Pasjonująco zapowiadał się półfinał w Dosze, w którym zagrała pogromczyni Igi Świątek w ćwierćfinale, wielka nadzieja światowego tenisa, 17-letnia Rosjanka Mirra Andriejewa (14. WTA) z siódmą rakietą świata, zwyciężczynią Wimbledonu 2022 - Jeleną Rybakiną. 25-letnia zawodniczka z Kazachstanu dotychczas pięć razy w swojej karierze grała z zawodniczkami, które nie miały jeszcze 18 lat i wszystkie te pojedynki wygrała.
REKLAMA
Zobacz wideo Kryzys dopadł Igę Świątek? Wesołowicz: Zacznie się bagno
Wielkie emocje w półfinale w Dubaju
Pierwszy set był bardzo wyrównany. Najlepiej świadczą o tym statystyki. Andriejewa wygrała w nim 36 punktów, a rywalka zaledwie trzy mniej. Obie zawodniczki miały po 16 niewymuszonych błędów, a Rosjanka miała zaledwie jednego winnera więcej (15-14). Przy stanie 3:3 Rosjanka najpierw przełamała rywalkę, a potem przy swoim podaniu obroniła dwa break-pointy i prowadziła 5:3. Kilka minut później cieszyła się z wygrania seta 6:4 w 46 minut. To ona była bliżej swojego trzeciego w karierze finału turnieju rangi WTA.
Już na początku drugiej partii Rybakina miała dwa break-pointy. Rosjanka świetnie się jednak wtedy broniła i wygrała jedną z najpiękniejszych akcji meczu po skutecznym forhendzie w biegu z końcowej linii, kapitalnie mijając Rybakinę, która poszła do siatki. A potem trwała zażarta walka gem za gem i żadna z tenisistek nie potrafiła zdobyć przełamanie. Kazaszka poprawiła swoją jakość gry, to Rosjanka wciąż częściej była w defensywie, ale imponowała szybkością, obroną i skutecznymi kontrami.
- Coś pięknego, genialnie. Niesamowicie potrafi się bronić Andriejewa, doślizgnąć do piłki i skontrować - zachwycali się komentatorzy Canal+Sport.
Przełom nastąpił w 10. gemie przy serwisie 17-latki. Po jej podwójnym błędzie serwisowym (7 w meczu) przegrywała 15:40. Po chwili przegrała długą wymianę, wyrzucając piłkę za linię końcową i seta 4:6. Rosjanka w tej partii miała więcej winnerów (14-9), ale też więcej niewymuszonych błędów (14-10).
W czwartym gemie decydującego seta, przy stanie 15:15 Rosjanka przegrała długą wymianę przy siatce i uderzyła rakietą o kort. W kolejnej akcji popełniła niewymuszony błąd z bekhendu z końcowej linii. Kazaszka wykorzystała od razu pierwszego break-pointa po kapitalnym returnie z bekhendu i prowadziła 3:1.
Mało tego, w kolejnym gemie miała piłkę na prowadzenie 4:1, ale jej nie wykorzystała. Rosjanka po drugim zmarnowanym break-poincie głośno krzyknęła coś w kierunku trybun. Była poirytowana, bo przegrywała ważne piłki. Po świetnym kończącym uderzeniu z forhendu wzdłuż linii doczekała się jednak trzeciej szansy na przełamanie. Tym razem pomyliła jej Kazaszka, popełniając niewymuszony błąd z forhendu.
To jednak nie koniec świetnej serii Andriejewej. W siódmym gemie Kazaszka zagrała fatalnie - popełniła aż cztery błędy, w tym trzy niewymuszone i znów została przełamana! Emocje wciąż jednak były olbrzymie, bo Rybakina w kolejnym gemie miała aż trzy szanse na przełamanie! Żadnej nie wykorzystała, bo Rosjanka zagrała winnera z forhendu, asa i wygrywający serwis. Dobrze serwowała też w grze na przewagi i wygrała piątego gema z rzędu!
Kazaszka była już całkowicie rozbita i grała nerwowo. Po jej niewymuszonym błędzie z bekhendu, Rosjanka miała piłkę meczową. Rybakina w ćwierćfinale z Hiszpanką Paulą Badosą obroniła aż sześć piłek meczowych. Teraz pierwszą też obroniła, bo rywalka wyrzuciła piłkę za linię boczną. Przy drugiej już jednak skapitulowała, bo z bekhendu wyrzuciła piłkę kilka metrów za linię boczną.
- Andriejewa w pełni zasłużyła na wygraną. To ona grała lepiej, skuteczniej, stabilnej. 17-latka, która gra bardzo dojrzały tenis, potrafi się bronić i atakować - dodawali komentatorzy Canal+Sport.
Rosjanka awansowała już na 11. miejsce w rankingu WTA LIVE. W wieku 17 lat, 298 dni została najmłodszą zawodniczką od 2009 roku, która dotarła do finału WTA 1000. Jest też najmłodszą tenisistką, która pokonała w turnieju trzy triumfatorki wielkoszlemowe. W 2004 roku dokonała tego Rosjanka Maria Szarapowa.
Zobacz: Rosja reaguje po meczu Świątek - Andriejewa. "Nie była"
Andriejewa w finale zmierzy się z Clarą Tauson (Dania, 38. WTA).
Półfinał w Dubaju: Jelena Rybakina - Mirra Andriejewa 4:6, 6:4, 3:6