Trudna misja Bartosza Zmarzlika. "Diabeł tasmański" zaprasza do domu! Zostały dwa kroki do mistrzostwa
Zdjęcie: Bartosza Zmarzlika czeka trudna walka na torze we Wrocławiu.
Zostały już tylko zawody we Wrocławiu, a potem dwa tygodnie później w duńskim Vojens. Zbliżamy się do wielkiego finału, po którym 13 września poznamy nowego (starego?) mistrza świata na żużlu. Bartosz Zmarzlik, pomimo niezwykle równej jazdy, regularnie meldując się w kolejnych finałach Grand Prix, cały czas czuje na plecach oddech niesamowitego w tym sezonie Brady'ego Kurtza. Teraz wielkie ściganie przenosi się na domowy tor niesamowitego Australijczyka!