Urban nie gryzł się w język. Tak ocenił poziom Ekstraklasy

2 godzin temu
Za nami ogłoszenie listy powołanych do reprezentacji Polski na baraże o awans na mundial. Jan Urban nie zdecydował się na niespodzianki i jedynym debiutantem będzie Oskar Pietuszewski. Nie ma też zbyt wielu piłkarzy z Ekstraklasy, a ci, którzy są, to w większości zawodnicy sprawdzeni poza Polską. Krzysztof Stanowski z Kanału Zero zapytał o to naszego selekcjonera. Ten wydał bolesny osąd dla Ekstraklasy.
Przed powołaniami można się było zastanawiać, ilu zawodników z Ekstraklasy powoła Urban i których. Nie brakowało osób, które pragnęły szansy np. dla Bartosza Nowaka z GKS-u Katowice, będącego w tej chwili najpewniej najlepszym piłkarzem w lidze. Poza tym przewijały się nazwiska m.in. mającego już doświadczenie w kadrze Tarasa Romaczuka czy choćby młodego talentu Lecha Poznań na pozycji środkowego obrońcy, czyli Wojciecha Mońki.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie


Tylko dobrze znani. Urban nie planował eksperymentów
Ostatecznie Jan Urban żadnego z nich nie powołał. Postawił wyłącznie na sprawdzone nazwiska, czyli Kamila Grosickiego, Przemysława Wiśniewskiego, Bartłomieja Drągowskiego oraz Bartosza Mrozka (ten ostatni debiutu nie ma, ale od dłuższego czasu pojawia się jako bramkarz nr 4). Tym samym jedynym potencjalnym debiutantem z realną szansą na grę będzie Oskar Pietuszewski, który jednak robi takie rzeczy w FC Porto, iż brak powołania dla niego byłby co najmniej bardzo dziwny. Sam trener Urban został zapytany o Ekstraklasę w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero. Nasz selekcjoner przez kilka pierwszych sekund milczał, a potem podzielił się swoją opinią. Niezbyt pochlebną opinią.


Ekstraklasa przez cały czas słabiutka? Ostre słowa selekcjonera
- No nie jest najwyższy. Ja już w zeszłym roku mówiłem, iż oby, bo różne opinie są na ten temat, ale obyśmy co roku mieli dwie drużyny w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Dzisiaj już nie mamy żadnej. Obie odpadły w 1/8 finału. Często się tak dzieje, iż o ile z danego środowiska nie wychodzisz, to jest super, jest okej. Owszem, idzie do przodu nasza Ekstraklasa. jeżeli jednak pojeździsz po Europie, zobaczysz dobre ligi, to zdasz sobie sprawę, iż jeszcze nam brakuje dużo do tych najlepszych. Zdarza się, iż wygramy jakieś spotkanie z mocniejszą drużyną. Jednak przyczyny tych zwycięstw są różne. Ktoś widzi np., iż ten mecz musi odpuścić, bo w lidze mam taką i taką sytuację - brutalnie ocenił Jan Urban.


O tym, czy wybory selekcjonera się obronią przekonamy się już wkrótce. Półfinał barażowy z Albanią Polska rozegra w czwartek 26 marca o 20:45 na PGE Narodowym. jeżeli awansujemy do finału, to w nim 31 marca zagramy na wyjeździe z lepszym z pary Ukraina - Szwecja.
Idź do oryginalnego materiału