Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, iż to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.
Reklama
Autor wpisu: Adixon do newsa: Tomasz Rząsa: „Chcemy być jeszcze bardziej jakościowi”
– „Wszystko pięknie i ładnie. Wiadomo, iż kadra musi być wzocniona jak najszybciej i to jakośćiowymi zawodnikami. jeżeli chcemy grać o LM to muszą to być zawodnicy zdecydowanie lepsi, niż Ci, którzych mamy w kadrze. Jakość musi iść w parze z czasem. Rozumiem, iż czasami trzeba poczekać na jakośćiowych graczy, bo ini liczą na angaż w lepszych klubach i ich agenci pracują nad takimi transferami. Ale nie możemy znowu czekać do sieprnia. Eliminacje zaczynamy 22 lipca. A 22 czerwca zaczynamy okres przygotowawczy. Także Ci zawodnicy muszą być dostępni najpóźniej do ropozczęcia przygotowań.
Do tego, skoro na 8 mamy Gisliego, Pablo i Jagiełło, to kto ma grać na 10? Rozumiem, iż Niels rotuje i na tej pozycji wystawia również skrzydłowych. Ale póki co, to do obsadzenia tych 3 pozycji mamy jedynie 3 zawodników: Bengsstona, Walemarka i Hakansa. Ali wiaomo kontuzja, Ismaheel odchodzi i w sumie dobrze, bo nie jest wart tych 1,2 mln Euro. Palma w dalszym ciągu nie jest wykupiony. Czyli mamy tylko 4 zawodników na skrzdła i ŚPO i to pod warunkiem, iż Palma zostanie wykupiony. WIadomo, iż na ŚPO od biedy może zagrać Jagiełło czy Pablo, ale tak jak Rząsa powiedział – to są gracze na pozycje nr 8. A grając o LM, nie możemy sobie pozwalać na to, iż ktoś gra na danej pozycji „od biedy”. Dlatego mówiąc szczerze, czytając o priorytetach transferowych, byłem zdziwiony, iż z ofensywnych pozycji, jest tylko jeden skrzydłowy. Po odejśćiu Ismaheela i kontuzji Alego, pozostaje dziura, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż Walemark nie należy raczej do „tytanowych” piłkarzy, tylko to zdrowie też ma średnie. I zastanawia również fakt, iż ryzykujemy z graniem na 3 napastników. Ishak też jest coraz starszy. Niech nabawi się kontuzji i zostajemy z 1 napastnikiem, bez możliwości jakiejkolwiek rotacji. Duże ryzyko.
No cóż, okno transferowe jest długie, więć mam nadzieję, iż te plany zostaną jeszcze zwerfikowane. Ale na już potrzeba graczy ofensywnych, bo te pozycje są najsłabiej obsadzone. A także gracza na 6. Obrona majstra pokazała, iż idzie to w dobrym kierunku. I mam nadzieję, iż tego nie zaprzepaszczą. Obserwując z boku, jestem trochę niespokojny.”
