Jan Urban objął reprezentację Polski w lipcu ubiegłego roku z trudnym zadaniem poskładania na nowo kadry walczącej o awans na mistrzostwa świata. Początkowo wydawało się to wręcz niemożliwe - Michał Probierz zostawił zespół w opłakanym stanie, a przed Biało-Czerwonymi wciąż było kilka trudnych meczów - dwa z Holandią, jeden z Finlandią i po jednym z Litwą oraz Maltą.
REKLAMA
Zobacz wideo Łukasik zrobił w konia Koseckiego? "Ledwo chodziłem, nie byłem w stanie grać"
Ostatecznie nowy selekcjoner zdobył w tych starciach jedenaście punktów, nie przegrywając żadnego z nich. Obraz polskiej reprezentacji zmienił się diametralnie, a Urbanowi udało się poprawić nie tylko wyniki, ale i atmosferę, która za kadencji Probierza mocno kulała.
Urban nie certolił się ws. Polaków. "Tacy jesteśmy"
Polacy tym samym zakwalifikowali się do baraży o tegoroczny mundial. 26 marca Biało-Czerwoni podejmą Albanię w półfinale, a 63-letni szkoleniowiec w rozmowie z serwisem "Flashscore" nie ukrywał, iż będzie to najważniejszy mecz w jego karierze trenerskiej.
- Czy uważam, iż to moje największe wyzwanie w karierze trenerskiej? Oczywiście, iż tak. Jednak wyzwania klubowe mają w większości przypadków taki wymiar lokalny. Oczywiście, iż wszyscy o tym wiedzą, ale tam patrzy na ciebie konkretny kibic, natomiast inni zerkają troszeczkę z daleka. Tu nie. To niesamowity zaszczyt być trenerem reprezentacji. Natomiast i ogromna odpowiedzialność - przyznał Urban.
Po chwili jednak uzupełnił swoją wypowiedź, odnosząc się do kibiców. Selekcjoner nie szczędził gorzkich słów wobec rodaków, zarzucając im niestabilność i popadanie ze skrajności w skrajność. - My, Polacy, lubimy się odbijać od ściany do ściany. Tu jest super, za chwilę jest dramat i tak dalej. Ale tacy jesteśmy - stwierdził.
Mimo iż do barażowego starcia z Albanią pozostały dwa miesiące, trener Urban już teraz czeka w blokach startowych. - Ten mecz już po losowaniu baraży jest cały czas w głowie. Natomiast wydaje mi się, iż napięcie będzie wzrastać, jak będzie się zbliżała data spotkania - mówił 63-latek.
- Gdzieś na początku, w połowie stycznia zaczniemy rzeczywiście całym sztabem jeździć, obserwować na żywo zawodników. Nie tylko naszych, nie tylko zawodników Albanii, bo musimy też być przygotowani na kolejne spotkanie - gdybyśmy pokonali Albanię - na zwycięzcę meczu Ukraina - Szwecja - dodał.
Początek spotkania Polska - Albania zaplanowano na 26 marca o godz. 20:45. Starcie to odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie.
Zobacz też: Boniek naprawdę to powiedział po "samobóju" Lewandowskiego. "Nareszcie"

1 godzina temu
















