Utrzymanie zadecydowało – transfer pomocnika do Pogoni Szczecin przesądzony

1 godzina temu

Patryk Dziczek zimą podpisał kontrakt z Pogonią Szczecin, ale w dokumencie znajdował się interesujący zapis — cała umowa mogła zostać anulowana w razie spadku szczecińskiego klubu do I ligi. Po piątkowym zwycięstwie Portowców nad Zagłębiem Lubin ten scenariusz przestał być możliwy. Transfer jest przesądzony.

Pogoń Szczecin działała sprytnie — skorzystała z faktu, iż kontrakt Dziczka z Piastem Gliwice wygasał, i jeszcze w zimowym oknie podpisała z nim trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok, który wejdzie w życie 1 lipca. Próbowała też ściągnąć go do siebie od razu, ale rozmowy z Piastem zakończyły się fiaskiem — Gliwice nie chciały go wypuścić w połowie sezonu.

Przez kolejne miesiące pomocnik pozostawał przy Okrzei i z uwagą śledził wyniki Portowców. Miał ku temu konkretny powód — w jego kontrakcie znalazła się klauzula, która automatycznie unieważniałaby całą transakcję, gdyby Pogoń spadła z Ekstraklasy. Przez długi czas sytuacja w tabeli była napięta, ale w ostatnich tygodniach Portowcy wyraźnie odskoczyli od strefy zagrożenia.

Czteroletni rozdział w Gliwicach dobiega końca

Dziczek w Piaście Gliwice rozegrał łącznie 189 meczów, strzelił 21 goli i zanotował osiem asyst. To solidny dorobek, który potwierdza wartość pomocnika w Ekstraklasie. Teraz w Szczecinie czeka go nowy rozdział — i nowe ambicje. Pogoń zapewniła sobie utrzymanie i latem szykuje się do odbudowy po trudnym sezonie.

Idź do oryginalnego materiału