Vasseur: To byłaby g*wniana wymówka

1 godzina temu



Szef Ferrari Fred Vasseur nie jest zadowolony z wyników swojego zespołu w kwalifikacjach do Grand Prix USA. Według niego nie można jednak szukać łatwych wymówek.

Kierowcy Ferrari byli najszybsi w każdym z trzech treningów przed Grand Prix USA w Austin. To dawało najdzieję, iż w kwalifikacjach będą walczyć o czołowe pozycje. Skończyło się na 4. i 5. miejscu, które można uznać za duże rozczarowanie. Nie kryje go szef zespołu.

“Mamy na pewno mieszane uczucia. Na pewno myślę, iż przez cały weekend mieliśmy potencjał i dobre tempo we wszystkich treningach. Aż do ostatniego zakrętu walczyliśmy o pole position” – mówi Vasseur w rozmowie ze Sky Sports 1.

“Jest jednak jak jest i to część tej gry. Myślę, iż wyścig będzie czymś innym i nie będzie łatwo ze względu na degradację opon. Na pewno jednak jesteśmy trochę sfrustrowani ponieważ mieliśmy potencjał aż do ostatniego zakrętu w Q3” – dodaje szef Ferrari.

Według niego najlepszy dla zespołu z Maranello był drugi segment czasówki. Nie chce on jednak szukać czynników zewnętrznych i winić je za słabszą pozycję.

“W Q2 wszyscy jeździli nieco szybciej, a w Q3 mieliśmy problemy by się poprawić. Być może chodzio o wiatr, który rozpraszał kierowców. Ale wszyscy tak mieli. Nie możemy zrzucać tego na wiatr ponieważ to byłaby g*wniana wymówka” – mówi Vasseur.

“Następnym razem musimy po prostu wykonać lepszą robotę na ostatnim okrążeniu ponieważ mieliśmy potencjał przynajmniej do bycia w pierwszym rzędzie” – dodaje Francuz.

Jak mówi szef Ferrari, w takich warunkach jak w Austin, bardzo łatwo kierowcy przejść od bohatera do zera.

“Kilka setnych sekundy różnicy może oznaczać, iż jesteś na P2 albo na P7. Od bohatera do zera. Podmuch wiatru czy zahamowanie o metr za późno lub za wcześnie” – mówi Vasseur.

Na podstawie: racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału