Ulga Enzo Mareski. Cherki i obrońcy uratowali Manchester City

19 godzin temu

Są takie pudła typu „ja bym to szczelił w klapkach”, które można potem eksponować i trudno uwierzyć, iż profesjonalny piłkarz nie trafił do siatki. Manchester City miał takie dwa z Bournemouth. Nowa fryzura nie pomogła Erlingowi Haalandowi. Długo wydawało się, iż Enzo Maresca przegra drugi mecz, ale kierownicę do ręki wziął Rayan Cherki i postanowił szukać nie Haalanda, tylko skutecznych obrońców.

Pudło Haalanda się zemściło

Sytuacja Marco Rose – nowego menedżera Bournemouth – jest bardzo podobna jak u Enzo Mareski. Też ma przed sobą bardzo trudne zadanie, zastąpić gościa, który został bohaterem kibiców i wykręcił niesamowite wyniki. Pep Guardiola postanowił po 10 latach odpocząć, a Andoni Iraola po trzech latach u sterów Wisienek przejął Liverpool. Doprowadził ich do pierwszego w historii awansu do europejskich pucharów (Liga Europy za szóste miejsce w Premier League).

Może i transferów przychodzących mało, ale Maresca ma za to nowego napastnika! O taki jest nowy wygląda Erlinga Haalanda:

Erling Haaland has failed to score in Manchester City’s opening game of the Premier League season for the first time.

I blame the hair. pic.twitter.com/OF4yNrqUr7

— Squawka (@Squawka) August 23, 2026

I po raz pierwszy nie trafił w pierwszym meczu Premier League. A powinien to zrobić w pierwszej połowie, kiedy Nico O’Reilly posłał świetne dośrodkowanie z lewej strony. Chyba już wszyscy widzieli piłkę w siatce, ale Norweg jakoś koślawo na nią nabiegł, nie wiedział czym adekwatnie ma uderzać, no i nie uderzył niczym.

A przecież to był w zasadzie pewny gol.

– ERLING HAALAND MISSES A HUGE CHANCE! pic.twitter.com/HWGVaHAIXB

— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) August 23, 2026

Potem trwałą wyrównana walka w środku pola i w końcu coraz więcej do powiedzenia mieli goście. Pudło Haalanda się zemściło. Po długim podaniu walkę o piłkę wygrał Rayan, dograł na skrzydło do Evanilsona, a ten dostrzegł po drugiej stronie Marcusa Taverniera. Wystarczyło tylko lewą nogą wkopać piłkę do bramki. Szybka akcja, dwa podania i Manchester City został rozklepany.

Manchester City przegrywa!

Marcus Tavernier na ten moment psuje debiut Enzo Maresci

Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/gKoNjJJEM4

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 23, 2026

A później miał szczęście, bo Tavernier uderzał groźnie zza szesnastki, a Justin Kluivert kopnął zdecydowanie za lekko, próbując dokręcić piłkę na dalszy słupek. A to była naprawdę niezła szansa, żeby do przerwy prowadzić dwiema bramkami. Goście grali nieźle, na pewno nie prowadzili fartem.

Marc Guehi… defensywnym pomocnikiem

Tylko, iż w drugiej połowie Bournemouth trochę zatraciło swoją tożsamość i zamiast zaatakować niezbyt pewnie czującego się przeciwnika… wycofało się. Na początku jeszcze dopisało ogromne szczęście. W leadzie mowa była o dwóch katastrofalnych pudłach – jedno było dziełem Haalanda, a drugie – chyba jeszcze gorsze – Marca Guehiego.

Trzy metry do pustej, piłka na głowie, strzał obok bramki.

– GUEHI DIDN’T SEE THE BALL BECAUSE OF THE SUN! pic.twitter.com/l0WSq7mrNx

— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) August 23, 2026

A propos Guehiego – Enzo Maresca zszokował wszystkich kibiców i wystawił go jako defensywnego pomocnika. Można było przecierać oczy ze zdumienia, widząc go ganiającego w środkowej strefie boiska.

Manchester dążył do wyrównania i to się udało za sprawą… Marca Guehiego. Tym razem, już w trudniejszej sytuacji, trafił z główki. W końcówce gola strzelił jeszcze inny obrońca – Josko Gvardiol, który zachował się niczym rasowy snajper, idealnie wklejając się w linię obrony.

Joško Gvardiol ratuje Manchester City!

Chorwat uniknął spalonego i dał wygraną ekipie z Manchesteru

Oglądaj Premier League w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/Vhodo51Bkt

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 23, 2026

Tę sytuację analizował VAR, bo sędzia boczny po trafieniu podniósł chorągiewkę. Okazało się, iż linia półautomatycznego spalonego wskazała jako najważniejszy punkt stopę obrońcy Bournemouth.

#MCIBOU – 90+1’ VAR OVERTURN

VAR checked the referee’s call of no goal for offside – and determined that Gvardiol was in an onside position and recommended that the goal was awarded. pic.twitter.com/RJ1QovxLdZ

— Premier League Match Centre (@PLMatchCentre) August 23, 2026

Warto dodać, iż obu panom asystował Rayan Cherki, który wszedł na boisko w 63. minucie.

Po męczarniach, ale Manchester City wyrwał zwycięstwo. Wisienki mogą żałować podejścia do tego meczu, bo wystarczyło zagrać odrobinę odważniej. Zresztą, po trafieniu na 1:1 to goście przejęli chwilowo inicjatywę i pokazali, iż są w stanie gwałtownie wymieniać piłkę. Ale nie jest to zmartwienie Enzo Mareski.

Manchester City – Bournemouth 2:1

  • 26′ Tavernier – 0:1
  • 84′ Guehi – 1:1
  • 90+1′ Gvardiol – 2:1

Fot. Newspix

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Manchester City przedłużył umowę z istotną postacią. Wieloletni kontrakt
Tottenham nie kończy z transferami. Chce dwóch piłkarzy z City
Barcelona ogłosiła wielki transfer! Rodri opuszcza Manchester
Idź do oryginalnego materiału