klubu nie omieszkał również skomentować tej sytuacji. - Dla Legii im lepsza konkurencja, tym lepiej. Łatwiej byłoby, gdyby Widzew się potknął o własne nogi, rozpadł i spadł. Pewnie jest realnym konkurentem teraz i szanse oceniam na dużo wyższe niż wcześniej (…) Moja głowa nie obejmuje tego, iż w Legii ludzie pracują nad scenariuszem spadku. To są rzeczy, których nigdy bym nie przypuszczał za mojego życia, iż można się będzie zderzyć z takim wyzwaniem - podsumował.

2 godzin temu
















