Katarzyna Kawa podjęła spore ryzyko, przenosząc się na zaledwie tydzień z Europy na wschód Azji. Stawka była jednak spora - niezły rankingowo turniej rangi WTA 125 z Huzhou, za to ze stosunkowo kiepską obsadą, na pewno znacznie słabszą niż takie same na Starym Kontynencie. 33-latka z Krynicy Zdroju w środę awansowała do ćwierćfinału, dziś była zdecydowaną faworytką w starciu z 20-letnią Rosjanką Warwarą Pansziną. Tymczasem rywalka doprowadziła do trzeciego seta.