—
Autor wpisu: nick** do newsa: Śmietnik Kibica
– „W najbliższym czasie trzeba będzie podjąć najważniejsze decyzje przed nowym sezonem. przez cały czas czekamy co z Antonio i jeżeli mam być szczery to im dłużej czekamy to chyba coraz bardziej Milić się oddala niz przybliża, choć może nastąpić zwrot jak w sprawie Alego. Przypuszczam, iż Lech ma już następcę, ale nie na 100% i przez cały czas nie ma jasności jak temat się zakończy. Uważam, iż przedłużenie Murawskiego oraz Golizadecha powinien być końcem sentymentów. Kolejorz , aby zrobić kolejny krok do przodu musi pozyskać zawodników którzy podniosą poziom i udźwigną odpowiedzialność w defensywie będąc przy tym cały czas do dyspozycji trenera. Z euforią przyjąłem wiadomość o tym iż klub chce zakontraktować piłkarzy w przedziale 22- 27 lat. Przy grze co 3 dni jaka nas prawdopodobnie czeka każdy dostanie swoje minuty. Liczę na dalszy progress w grze i zbudowanie mocnej kadry na sezon 26/27. Gdyby udało nam się zdobyć M.P. po raz kolejny… to już byłby kosmos. Na dziś nie widzę w innych klubach zdecydowanego faworyta. Każdy klub miał swoje problemy. O tym, iż ani pieniądze, ani nazwiska nie grają przekonaliśmy się w tym sezonie. Ps. Na moje to do stylu w jakim gra Lech potrzebujemy kocury w grze defensywnej i na to kładłbym nacisk. Nie szukałbym kolejnego Joela, a raczej kolejnego Djuke, Arbolede…. czyli gości którzy potrafili przede wszystkim bronić, a swoje tez przy s.f.g. in plus dołożyli. Zobaczymy. w tej chwili jest trochę taki sezon ogórkowy i raczej plotki niż poważne ruchy transferowe. Pamietajmy, iż najpierw najeść się muszą mocniejsze ligi i zespoły. To co zostanie będzie nasze. ”
—
Autor wpisu: Spokojna Woda do newsa: Tomasz Rząsa: „Chcemy być jeszcze bardziej jakościowi”
– „Podoba mi się, iż otwarcie zostało powiedziane, iż dla Szymczaka, Fiabemy czy Hoffmanna nie ma miejsca w Lechu. I to jest jedną z zasług Freda, iż takich graczy, którzy nie dorastają poziomem do Kolejorza, gwałtownie się odstrzeliwuje, zamiast czekać kilka lat aż ,,zaskoczą”.
Z kwestią okienka transferowego jest tak: Lech nie jest najgrubszą rybą w stawie i będzie musiał na pewnych zawodników czekać. Z drugiej strony w tym okienku znajduje się w o wiele lepszej pozycji, niż 12 miesięcy temu: liga na 12 miejscu w Europie, rośnie, zespół obronił mistrzostwo i ma rozstawienie we wszystkich rundach el. LM. Jasne, iż fajnie by było mieć kadrę zamkniętą jeszcze przed okresem przygotowawczym. W praktyce bądźmy realistami: Lech zrobi prawdopodobnie transfery także w drugiej połowie lipca i w sierpniu, kiedy paru kozakom wykruszą się lepsze opcje. Czy będzie za późno? Tego nie wiem. Kluczowa jest kwestia szóstki i stopera. Tych bezwzględnie trzeba mieć gotowych przed pierwszym meczem w sezonie. Lewy obrońca i prawy skrzydłowy to mniejszy priorytet, podobnie bramkarz.
Jeśli gracze nie przyjdą przed okresem przygotowawczym, to nic straconego. Rok temu w okresie między sierpniem a październikiem najlepiej grali Palma, Ouma i Bengtsson- żaden z nich nie był na obozie z Lechem.
Rząsa natomiast pojechał w temacie stałych fragmentów gry. jeżeli on twierdzi, iż na wiosnę uległy poprawie, to chyba inne mecze oglądaliśmy. Parslow = Uglebjerg. Co tam było? 2 gole po strzałach z wolnego i też ze dwa po rzutach rożnych?
Słabo.”
—
Autor wpisu: Didavi do newsa: Tomasz Rząsa: „Chcemy być jeszcze bardziej jakościowi”
– „Ilość ich wywiadów zaczyna mnie przytłaczać. Nie lubię jak dużo gadają, bo to się źle kończy.
