Trzy rekordy mityngu, seria rekordów życiowych i dobre wyniki Polaków – Kujawsko-Pomorska Arena Toruń zdała próbę generalną przed Halowymi Mistrzostwami Świata Kujawy Pomorze 26. Dwunasta edycja ORLEN Copernicus Cup potwierdziła, iż nowa bieżnia należy do najszybszych w Europie.
Cztery tygodnie przed światowym czempionatem mityng, wieńczący cykl World Athletics Indoor Tour Gold, był kluczowym sprawdzianem dla zawodników i organizatorów. Test wypadł okazale, zarówno pod względem sportowym, jak i frekwencyjnym.
Rekordowy sprint kobiet
Finał 60 metrów kobiet dostarczył wyjątkowych emocji. Po trzech falstartach bieg rozegrano dopiero za czwartym podejściem. Najlepiej z presją poradziła sobie Włoszka Zaynab Dosso. Czas 6.99 s oznaczał rekord mityngu, rekord życiowy i nowy rekord kraju.
Drugie miejsce zajęła Patrizia Van der Weken z Luksemburga (7.01), a trzecie Brytyjka Amy Hunt (7.04) – wszystkie trzy poprawiły swoje rekordy życiowe. Tuż za podium finiszowała Ewa Swoboda z wynikiem 7.09, najlepszym w jej sezonie.
– Dopiero teraz zaczynam wchodzić na swoje obroty. Dzisiejsze 7.09 pokazało jednak, iż jestem gotowa. Mimo czterech falstartów wszystko zadziałało tak, jak powinno, więc to dobry sygnał i znak, iż idziemy w dobrym kierunku. Jedyne, co mogę teraz udowodnić, to, iż wciąż stać mnie na bieganie poniżej siedmiu sekund – powiedziała Ewa Swoboda.

