Trzęsienie ziemi na Vuelcie. Lider wycofał się z wyścigu

17 godzin temu

Wydawało się, iż Tadej Pogacar pędził po nieunikniony, choć dopiero pierwszy triumf w wyścigu Vuelta a Espana. Wszystko zmierzało ku realizacji scenariusza, w którym do w sumie sześciu zwycięstw w dwóch pozostałych wielkich tourach dorzuca jeszcze kolejny sukces, ale… po upadku na ósmym etapie wyścigu Słoweniec wycofał się z rywalizacji.

Pierwszy tydzień był dla Pogacara niezwykle udany, w klasyfikacji generalnej nad drugim Enrikiem Masem kolarz UAE Team Emirates miał już prawie cztery minuty przewagi. Można było się choćby pokusić o stwierdzenie, iż nie za bardzo miał z kim Słoweniec przegrać ten wyścig. A jednak – przegrał ze sobą i losem, który zgotował mu bardzo przykre sobotnie popołudnie.

El esloveno Tadej Pogacar abandona la #Vuelta2026 tras su caída a 32 kilómetros de la línea de meta en la etapa 8 con final en Xeraco.

Sigue en DIRECTO los últimos kilómetros #VueltaRTVE29a en Teledeporte y @rtveplay

https://t.co/zr72vqETBh pic.twitter.com/KnHG69yx8H

— Teledeporte (@teledeporte) August 29, 2026

Dramat lidera Vuelty. Pogacar wycofał się z wyścigu

Do zdarzenia doszło na płaskim, szerokim odcinku, w peletonie. Trudno powiedzieć, co sprawiło, iż Pogacar nagle zmienił tor jazdy i wylądował na asfalcie – późniejsze powtórki pokazały jednak, iż obrażenia lidera były całkiem poważne. Widoczne szlify zebrał na twarzy, a także w okolicach barku, który medycy od razu zaczęli mu mrozić i który na niektórych nagraniach zdaje się być wybity.

Crash in the peloton and race leader Tadej Pogacar is on the ground!

Caída de Tadej Pogacar El líder de la carrera se ha ido al suelo y muestra gestos de mucho dolor #LaVuelta26 pic.twitter.com/449HaJXgQK

— La Vuelta (@lavuelta) August 29, 2026

Pech Słoweńca jest jednocześnie szansą dla jego rywali. W generalce oprócz Masa liczą się tracący do niego mniej niż dwie minuty Primoz Roglić i Felix Gall.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Lechia wciąż gra bez obrony. Rekompensuje to Camilo Mena
Najlepszy mecz Piasta w tym sezonie, a najsłabszy Motoru
Kaczmarek zadowolony. „Wygrywanie takich meczów jest kluczowe”

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału