Ostatnie spotkanie Mariusza Wacha z Tysonem Fury przed piątkową walką zakończyło się niespodziewanymi słowami byłego mistrza. Brytyjczyk zażartował sobie z „Wikinga”. Już jutro w Tajlandii dojdzie do jednego z najbardziej zaskakujących pojedynków bokserskich tego roku – w ringu zmierzą się bowiem Tyson Fury oraz Mariusz Wach. To niespodziewany zwrot w karierze polskiego pięściarza, któremu myślami bliżej do emerytury niż dużych walk.