UKGC nie dopuszcza możliwości luki prawnej: Rynki predykcyjne to zakłady wzajemne
UK Gambling Commission oficjalnie postawił kropkę nad i: prediction markets w obecnej formie to zwykłe zakłądy na pieniądze według brytyjskiego prawa i nie ma dla nich wyjątku. We wpisie na blogu Brad Enright, dyrektor strategii UKGC, stwierdził wprost – produkty typu Kalshi, Polymarket czy Robinhood Prediction Markets muszą uzyskać pełną licencję betting intermediary, spełniać wszystkie wymogi ochrony graczy i nie mogą działać w szarej strefie.
Jasna odpowiedź na boom w USA: w Wlk. Brytanii nie będzie luki
Brad Enright, dyrektor strategii UKGC, w poście blogowym „Prediction markets – here’s what you need to know”, odpowiedział na rosnące zainteresowanie rynkiem prediction markets po sukcesie w USA. Podkreślił najważniejsze punkty:
- Komercyjne produkty spełniające definicję zakładów na pieniądze w Wlk. Brytanii (składowe: stawka, szansa na wygraną, nagroda) muszą być licencjonowane przez UKGC. Wyjątek to spread betting (regulowany z kolei przez FCA).
- Aktualne modele prediction markets (jak w USA) pasują do definicji „betting intermediary” (pośrednik zakładów) – podobnie jak betting exchanges (Betfair). Różnice w prezentacji nie zmieniają istoty: gracze obstawiają wynik wydarzenia, a platforma pobiera prowizję.
- UKGC nie widzi możliwości wiarygodnego zaklasyfikowania takiego produktu jako „non-gambling” w Wielkiej Brytanii. Operatorzy muszą więc uzyskać licencję – inaczej narażają się na kary, blokady i odpowiedzialność karną.
- Regulator monitoruje rynek i będzie egzekwować prawo – zwłaszcza wobec operatorów zagranicznych targetujących brytyjskich graczy.
To kontrastuje z USA, gdzie CFTC (Commodity Futures Trading Commission) traktuje prediction markets jako rynki towarowe/futures (Kalshi wygrała sprawę w 2024). W Wlk. Brytanii zakłady na pieniądze to zakłady na pieniądze – niezależnie od nazwy czy tematu (wybory, sport, pogoda).
Enright:
Chociaż sposób prezentacji rynków predykcyjnych może się różnić, ich podstawowe aspekty są zbliżone do tego, co w Wielkiej Brytanii określa się jako „Betting Exchange”
Przeczytaj też:
>>>Pontus Lindwall: Prediction markets to domena USA, nie Europy. Betsson stawia na core business
>>>Gdzie leży granica opłacalności rynku regulowanego? Podwójne uderzenie w brytyjski sektor online
>>>Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial

3 godzin temu







