Trafiła w czuły punkt ws. emerytur. "Niech sama żyje za 1100 zł"

1 godzina temu
Zdjęcie: Irina Rodnina


Słowa Iriny Rodniny wywołały ostatnio spore poruszenie. Trzykrotna mistrzyni olimpijska i członkini rosyjskiej Dumy powiedziała, iż emerytury to "nie pensja, a staromodny dodatek" w czasach, gdy większość jej rodaków musi żyć za ok. 1100 zł emerytury (ok. 250 tys. rubli). "Niech sama żyje za 1100 zł" — odpowiedział jej nagrodzony Oscarem reżyser Nikita Michałkow.
Idź do oryginalnego materiału