Tutaj faktycznie Rząsa dał nam najwięcej konkretów. Jednak trochę mnie to zaczyna niepokoić. A dokładniej to wiara w niektórych zawodników, takich jak Pruchniewski, Douglas, Thordarson, Agnero. Zimą jako priorytet postawili sobie ściągnięcie godnego rywala dla Mrozka, a przecież Pruchniewski był na miejscu. Uznali, iż nie naciska i iż koniecznie musimy się wzmocnić na tej pozycji. I teraz co? Andreev odejdzie i Pruchniewski będzie 2-ką? Już jest na poziomie pierwszego zespołu i będzie równorzędnym rywalem dla jedynki? Wątpliwe. Wymienianie atutów Douglasa jest o tym śmieszne, iż najpierw musi być zdrowy, żeby w ogóle rywalizować o skład. Odejdzie Kozubal i Ouma, a w ich miejsce przyjdzie 1 zawodnik. To już kadra jest słabsza i węższa w takim układzie „Na 8 poradzimy sobie z Thordarsonem (tu mógłbym powiedzieć to samo co z Douglasem, najpierw musi być zdrowy), Rodriguezem i Jagiełło”. To kto na 10? Palma jeżeli wykupią? Czy tylko Delikat? Bo 10-tki nie chcą ściągać. 8-ki nie chcą. 9-tki nie chcą. To będzie ta mocna, lepsza i szeroka kadra? Z zapowiedzi się nie zapowiada.”
—
Autor wpisu: Kibol69 do newsa: Tomasz Rząsa: „Chcemy być jeszcze bardziej jakościowi
– „No to trochę polemiki z mojej strony z Panem Dyrektorem.
1. Douglas nie gra prawie od roku. Mieliśmy niedawno taki sam przypadek i też ze Szwedem. Podziękować i pożegnać.
2. Tonio Milić łapie coraz więcej kontuzji. Gdy jest zdrowy i gra, to jednak daje konkrety. Moim zdaniem powinien dostać nowy kontrakt 1+1 lub na 2 lata, ale zdecydowanie na tej pozycji potrzebny jest nowy i jakościowy stoper.
3. Zakładając odejście Gurgula, potrzebny konkretny lewy obrońca (klon Rebocho). Moutinho może zostać jako zmiennik, bo lepszego rezerwowego na tej pozycji trudno będzie znaleźć.
4. Na pozycji defensywnego pomocnika, zwanego w tej chwili 6, w przypadku odejścia Kozubala potrzebujemy klona Karlstroema. Do tego jako zmiennik jest Murawski i tyle wystarczy.
5. Na 8 jest w kim wybierać i też wystarczy.
6. Na 10 jest Walemark i oby Palma. Też wystarczy.
7. Lewe skrzydło jest Bengtsson, Hakans i opcjonalnie Palma. Jest dobrze.
8. Prawe skrzydło to tylko Walemark, który bywa przesuwany na 10. Do tego jest szklany i potrzebujemy na tej pozycji drugiego Bengtssona, bo Tofik to jednak nie to i moim zdaniem szkoda 1.2 miliona euro na tego zawodnika. Leo kosztował 800 tys. euro, czyli da się.
9. W ataku mamy Króla Ishaka i Agnero. Mało. o ile coś się przydarzy naszemu królowi, to mamy z przodu dramat. Panie Dyrektorze, będę nudny. Bierzmy kufa tego Afimico Pululu, dopóki jeszcze nikt go nie zgarnął!!! W tym sezonie zagraliśmy 54 mecze! W nowym sezonie będzie podobnie. Musi być być trzeci i to bardzo jakościowy napadzior!
10. Młodzież. Gmur, Dudek, Jakóbczyk, Janyszka, Lisman. Młodzi, żeby myśleć kiedyś o graniu w Kolejorzu, nie mogą grać tylko w końcówkach po parę minut. Należy ich wypożyczyć choćby do drugiej klasy rozgrywkowej (nazywanie drugiej ligi pierwszą wkurwia mnie od samego początku tego debilnego nazewnictwa), w której zagrają minimum te 1500 minut. Tylko jak słyszę jakieś Odry Opole i tym podobne wynalazki, to zadaję sobie jedno pytanie? Dlaczego do cholery ma to nie być WARTA, która za kilkanaście godzin awansuje o klasę wyżej? Pogadać w końcu normalnie z nimi, bo to było by idealne rozwiązanie dla wszystkich! Nie stanowią dla nas żadnego zagrożenia i niech ogrywają się u sąsiada za miedzą a nie tułają się po Polsce. o ile w drugiej klasie rozgrywkowej będą gwiazdami, tak jak swego czasu choćby Antek Kozubal, to wtedy będą gotowi do powrotu do Kolejorza jako wartość dodana z możliwością wzmocnienia kadry i potencjału sprzedażowego. Lepiej oglądać ich mając do przejechania 15 minut samochodem niż tłuc się po kraju.
