Tsunoda uniknął kary, ale rywale chcą apelacji

2 godzin temu



Zaskakujący werdykt sędziów po Grand Prix Włoch Formuły 1. Yuki Tsunoda nie został ukarany za przerwanie procedury startowej. To rozstrzygnięcie nie podoba się rywalom.

Dodatkowe

Na Monzy w niedzielę oglądaliśmy dwa starty z pól – pierwszy, standardowy – oraz drugi, po czerwonej fladze spowodowanej wypadkiem Charlesa Leclercka.

Procedura startowa za drugim razem została zakłócona – dyrektor wyścigu zarządził dodatkowe okrążenie formujące za sprawą Yukiego Tsunody, który w ostatniej chwili zorientował się, iż podjeżdża na złe stanowisko i dość niezdarnie ustawił się na tym odpowiednim.

Zgodnie z przepisami, o ile kierowca spowoduje zakłócenie procedury startowej, czeka go kara. Tsunoda dojechał na 10. miejscu, ale wywalczony przez niego punkt stał pod znakiem zapytania.

Decyzja

Tsunoda zachował jednak punkt. Sędziowie uznali, iż ustawił on bolid w wyznaczonym polu i choć był on dość krzywo ustawiony, to jednak przepisy nie zostały naruszone.

Rui Marques przyznał natomiast, iż powtórzenie procedury startowej było jego wyłączną decyzją, gdyż nie czuł się komfortowo z tak niezdarnym ustawieniem kierowcy na starcie.

W związku z tym Japończyk nie dostał kary i zachował 10. miejsce.

Tak wyglądają wyniki GP Włoch:

Apelacja

To rozstrzygnięcie nie mogło spodobać się Audi, które liczyło na to, iż po karze dla Tsunody na punktowaną pozycję wskoczy Gabriel Bortoleto. Niemiecki zespół zapowiedział, iż zamierza złożyć apelację od tej decyzji sędziów, powołując się na inne rozumienie przepisu dotyczącego wywołania przez kierowcę dodatkowego okrążenia formującego.

Klasyfikacje generalne F1 po GP Włoch zobaczycie tutaj.



Idź do oryginalnego materiału