Rozpoczęło się pierwsze w tym roku zgrupowanie reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni w najbliższy czwartek zmierzą się z Albanią w półfinale baraży o udział w tegorocznych mistrzostwach świata. jeżeli uda im się wygrać, to 31 marca w finale zagrają z wygranym z pary Ukraina/Szwecja. Selekcjoner Jan Urban udzielił wywiadu, w którym odniósł się do uwag Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN w rozmowie ze Sport.pl mówił wprost: - Wszyscy wiemy, jaka jest stawka. Porażka z Albanią wywołałaby trzęsienie ziemi w polskiej piłce. Selekcjoner przeżywałby bardzo ciężkie dni.
REKLAMA
Zobacz wideo Potulski w reprezentacji Polski? "Kolejny piłkarz znikąd"
Urban zabrał głos. Chodzi o słowa Bońka
- Ależ ja to sobie doskonale wyobrażam! Zbyszek ma rację. Żyjemy w takim kraju, gdzie opinie odbijają się od ściany do ściany. Te, które cię chwalą, nie są do końca sprawiedliwe i może choćby nie trzeba aż tak chwalić, ale również krytyka bywa mocno przesadzona i przekracza granice hejtu. To jest duży społeczny problem. Wiem pan, czego mi brakuje w naszym kraju, jeżeli chodzi o krytykę? Końca. Jej końca mi brakuje. Rozumiem, iż przegrałeś mecz albo nie osiągnąłeś jakiegoś celu i cię ostro krytykują, ale niech to robią do pewnego momentu, a później niech życie toczy się dalej. A my lubimy wracać do starych spraw i jeszcze raz, drugi, trzeci szpilkę komuś wbić, jakbyśmy nie mogli się nasycić. Krytykowanie zaczyna zamieniać się w dręczenie - powiedział Urban w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onetem.
Opiekun polskiej kadry jeszcze nie przegrał w roli selekcjonera. Jesienią poprawił wyniki i atmosferę, która panowała wokół kadry. Drużyna narodowa pod jego wodzą zagrała sześć meczów. Wygrała cztery z nich, a dwa z Holandią zremisowała po 1:1.
Warto pamiętać, iż Urban walczy o to, by pojechać na mistrzostwa świata po raz drugi w karierze. W 1986 roku był na nich jako zawodnik. Nawiązałby tym samym do osiągnięć Pawła Janasa i Adama Nawałki - dwóch selekcjonerów, którzy najważniejszej imprezie piłkarskiej czterolecia byli najpierw w roli piłkarzy, a następnie trenerów.

2 godzin temu














