
Paddy Pimblett ma w głębokim poważaniu status Ilii Topurii. Mimo iż Brytyjczyk zajmuje w tej chwili 5. miejsce w rankingu kategorii do 70 kilogramów, nie zamierza płaszczyć się przed aktualnym mistrzem.
Wielkimi krokami zbliża się nowa era Ultimate Fighting Championship. Już w ten weekend odbędzie się pierwsza gala amerykańskiego giganta pod wodzą Paramount Plus – gigantyczna korporacja medialna w zeszłym roku nabyła wyłączne prawa do transmitowania wydarzeń UFC za ponad siedem miliardów dolarów. Nowy rozdział w historii największej organizacji MMA na świecie otworzy gala UFC 324, która zostanie zorganizowana w Las Vegas.
W walce wieczoru Paddy Pimblett skrzyżuje rękawice z Justinem Gaethjem. Stawką pojedynku będzie tymczasowe złoto dywizji lekkiej. Zwycięzca stanie się zatem naturalnym kandydatem do walki o pełnoprawny pas mistrzowski, który znajduje się na biodrach Ilii Topurii.
Paddy Pimblett stawia na swoim
Co prawda Gruzin chwilowo zawiesił swoją sportową karierę, aby zająć się sprawą rozwodową, to jednak kilka dni temu zapowiedział, iż zamierza wrócić do oktagonu w kwietniu, a najpóźniej w czerwcu. Dodał, iż w swoim kolejnym pojedynku zmierzy się z wygranym starcia Pimblett-Gaethje.
Brzmi sensownie, prawda? Problem w tym, iż Brytyjczykowi kwietniowa data nie odpowiada. Ba, popularny „The Baddy” stwierdził, iż Topuria będzie musiał na niego grzecznie poczekać. 31-latek przyznał, iż celuje w walkę z Gruzinem na przełomie czerwca i lipca.
Nie dostanie mnie w kwietniu, stary. Będzie musiał poczekać. Skoro on kazał czekać mi, to teraz on może poczekać kilka miesięcy. Zawalczę z nim jakoś w lipcu. Czerwiec albo lipiec.
– Powiedział Pimblett w wywiadzie dla TMZ Sports.
Jak wiadomo, 14 czerwca odbędzie się hucznie zapowiadana gala UFC w Białym Domu, na papierze będzie to zatem idealna okazja, aby doprowadzić do wspomnianego zestawienia. Jednak Pimblett od dłuższego czasu przekonuje, iż nie interesuje go walka podczas wydarzenia w Waszyngtonie. Tym samym, o ile Brytyjczyk pokona Justina, do pojedynku pomiędzy Paddym a Topurią dojdzie najprawdopodobniej w lipcu.
Nie jest tajemnicą, iż Paddy Pimblett może liczyć na specjalne traktowanie w UFC. 31-letni zawodnik odgrywa kluczową rolę w ekspansji UFC na Wyspach Brytyjskich. Jak to mówią, nie warto zabijać kury znoszącej złote jajka, dlatego nikogo nie powinno dziwić, jeżeli amerykański podmiot pójdzie na rękę Pimblettowi. Z drugiej strony termin podany przez Brytyjczyka nie odbiega aż tak bardzo od tego, który ostatnio wskazał Gruzin. Możliwe więc, iż panowie znajdą wspólny język i dojdą do porozumienia.
ZOBACZ TAKŻE: Jan Błachowicz chętny na walkę z Karolem Nawrockim. „Jestem gotów”
Co sądzicie o takim podejściu Brytyjczyka? Czy Waszym zdaniem znajduje się on w pozycji, by stawiać jakiekolwiek warunki? Dajcie znać w komentarzach!

2 godzin temu















