Tuchel zamknął sprawę Bellinghama. Mówi o szukaniu dziury w całym

1 tydzień temu

W pomeczowej rozmowie Jude Bellingham został skonfrontowany ze słowami Thomasa Tuchela. Mimo zwycięstwa nad Norwegią selekcjoner Anglików nie był zadowolony z gry swoich zawodników. Autor dubletu stwierdził, iż być może trener nie wie, jak to jest grać w tropikach przeciwko takiej ekipie. Na konferencji przed półfinałem z Argentyną Niemiec raz jeszcze musiał odnieść się do słów 23-latka. Szkoleniowiec stwierdził, iż sprawa została rozdmuchana.

Mocna odpowiedź Bellinghama

Mimo awansu do półfinału Thomas Tuchel nie był zadowolony z występu swojego zespołu. – Nie jestem zadowolony z występu. Pod każdym względem. Jest zaangażowanie, jednak bardzo utrudnialiśmy sobie życie poprzez nasz sposób gry. Niedbały, za wolny. Niewystarczająco powtarzalny. Mieliśmy dziś szczęście – mówił szkoleniowiec Anglików w rozmowie z ITV, nadawcą meczu z Norwegią w Wielkiej Brytanii. Niemiec pochwalił jednak mentalność jego zawodników, którzy odwrócili wynik. Stwierdził, iż można ją „zamknąć w butelce i sprzedawać”.

Thomas Tuchel: „I am not happy. The way we played was sloppy, we did a lot of technical mistakes.”

„It is nothing to do with mentality. We need to play better…” pic.twitter.com/UYTk8zGvT9

— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) July 12, 2026

O słowa selekcjonera na gorąco został zapytany autor dubletu, Jude Bellingham. Gwiazdor Realu Madryt, o którym Tuchel również ciepło się wypowiedział, odparł, iż trener być może nie wie, jak to jest grać w ekstremalnych warunkach z klasowym rywalem. Przypomnijmy, iż kiedy zawodnicy wychodzili na rozgrzewkę, odczuwalna temperatura w Miami wynosiła aż 40 stopni Celsjusza. – Może po prostu nie wie, jak to jest grać w takich warunkach przeciwko Haalandowi, Odegaardowi, Nusie, Sorlothowi. To nie jest łatwy przeciwnik – stwierdził 23-latek.

Myślę, iż próbowaliśmy stworzyć pozytywne warunki. Powinniśmy to kontynuować w Final Four. Nie mogę nachwalić się chłopaków. Nie wygrasz każdego meczu pykaniem i wymienianiem tysiąca podań. Czasem trzeba wygrać brzydko i znów tak dziś zrobiliśmy – dodał.

Jude Bellingham pushed back on Thomas Tuchel’s criticism of England’s performance against Norway.

“Maybe he doesn’t know what it means to face a team with Haaland, Ødegaard, Nusa, Sørloth…”

Fair point? #WorldCup pic.twitter.com/8B2UqRbXo0

— DAZN Football (@DAZNFootball) July 12, 2026

Kapitan rozumie obie strony

Na pomeczowej konferencji Tuchela poproszono o odniesienie się do wywiadu Bellinghama dla DAZN. 52-latek ponownie pochwalił swoich piłkarzy za to, iż drugi raz na tym turnieju odwrócili wynik [straty odrobili też w 1/16 z DR Konga], ale podtrzymywał, iż taka drużyna może prezentować się lepiej. Dzień po meczu w rozmowie z BBC Radio5 Live zdanie obu stron podzielił kapitan zespołu, Harry Kane. Snajper Bayernu podkreślił, iż Tuchel wypowiadał się w tak chłodny sposób, bo po prostu chce wycisnąć z tych zawodników pełen potencjał.