11. Douglas, Szymczak, Fiabema, Hoffman. Podziękować i spieniężyć ich za wszelką cenę, żeby zeszli z listy płac, bo kasa jest potrzebna na dużo lepszych jakościowo zawodników.
12. Po raz pierwszy podczas fety Panowie Rutek, Klimczak i Rząsa dostali brawa i choćby pokuszono się o skandowanie ich nazwisk. Z tym skandowaniem nazwisk to moim zdaniem lekka przesada, ale choćby ja, notoryczny krytyk Rutków od dobrych 10 lat, biłem brawo! o ile zasługujecie na krytykę, to krytykujemy i choćby grubo jedziemy po Was. Ale o ile obiektywnie zasługujecie na pochwały, to uczciwie należy bić Wam brawo. Mało tego. Chciałbym też mieć powód do skandowania Waszych nazwisk. A ten powód to jak dla mnie jesienią LM a w maju 27r 3 Mistrzostwo Polski z rzędu! Miło by było skandować nazwiska decydentów klubowych nie przez kilka tysięcy wiary z Kotła, ale przez ponad 40.000 wiary na całym stadionie. Prawda? No to co, Panie Rutek. Pomożecie? Bo My na pewno Pomożemy!”
—
Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Pierwsze ruchy tydzień po sezonie
– „Apropos ruchów. To wiem, iż łatwo się mówi, a trudniej robi. Ale w obliczy realnej walki o LM. Uważam, iż Lech powinien iść w stronę wypożyczeń z klauzulą wykupu. I nie mówię, iż tylko. Docelowe transfery to jedna sprawa. Ale powinniśmy wypełnić kadrę dodatkowo piłkarzami jak Carstensen, Walemark czy Palma. To jak bardzo nam się to opłaca pokazały ostatnie sezony. Po pierwsze przychodzi jakościowy zawodnik, który niby na chwilę, niby przypadkiem widzi jak w Poznaniu się żyje. Jak tu jest kochany jeżeli gra na najwyższym poziomie. Po drugie zaczyna realnie być w naszym zasięgu. I po trzecie. Jesteśmy w stanie go mocno zweryfikować. Wszystkie ostatnie ruchy. choćby ten Ismaheela się obroniły. Każdy z nich na tyle poszerzył naszą kadrę, iż byliśmy w stanie walczyć o MP. A ta walka w naszej specyficznej lidze mocno się na tym opiera. Każda z drużyn ma mocną 11. Ale nie każda ma kim zastąpić kluczowego gracza w obliczu kontuzji, zmęczenia czy słabszej formy. Dlatego każdy jest w stanie wygrać z każdym. Ale na przestrzeni całego sezonu pewne drużyna się kruszą, a inne wręcz odżywają po zmniejszeniu ilości spotkań. W tym kontekście Lech jest na dobrej drodze i nie powinien z niej schodzić. Dokonać solidnych transferów na już. A tam gdzie jesteśmy „niepewni” dołożyć wypożyczonych. Z dużą szansą na wystrzał formy i transfer w następnym sezonie. Dla mnie to klucz i interesujące czy uda się coś takiego znowu zrealizować. Jest to nie tylko zagranie „na zakładkę” ale dodatkowo z możliwością manewru w razie niewypału.”
