Ukraińcy przygotowali specjalne stroje na igrzyska. Natychmiastowe weto

2 godzin temu
Znów głośno o Ukrainie, tym razem w kontekście zmagań na zimowych igrzyskach paralimpijskich 2026. Nasi wschodni sąsiedzi pragnęli w wymowny sposób wyrazić sprzeciw m.in. wobec coraz większej pobłażliwości organizacji sportowych względem Rosjan. Międzynarodowy Komitet Olimpijski postawił jednak weto. Na odpowiedź Ukraińców długo czekać nie trzeba było.
Za nami igrzyska olimpijskie 2026. Wystąpili na nich również Ukraińcy, ale medalu zdobyć się nie udało. Mimo wszystko wiele się mówiło o naszych wschodnich sąsiadach, a szczególnie o Władysławie Heraskewyczu. Nie został on dopuszczony przez MKOl do rywalizacji skeletonistów, a powodem był... kask, który chciał założyć na zawody. Uwiecznieni na nim zostali polegli na wojnie sportowcy. - Szczerze wierzę, iż to właśnie dzięki ich ofierze te igrzyska mogą się dziś odbywać. Mimo iż MKOl chce zdradzić pamięć tych sportowców, ja ich nie zdradzę - zapewniał 27-latek. Teraz o reprezentantach Ukrainy znów wiele się mówi, ale w kontekście igrzysk paralimpijskich, które wystartują już 6 marca.

REKLAMA







Zobacz wideo 85 procent mieszkańców uprawia sport



Ukraina przygotowała specjalny strój na igrzyska paralimpijskie. IPC mówi "nie"
Ukraińscy działacze wyprodukowali specjalne stroje na zbliżające się igrzyska, a konkretnie długie kurtki, na których widnieje mapa państwa z 1991 roku. Zgodnie z nią, Półwysep Krymski, a także inne tereny okupowane w tej chwili przez Rosję, należą do Ukrainy. Wiadomo było, iż strój może wywołać spore poruszenie. I najpewniej Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) chce tego uniknąć. Podjął więc radykalną decyzję.


- Przygotowaliśmy dla naszej drużyny strój sportowy, a adekwatnie ceremonialny. IPC powiedział nam jednak: "Nie, nie, nie - to się nie uda" - przekazał Walerij Suszkewycz, prezes Narodowego Komitetu Paralimpijskiego Ukrainy w rozmowie z ukrinform.net. - Stwierdzili, iż outfit ma charakter polityczny i iż nikt nie pozwoli nam się w nim pokazać. A strój był bardzo piękny, bardzo symboliczny i bardzo dobitnie "krzyczał", iż Ukraina istnieje na świecie, w Europie, ze wszystkimi swoimi terytoriami bez okupacji rosyjskiej - dodawał.
A na tym nie zakończył. Ujawnił, iż ten strój był swego rodzaju odpowiedzią naszych wschodnich sąsiadów na fakt, iż organizacje sportowe coraz bardziej ulegają Rosjanom. - W IPC są jednak pewni działacze, którzy dbają o to, by Ukraina nie mogła prezentować się jako kraj bez okupacji i aby w takim mundurze walczyła z państwem agresora - podkreślał.
Wielkie oburzenie w Ukrainie. "Wzywamy do bojkotu"
"Wzywamy społeczność międzynarodową, w tym wszystkie kraje i krajowe komitety paralimpijskie, do potępienia niemoralnych działań Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego, w tym haniebnej decyzji o dopuszczeniu zakrwawionych flag Rosji i Białorusi, a także do bojkotu ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Paralimpijskich 2026. Proszę, zajmijcie jasne stanowisko i nie bierzcie udziału w sportowym wybielaniu zbrodni wojennych przez Międzynarodowy Komitet Paralimpijski!" - apelował na X Andrii Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy.









Zobacz też: Co dalej z Adamem Małyszem? Piesiewicz przemówił.


Do sprawy odniósł się też sam IPC. Jego oświadczenie cytuje sport24.ru. "Zgodnie z zasadami dotyczącymi strojów, IPC zabrania używania tekstów hymnów narodowych, słów motywacyjnych, przesłań publicznych/politycznych bądź też haseł związanych z tożsamością narodową. Mapa kraju również należy do tej kategorii, dlatego ten element nie został zaakceptowany" - czytamy.
Idź do oryginalnego materiału