Gdybyśmy patrzyli na medalowe szanse Mateusza Kołodziejskiego przez prymat wyników aż do mistrzostw Polski włącznie, trudno by było o jakikolwiek optymizm. 2.12 m z Białegostoku, zaledwie jeden skok latem powyżej 2.20 m - to rezultaty dalekie od oczekiwań 24-latka z Zawiszy Bydgoszcz. A tuż przed wylotem do Birmingham Kołodziejski udał się do Monaco, tam skoczył 2.27 m, już w Anglii podtrzymał tę dyspozycję w eliminacjach. Wróciły więc marzenia o walce o medale. Dziś pokonanie tej wysokości zagwarantowałoby medal.