—
Autor wpisu: marcinos do newsa: Marcin Wróbel: „Akademia jest mocna dzięki Frederiksenowi”
– „Tutaj jest najwięcej do poprawy w całym Lechu Poznań. Znęcać się nad tym dyrektorem nie będę – bo sporo pisałem o postawie rezerw wcześniej a i dodatkowo dostał immunitet na krytykę dzięki eksplozji Wojciecha Mońki. Natomiast – poza jednym zawodnikiem na dwa lata, który faktyczie odpala w Lechu – reszta idzie na przemiał. Rozmaici Dziubowie i Barańscy nie przebijają się w słabych klubach niższych lig. Wskazuje to, iż Akademia ma wadliwy proces szkolenia, który wprawdzie nie hamuje generacyjnych talentów, ale marnuje zdolnych chłopaków, którzy przyjeżdżają tu z całej Polski. Kiedy czytam wypowiedzi tego pana Wróbla – to wydaje mi się, iż jest to jakiś spocony menedżer niższego szczebla tłumaczący się za kiepskie wyniki.
– ciężko się gra z seniorami w trzeciej lidze (gdzie ludzie łączą treningi z pracą zawodową)
– mamy super dane w komputerku (to dlaczego nie możecie awansować z półamatorskiej ligi, może te dane Wam oś przesłaniają)
– będziemy wypożyczać piłkarzy do IV ligi – co? W czwartej lidze to grają chłopaki, którzy łączą to z pełnowymiarową pracą w fabrykach, remizach czy wojsku. Jak ma ktoś tam się polepszyć – jaki jest tam poziom szkolenia czy treningu fizycznego. Nie idźcie tą drogą. Albo jesteście w stanie upchnąć piłkarza w I lidze, gdzie ma szanse gry – albo postawcie mocniej i awansujcie do II ligi.”
—
Autor wpisu: yarek76 do newsa: Media: Rekordowe premie, rekordowe przychody
– „Zaszaleli z tymi premiami za wywalczenie tytułu MP, ale kto Lechowi zabroni. Przychody na poziomie 200 mln PLN zaczynają robić wrażenie, jakiś czas temu (jeśli się nie mylę to w ubiegłym roku) czytałem o budżecie Sparty Praga na poziomie około 50 mln Euro czyli jakieś 220 mln PLN w przeliczeniu. Są na 64 miejscu w rankingu klubowym ze współczynnikiem 38.250. Grają regularnie rok do roku w europejskich pucharach. Lech ma w tej chwili 11 punktów mniej zdobytych w 3 edycjach. Gdyby Kolejorz regularnie rok do roku grał w euro pucharach to pewnie byłby wyżej do czeskiego klubu i z jeszcze większymi przychodami. Dlaczego o tym wspominam?
Często mówi się o tym, iż liga czeska dzięki Slavii, Sparcie i Victorii ma wysoki ranking krajowy, który zapewni im gwarantowane miejsce w fazie ligowej LM drugi rok z rzędu. Skoro taką Spartę można porównać z Lechem pod względem budżetu, to potrzebne nam są jeszcze dodatkowo 2-3 kluby w Polsce, które będą solidnie punktowały w LK i w jeszcze kolejnym sezonie nasz krajowy mistrz zagra w fazie ligowej LM.
Lech, Jagiellonia i Raków powinny zameldować się w fazach ligowych euro pucharów. Sobie i wszystkim życzę, żeby dla Lecha była to co najmniej LE. Oczywiście wiemy, iż pod względem rankingu krajowego i klubowego lepsze jest granie w LK, ale skoro jest niepowtarzalna szansa na realną walkę o fazę ligową LM, to nie ma co podchodzić minimalistycznie, tylko podjąć wyzwanie.
Osobiście mam świadomość tego, iż włodarze Lecha nie wyskoczą nagle z jakimiś gigantycznymi środkami na wzmocnienia, ale pokazują już od jakiegoś czasu, iż potrafią robić solidne jakościowo transfery w tym wypożyczenia z opcjami wykupu. Sam awans do LM zapewni najprawdopodobniej przychody grubo powyżej 250 mln PLN liczonych na koniec kolejnego sezonu, a to dzięki wpływom z dostania się do tej elity, z dni meczowych, większej frekwencji na stadionie, większej sprzedaży koszulek i innych gadżetów i kto wie, czy nie pojawi się zamożny sponsor, który będzie chciał się dołożyć do budżetu. Kolejna obrona tytułu MP i zdobycie PP być może wywindują kwotę przychodów jeszcze wyżej a to może oznaczać dysponowanie mega solidnym budżetem. Wierzę w to, iż włodarze widzą, jak duży wpływ na przychody klubu ma nie tylko kolejne trofeum, ale przede wszystkim trener i lepsza jakościowo kadra. Mam szczerą nadzieję, iż pójdą tym torem dalej i jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu ogłoszą co najmniej 2-3 transfery a być może więcej.
Pisze się sporo o tym, iż transfery lubią ciszę, itp. Być może tak jest, ale ktoś bardzo fajnie też opisał, iż w przypadku transferów wiele szumu robią agenci podbijając konkretne informacje, żeby zarobić jak najwięcej. Nie da się zatem utrzymać w ciszy kolejnych ruchów transferowych, ale pewnie można je przeprowadzić na tyle sprawnie, żeby je dopiąć. Cieszy to, iż nie czeka nas przed rozpoczęciem nowego sezonu wyprzedaż zespołu i jego rozmontowanie, co niestety w przeszłości się często zdarzało. Dla obecnych piłkarzy wizja pracy z trenerem NF a także walki o fazę ligową LM i kolejną obronę tytułu MP ma pewnie znaczenie. jeżeli cała premia z ekstraklasy poszła do sztabu trenerskiego i piłkarzy, to wysokość kontraktów pewnie ma znaczenie, ale jednak po około 1,5 mln PLN na głowę wpadło na konto do każdego za ten mistrzowski sezon. Oczywiście pewnie ten podział jest zależny od wkładu w grę, liczby minut spędzonych na boisku, itp. no ale jednak bonusiki są. Mogłoby się wydawać, iż dla wielu piłkarzy przyjście do Lecha mogącego powalczyć o fazę ligową LM powinno być wyzwaniem, ale przez cały czas niestety Kolejorz jest postrzegany jako klub na tak zwanym „dorobku”. Skoro rekordowy transfer Palmy jest zagrożony bo 13-ta drużyna ligi hiszpańskiej może piłkarza „przejąć”, to właśnie są to oznaki tego, ile jeszcze pracy przed Lechem, aby nie mieć dylematów i móc wyłożyć rekordowe pieniądze bez potrzeby targowania się.
Jeśli wszystko będzie w Lechu szło dalej tą samą ścieżką, czyli kolejne krajowe tytuły i fazy ligowej euro pucharów będą rok po roku, to wydaje mi się, iż kwestia max dwóch sezonów i Kolejorz będzie mógł przymierzać się do transferów za 5-6 mln Euro i być może pokusić się o takie 2 w sezonie. Osobiście bardzo bym sobie tego życzył. Zabrzmi to może banalnie, ale najbliższy sezon może być przełomowy dla Lecha i rozwój klubu może nabrać bardzo dużego tempa. Pozostaje nam wiara w to, iż włodarze klubu mający z tyłu głowy szereg popełnionych błędów w minionych latach, nie popełnią ich ponownie a skupią się na podejmowaniu tylko i wyłącznie przemyślanych decyzji, które realnie mają wpłynąć na wzmocnienie Lecha, czego sobie i wszystkim życzę.”
—
Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica
– „Rutki zawsze się będą targować. Taka ich natura, iż dobrze oglądają każdą wydaną złotówkę, co ma swoje plusy, bo są samowystarczalni i nie muszą prosić o kroplówkę z miejskich pieniędzy czy z jakichś dziwnych funduszy luksemburskich. Istotniejsze jest jednak kiedy się targują. Zauważ Sergio, iż targują się gdy chodzi o 4 miliony euro. To już jest bardzo dużo (około 20 mln złotych). Jeszcze kilka lat temu Lech targował się przy transferach za kilkaset tysięcy euro i np odpuścił transfer Wilczka, bo nie chcieli dorzucić jakichś 100 tysięcy euro. Kilka lat temu w klubowych gabinetach za hitowy transfer uznawano Jana Sykorę kupionego za jakieś 700 tysięcy euro. Teraz Lech nie ma problemu wydawać więcej, choćby jeżeli dany piłkarz niekoniecznie od razu wypali. Gholizadeha kupili z kontuzją ponoć za 1,8 mln euro. Sousa i Rodriguez przychodzili za ponad milion euro. Bez problemu wydali ponad 2 miliony euro na Agnero, choć to tak naprawdę jest transfer na zakładkę, który nie wiadomo czy wypali. Kiedyś transfery za ponad milion euro były nie do pomyślenia, a dzisiaj Lech obraca się w przedziale 1-3 mln euro za piłkarza. Doceniajmy postęp jaki zrobiliśmy w kilka lat i pamiętajmy, iż każdy ma swój limit. Lech nie ma szejka który daje trenerowi złotą kartę mówiąc „masz i kup sobie coś ładnego”.”
—
Autor wpisu: yarek76 do newsa: Marcin Wróbel: „Akademia jest mocna dzięki Frederiksenowi”
– „Obecne przepisy pozwalają na to, żeby rezerwy pierwszego zespołu mogły grać o klasę rozgrywkową niżej, czyli Lech II w teorii mógłby grać w 1 lidze czyli na zapleczu ekstraklasy. Skoro Lech ma wielu piłkarzy do ogrywania to może zamiast szukać im klubów do ogrywania się, warto pomyśleć o tym, aby rezerwy Lecha grały wyżej niż w tej chwili i wtedy można ogrywać młodych.
Oczywiście utrzymanie drużyny w pierwszej lidze to są określone pieniądze, ale jeżeli dobrze odczytałem powyższe informacje, to młodym piłkarzom akademii nie płaci się jakoś ekstra za grę, więc koszty prowadzenia drużyny w pierwszej lidze nie muszą być jakieś wybitnie kosmiczne. Nie wiem z jakim wiąże się to budżetem i czy to jest brane pod uwagę w Poznaniu, ale nie słyszałem ze strony włodarzy klubu informacji, iż takie rozwiązanie absolutnie nie może być brane pod uwagę. Zamiast takich piłkarzy jak Fiabema czy Szymczak wypożyczać po zachodnich klubach, można ich mieć we własnych strukturach klubu i dać im się wykazać na poziomie takiej pierwszej ligi, tam jest z kim rywalizować i od kogo się uczyć. Raz jeszcze podkreślę, nie mam wiedzy czy to realne, ale gdyby ktoś się pochylił nad tym, przeanalizował wszystkie za i przeciw i powiedział wprost iż da się lub nie ma to kompletnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego, to wówczas można się mocniej zastanowić jak realizować pomysł wypożyczeń i ogrywania młodych z akademii Lecha. Swoją drogą jeżeli się nie mylę, to taki scenariusz jest w tej chwili realny w przypadku Śląska Wrocław. Pierwsza drużyna awansowała do ekstraklasy a rezerwy są w barażach II ligi i mogą wywalczyć awans do I ligi. Tam oczywiście jest przepalana miejska kasa i nie wiadomo jak to byłoby pewnie finansowane, ale taka opcja jest możliwa, więc w dużo bogatszym Lechu być może ten projekt by się spiął. Można byłoby ogrywać zdecydowanie większą ilość własnych wychowanków akademii a jednocześnie pojedynczych dalej wypożyczać, bo pewnie i tak wszyscy się nie zmieszczą, bramkarzy można pewnie ogrywać max dwóch w okresie a jeżeli jest ich kilku to dalej pewnie wypożyczenia musiałyby funkcjonować. Choć z drugiej strony tych lepszych można ogrywać we własnych rezerwach.”
Reklama
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
















