Muslim Tulshaev już na chłodno skomentował pechowe kopnięcie, które zakończyło jego pojedynek na gali KSW 121. Tak do całego zajścia podchodzi "Urus". Gala KSW 121 w Libercu nie należała do wydarzeń, które na długo zapiszą się w pamięci kibiców. W rozpisce znalazło się kilka interesujących zestawień, jednak całościowo czeska impreza pozostawiła po sobie pewien niedosyt. Nie zabrakło ważnych rozstrzygnięć, ale pod względem emocji nie wszystkie pojedynki spełniły oczekiwania.