
Każdy kolejny dzień Rajdu Dakar to zupełnie nowe otwarcie. Różnice rzędu minuty, dwóch, czy pięciu, nie mają tutaj większego znaczenia. Na piaszczystych i kamienistych bezdrożach Arabii Saudyjskiej to tyle, co mrugnięcie okiem. Trzeci etap, trzeci różni zwycięzcy, trzeci różni liderzy. Ci, którzy jednego dnia dominują, drugiego tracą wszystko… i tak w kółko. Pomimo faktu, iż dziś mieliśmy do czynienia z najdłuższym odcinkiem specjalnym pierwszego tygodnia, czołówka wciąż się nie wykrystalizowała.
Spis treści:
- Zwycięzcy ponoszą największe straty
- Pozycja startowa wciąż decyduje
- Mamy nowych liderów
- W oczekiwaniu na maraton
Rajd Dakar, czyli wiemy, że… nic nie wiemy
Trzeci etap Rajdu Dakar 2026 oznaczał pętlę wokół Al-Ula z odcinkiem specjalnym o długości 421 kilometrów. To czyniło go najdłuższą próbą pierwszego tygodnia rywalizacji. Organizator zwracał uwagę przede wszystkim na skomplikowaną nawigację. To jasno dawało do zrozumienia, iż ci, którzy wyruszą na trasę jako pierwsi, będą tracili mnóstwo czasu. Boleśnie przekonali się o tym triumfatorzy wczorajszego etapu – Seth Quintero i Andrew Short. Oni do etapowych zwycięzców stracili dziś – uwaga – 1 godzinę i 15 minut. To w gruncie rzeczy eliminuje ich z walki o podium w tej imprezie.
fot. The Dacia Sandriders Content PoolCi, którzy dobrze radzili sobie wczoraj, dzisiaj sporo tracili. Problemy mechaniczne mieli też zwycięzcy pierwszego etapu – Guillaume de Mevius i Mathieu Baumel. niedługo większe straty czasowe notować zaczęli też Sebastien Loeb i Edouard Boulanger. Francuzi stracili ostatecznie na mecie ponad 25 minut. kilka lepiej poradzili sobie liderzy Rajdu Dakar po drugim etapie, czyli Nasser Al-Attiyah i Fabian Lurquin – oni stracili 22 minuty. Można odnieść wrażenie, iż na ten moment rywalizacją w Dakarze rządzi… nie tyle przypadek, co pozycja startowa i znalezienie się we adekwatnym miejscu we adekwatnej porze. Czołówka tego rajdu jeszcze się nie wykrystalizowała.
Zmiany w czołówce
Trzeci etap, trzeci różni zwycięzcy – tym razem najlepszym czasem popisali się Mitch Guthrie i Kellon Walch. Na drugiej pozycji znaleźli się nasi południowi sąsiedzi, Martin Prokop i Viktor Chytka, zaś podium uzupełnili Guy Botterill i Oriol Mena. Pierwszą piątkę skompletowały dwie załogi The Dacia Sandriders. O ile dzisiaj Al-Attiyah z Lurquinem i Loeb z Boulangerem stracili nieco więcej, tak do ścisłej czołówki wbili się Lucas Moraes z Dennisem Zenzem oraz Cristina Gutierrez z Pablo Moreno. Guthrie i Walch zostali nowymi liderami rajdu. Natomiast nie przyzwyczajajmy się zbytnio do takiego obrazka.
fot. The Dacia Sandriders Content PoolJutro bowiem na zawodników czeka pierwsza część maratonu. Samochody i motocykle będą miały inną trasę, więc kiedy Guthrie i Walch ustawią się na starcie jako pierwsi, nie zobaczą przed sobą zupełnie niczego – choćby jednego, niewyraźnego śladu. Pierwsze załogi na trasie będą traciły mnóstwo czasu w rozszyfrowywaniu skomplikowanej nawigacji. Nie należy więc spodziewać się tego, aby Guthrie i Walch szli jutro spać na środku pustyni w swoim namiocie jako liderzy. Tutaj znów do głosu dojdą ci, którzy wystartują nieco dalej. Oczekujmy kolejnych poważnych przetasowań w czołówce.
Wyniki Na 3. Etapie:
Dakar RallyWyniki Po 3. Etapie:
Dakar RallyZdjęcia: The Dacia Sandriders Content Pool

1 dzień temu

















