Usyk zobaczył, jak MKOl potraktował Heraskewycza. I od razu zareagował

2 godzin temu
Nie milkną echa zdyskwalifikowania ukraińskiego skeletonisty Władysława Heraskewycza podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortnie d'Ampezzo. 27-latek nie dostał zgody na używanie kasku, który honorował zamordowanych przez Rosjan sportowców z Ukrainy. Do sprawy odniósł się także Ołeksandr Usyk.
Wokół osoby Władysława Heraskewycza zrobiło się głośno jeszcze przed startem rywalizacji skeletonistów na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Ukraiński zawodnik podczas treningów startował w kasku, który upamiętniał zamordowanych przez Rosjan sportowców z Ukrainy. Zrobił to, choć oficjalnie zakazał mu tego Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Tak wynika z relacji samego zawodnika, o której szerzej pisaliśmy na łamach "Sport.pl": Cały świat zobaczył, co włożył na siebie Ukrainiec na igrzyskach.

REKLAMA







Zobacz wideo Marta Knoch o hejcie wobec Bełtowskiej: Ja też z tym walczę. To nie pojęte, iż ktoś z kanapy to robi!



MKOl wykluczył Ukraińca. Powodem kask
Tuż po godzinie 9 rano, MKOl w oficjalnym oświadczeniu na przekazał informację o wykluczeniu Heraskewycza z rywalizacji podczas igrzysk we Włoszech. Ta decyzja spotkała się z ogromną krytyką kibiców oraz niektórych sportowców. Wśród nich znalazła się m.in. klasyfikowana na 56. miejscu w rankingu WTA, Niemka Eva Lys. 24-latka urodziła się w Kijowie, ale dorastała u naszych zachodnich sąsiadów. "To po prostu śmieszne. Upamiętnienie NIE jest naruszeniem" - napisała tenisistka w komentarzu pod oświadczeniem komitetu.


Usyk wspiera Heraskewycza. "Jestem dumny"
Oficjalnego wsparcia zawodnikowi udzielił także Ołeksandr Usyk. Ukraiński pięściarz to mistrz świata federacji WBC, WBA oraz IBF. W listopadzie 2025 roku zrzekł się tytułu WBO. We wpisie na Instagramie poparł swojego rodaka.





"Jestem z ciebie dumny i w pełni cię popieram. To jest postawa prawdziwego Ukraińca" - napisał Usyk na Instagramie.





Wpis Ołeksandra Usyka na 'Instagramie'Fot. Instagram - Ołeksandr Usyk





27-letni skeletonista do końca pozostał przy swoim i nie chciał pójść na ugodę, choćby w przypadku osobistej rozmowy z przewodniczącą MKOL Kirsty Coventry, która przyznała, iż rozumie intencje sportowca, ale niestety przepisy nie stoją po jego stronie. "Chodzi o zasady i regulacje, a w tym przypadku... musimy być w stanie zapewnić wszystkim bezpieczne środowisko. To niestety oznacza, iż po prostu nie wolno wysyłać żadnych tego typu wiadomości" - powiedziała 42-latka.
Zobacz też: Oto najbardziej skandaliczne złoto igrzysk. "Francuska korupcja"





Do całej sprawy odniosło się wiele postaci świata publicznego na Ukrainie. Tamtejsze media także nie pozostawiły "suchej nitki" na decyzji MKOl-u, o czym pisaliśmy na łamach "Sport.pl": Haniebna decyzja MKOl. Ukraina nie wytrzymała. "Godności nie można sprzedać".
Idź do oryginalnego materiału