Rekordzistka Polski na 60 m (6.98) dodała, iż zawarła w tej sprawie dwa zakłady, które zamierza wygrać. Przekonywała, iż w przygotowaniach do Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26 czas jest sprzymierzeńcem.
– Przed nami jeszcze prawie cały miesiąc, żeby spokojnie potrenować, odpocząć, złapać świeżość. Może będzie czas na radość, może na łzy. Czas pokaże – komentowała.
Mocne 400 metrów i szybkie 800
Na 400 metrów druga była Natalia Bukowiecka (50.97), która ustąpiła jedynie Słowaczce Emmie Zapletalovej (50.90). Trzecie na metę wpadła Czeszka Lurdes Gloria Manuel (51.17). Po zawodach Polka przyznała, iż w hali wciąż zbiera doświadczenie.
fot. Radosław Jóźwiak
– Myślałam, iż ten wynik będzie lepszy, ale na pewno potrzebuję jeszcze obycia w hali. W poprzednim roku miałam tak naprawdę tylko dwa starty, i to niezbyt udane, a dwa lata temu nie startowałam w ogóle. Nie mam za sobą wielu imprez tej rangi, więc myślę, iż wystartuję z pozycji mniej spodziewanej. Być może to choćby dobrze, bo mam wrażenie, iż lżej się biega, kiedy nie jest się faworytem. Publiczność bardzo mnie niosła i na pewno mi to pomogło. Chcę jeszcze bardziej cieszyć się tym sportem – komentowała Natalia Bukowiecka.
Kolejne Polki były dalej. Justyna Święty-Ersetic szósta (52.09), Marika Popowicz-Drapała siódma (52.45), Anna Gryc ósma (52:45), a Nikola Horowska dziewiąta (54.84).
W rywalizacji na 800 metrów kobiet znakomity finisz dał drugie miejsce Anna Wielgosz (1:59.47), z rekordem życiowym i wynikiem bliskim rekordu Polski. Wygrała Etiopka Nigist Getachew (1:59.32).
fot. Paweł Skraba
– To było dla mnie szokujące. Biegłam w środku stawki, czego nie lubię. Czasami podchodzę do startów dość zachowawczo, bo wiem, iż tempo może być poza moim zasięgiem. Zbyt szybkie otwarcia często mi nie służyły i już nieraz przez to traciłam szanse na dobry wynik. Tym razem jednak wszystko zagrało niemal idealnie. Cieszę się, tym bardziej iż do sezonu podchodziłam raczej sceptycznie – mówiła Anna Wielgosz.
Wśród mężczyzn bezkonkurencyjny był Belg Eliott Crestan (1:44.07), który zwyciężył zarówno w Toruniu, jak i w całym cyklu. Drugi był Maciej Wyderka z czasem 1:44.30, a trzeci Filip Ostrowski (1:44.75). Na ósmym miejscu zmagania zakończył Patryk Sieradzki (1:46.29).
– Cieszy mnie moja stabilność, mamy jeszcze przed sobą miesiąć, więc liczę, iż w marcu będę jeszcze w wyższej formie. Najważniejsze jest, iż jestem blisko rekordu Polski i trzymam się tego. Bieżnia jest świetna i już teraz można powiedzieć, iż na mistrzostwach będzie bardzo szybko – powiedział Maciej Wyderka.
Rekordy i dyskwalifikacja
Trzeci rekord mityngu padł w biegu na 60 m przez płotki kobiet. Halowa mistrzyni świata Devynne Charlton z Bahamów uzyskała 7.77. Jedną setną wolniejsza była Szwajcarka Ditaji Kambundji, a podium uzupełniła Holenderka Nadine Visser (7.80). Czwarta finiszowała Pia Skrzyszowska z czasem 7.82, za jej plecami Alicja Sielska (8.06).
W biegu na 1500 metrów mężczyzn pierwotnie rekord mityngu ustanowił reprezentant Botswany Tshepiso Masalela, jednak został zdyskwalifikowany za niesportowe zachowanie wobec Francuza Azeddine Habz. To rezultat Habza – 3:32.56 – został ostatecznie rekordem zawodów.
Na 60 m przez płotki mężczyzn zwyciężył Jakub Szymański (7.48). Polak wyprzedził Amerykanina Jamala Britta (7.52) i Francuza Wilhelma Belociana (7.53). Tuż za podium zameldował się Damian Czykier (7.57).
fot. Paweł Skraba
– Toruńska hala jest dziś jedną z najlepszych na świecie. Chcę tu wziąć rewanż za Nankin. Potrzebuję wsparcia kibiców i wierzę, iż razem załatwimy sprawę. Chcę zdobyć medal, chcę wygrać – komentował po biegu Jakub Szymański.
W innych konkurencjach triumfowali Włoszka Larissa Iapichino w skoku w dal, Amerykanin Joe Kovacs w pchnięciu kulą oraz Norweg Sondre Guttormsen w skoku o tyczce. W pięcioboju zwyciężyła Paulina Ligarska.
Żodzik z triumfem w cyklu
W skoku wzwyż zwyciężyła Maria Żodzik. Rezultat 1.96 m to jej halowy rekord życiowy i trzeci wynik na światowych listach w tym roku. Wygrana w Toruniu przypieczętowała także jej triumf w całym cyklu World Athletics Indoor Tour Gold. Polka podkreślała, iż najważniejsze pozostaje dopracowanie techniki przed docelową imprezą sezonu.
– Nie jestem jeszcze w pełni zadowolona, bo nie każdy skok i nie każdy rozbieg wychodzi tak, jakbym chciała, więc wciąż mam nad czym pracować. Bardzo się cieszę, iż kibice mi tak pomagali, bo dzisiaj bardzo wyraźnie to poczułam. Być może jestem teraz po prostu trochę bardziej rozpoznawalna niż rok temu – mówiła reprezentantka Polski.
Ostatnia prosta przed mistrzostwami
Tegoroczny ORLEN Copernicus Cup był jedną z ostatnich okazji do wypełnienia minimów kwalifikacyjnych przed Halowymi Mistrzostwami Świata Kujawy Pomorze 26, które odbędą się w dniach 20–22 marca w Toruniu.
Źródło: PZLA, red
fot. w nagłówku Radosław Jóźwiak

3 godzin temu











![BRZESKO. Łukasz Kornaś, Grzegorz Pawełek, Grzegorz Cisak z Brzeskiej Grupy Turystycznej „Łaziorki” zdobyli Kilimandżaro [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/02/n-2.jpg)