Trzynaście sekund i koniec! Polak z najszybszym nokautem w historii

1 godzina temu
Tak szybkiego nokautu w historii federacji FEN jeszcze nie było. Podczas 61. gali, która odbyła się w piątek 23 stycznia w Hali Legionów w Kielcach, ekspresową walkę stoczyli Bartosz Kowalczyk i Szymon Maj. Ten pierwszy już po trzynastu sekundach znokautował rywala, ustanawiając nowy rekord. - Wizualizowałem sobie taki scenariusz - mówił po zakończonym pojedynku Kowalczyk cytowany przez Radio Kielce.
Fight Exclusive Night (FEN) od 2013 roku organizuje gale sportów walki w MMA i kick-boxingu w formule K-1. 61. edycja miała miejsce w piątek 23 stycznia 2026 r. w kieleckiej Hali Legionów. Stolica województwa świętokrzyskiego po raz pierwszy w historii gościła zawodników FEN i od razu była świadkiem historycznego wydarzenia.

REKLAMA







Zobacz wideo Walczył z Usykiem, był mistrzem świata. "Przedstawiano mnie jak mięso armatnie"



Trzynaście sekund wystarczyło! Kowalczyk rekordzistą FEN
W trzeciej walce wieczoru naprzeciw siebie stanęli zawodnik miejscowej Korony, Bartosz Kowalczyk i Szymon Maj. Na trybunach wyczuwalna była ekscytacja połączona z głośnym dopingiem dla Kowalczyka. Potyczka rozpoczęła się od próby ataku Maja low kickiem, ale, jak się po chwili okazało, stać go było tylko na tyle.
Kowalczyk dopadł do przeciwnika i mocnym prawym sierpowym powalił go na ziemię. Maj podniósł się, ale nie minęły dwie sekundy, gdy znów się położył. Teraz w wyniku nokautu po serii ciosów zadanych przez zawodnika pochodzącego z Jędrzejowa. Trzynaście sekund - tyle trwał pojedynek Kowalczyka z Majem, co oznacza, iż fighter Korony Kielce został nowym rekordzistą federacji FEN w najszybszym nokaucie gali.


- Koniec! Ależ ciężki nokaut w wykonaniu Bartosza Kowalcyzka, ależ to poszło! Po pierwszym trafieniu pozbierał się Szymon Maj, ale to drugie trafienie atomowe! - zachwycali się komentatorzy Canal+Sport.






- Szczerze mówiąc, wizualizowałem sobie taki scenariusz. Wierzę w prawo przyciągania, ale przede wszystkim miałem konkretny plan: chłodna głowa i czekanie na swój moment. Wiem, ile ważą moje ręce i kiedy trafię, trzeba to kończyć - mówił Kowalczyk cytowany przez Radio Kielce.



- To była akcja, którą trenowałem wcześniej, dziś działa już instynkt. Jak tylko poczuję, iż rywal jest naruszony, wiem, iż muszę iść za ciosem. Teraz chcę się rozwijać dalej. Moim celem jest dostać się do czeskiej federacji Oktagon i konsekwentnie realizować kolejne ambicje - zapowiedział zawodnik kieleckiej Korony.


Kolejna gala federacji FEN odbędzie się 28 marca w Częstochowie. W walce wieczoru Mistrz FEN w wadze półśredniej, Wawrzyniec Bartnik będzie bronić tytułu już po raz drugi z rzędu.
Zobacz też: Ależ to była miazga! Mistrz pokazał moc w walce wieczoru KSW 114!
Idź do oryginalnego materiału