Zawrzało po wypowiedzi Bellinghama. Kapitan tonuje nastroje

Wiemy, iż możemy się poprawić i grać lepiej. Jednak jesteśmy w półfinale mistrzostw świata, a to nie zawsze było typowe dla naszej reprezentacji, więc musimy się tym cieszyć. Pokazaliśmy wiele wspaniałych rzeczy. Rzeczy, które są potrzebne, żeby odnieść sukces w drużynie. Naszą determinację, to poświęcenie każdego dla kraju. Ciężko było w upale i wilgotności. Potrafimy grać lepiej, wiemy o tym. Ale teraz chcemy się tym cieszyć. Przygotowanie będzie widoczne w następnym meczu. Spróbujemy poprawić grę najlepiej jak potrafimy.

Selekcjoner omówił temat z zespołem

Podczas konferencji przed półfinałem z Argentyną Tuchel raz jeszcze musiał odnieść się do sprawy z Bellinghamem. Niemiec powiedział, iż w niedzielę wieczorem spotkał się z zespołem, by omówić ten temat i go zamknąć. Dodał, iż „nie ma problemu” z wypowiedzią swojego piłkarza. – Myślę, iż mamy podobną ocenę. Nasze komentarze wynikały z tego samego przekonania, iż ​​jesteśmy w stanie rywalizować i posiadać przewagę na najwyższym poziomie. Rozmawiałem z całym zespołem w szatni, wszystko omówiliśmy. Przekaz był zasadniczo taki sam.

168 – Jude Bellingham has scored a goal every 168 minutes under Thomas Tuchel (6 goals in 1,005 minutes), his best ratio under any manager in his career.

Shift. pic.twitter.com/tGXzsKHbrA

— OptaJoe (@OptaJoe) July 14, 2026

Trener mówi o szukaniu dziury w całym

Po konferencji Tuchel porozmawiał jeszcze z radiem talkSPORT. Tam powiedział, iż po wydarzeniach z ostatnich dni on i Bellingham „są sobie bliżsi niż kiedykolwiek wcześniej”. Stwierdził, iż „próbuje się tworzyć nieporozumienia tam, gdzie ich nie ma”. W obronie swojego zawodnika dodawał, iż ten po prawie 120 minutach w ekstremalnych warunkach musiał jeszcze wypełnić medialne obowiązki.

– Czego można oczekiwać od zawodnika, który po daniu z siebie wszystkiego staje przed mikrofonem na szybki wywiad? Tak po prostu jest. Jesteśmy tak blisko jak zawsze, a choćby bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Widać to na boisku. Energia i mentalność na obozie są doskonałe w ostatnich dniach. Jesteśmy gotowi do walki. W niedzielę wieczorem wyjaśniłem to jeszcze raz, żeby pójść naprzód. Potem od razu w rozmowie obraliśmy nowy kierunek, nową perspektywę: półfinał z Argentyną.

The passion pic.twitter.com/pRB10Y3eSZ

— England (@England) July 8, 2026

– Bellingham został po prostu skonfrontowany z negatywną stroną, często krytykującą moją drużynę. Nazwałem go piłkarzem światowej klasy, powiedziałem, iż znów popisał się akcjami światowej klasy, które zadecydowały o wyniku meczu. Powiedziałem, iż mentalność tej drużyny jest wyjątkowa. To wszystko nie było częścią pytania. Bellingham dostał pytanie: „Co sądzisz o słowach trenera, iż byliście niedbali?”. Oczywiście, ja też bym się nie gryzł w język, gdybym przez 120 minut strzelił dwa gole, dał z siebie dosłownie wszystko. To normalna rzecz, zupełnie normalna reakcja zawodnika z takim nastawieniem – zakończył

Anglicy z Argentyną zmierzą się piętnasty raz w historii, a po raz szósty w ramach mistrzostw świata. Ostatnie starcie tych drużyn miało miejsce w 2005 roku, a ostatnie w ramach mistrzostw świata w 2002 roku. Z kolei w fazie pucharowej mundialu ostatni raz te reprezentacje spotkały się w 1998 roku. Albicelestes po rzutach karnych awansowali do ćwierćfinału.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Hit podlany podtekstami. Ręka Boga, znienawidzony Beckham, zgnieciona flaga
Styl reprezentacji Argentyny może pasować Anglii? „Nie biegają”
Półfinał podwyższonego ryzyka. Policja zwiększa środki bezpieczeństwa

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału