Zgromadzić niemal wszystkich najlepszych zawodników świata w jednym miejscu, gdy w konkursie Diamentowej Ligi rywalizacja nie odbywa się o punkty do rankingu, jest wielką sztuką. A udało się to organizatorom memoriału Kamili Skolimowskiej. W elitarnej dziesiątce było tylko trzech Europejczyków, w tym Konrad Bukowiecki. Sukcesem Polaka byłby już sam awans do wąskiego finału - po trzech seriach zostawało bowiem tylko ośmiu najlepszych.