Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, iż to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.
Reklama
Autor wpisu: yarek76 do newsa: Lech Poznań awansował do Ligi Konferencji
– „Najważniejsza jest powtarzalność wyników w przypadku Lecha. Bardzo dobrą wiadomością jest to, iż Lech po raz drugi z rzędu zagra w fazie ligowej euro pucharów. Teraz kiedy jest już pewność gry jesienią, warto aby sztab trenerski i piłkarze zrobili wszystko aby zagrać w LE. Ważna będzie liga, bo za rok MP zagra od IV rundy eliminacji LM więc jeden dwumecz od piłkarskiej elity a gwarantowana minimum LE. Skoro plan minimum jeżeli chodzi o grę w Europie jest wykonany, to niezbędne będzie zweryfikowanie, czy obecna kadra jest gotowa na granie co najmniej do końca roku co 3 dni, według mnie ale i z komentarzy wielu osób wynika, iż wzmocnienia z pewnością by się przydały. W ostatnim meczu pucharowym Kolejorz pokazał, iż potrafi grać i strzelać gole bez napastnika, ale to powinna być ostateczność a nie konieczność. Wydaje się, iż powinny się znaleźć środki na sprowadzenie jeszcze jednego napastnika i stopera do rywalizacji. Oczywiście można „łatać” skład wstawianiem Gumnego jako stopera, ale to nie jest dobre rozwiązanie. Nie wierzę, iż Douglas będzie jeszcze grał co najmniej tak dobrze jak w momencie transferu do Lecha, a poza nim mamy tylko 3 stoperów + młodzieżowca do ogrywania, więc to nie jest optymalne rozwiązanie, a przynajmniej takie jest moje zdanie. W dalszym ciągu nie wiemy, czy ktoś ze składu nie odejście a wtedy niezbędne będzie uzupełnianie składu. Mnie osobiście martwi kwestia ilości urazów w Lechu bo ta sytuacja jest niepokojąca za czasów trenera NF. Nie wiem czy to błędy w przygotowaniach do poszczególnych rund/sezonów czy jakieś inne czynniki, ale tych urazów jest zdecydowanie za dużo, co rundę wypadają jacyś piłkarze, którzy powinni być brani pod uwagę przy ustalaniu pierwszego składu. Ostatnio Hakans zaczął się rozkręcać i nie chcę uprawiać czarnowidztwa, ale znając życie to mocno bym się obawiał o jego zdrowie a także Walemarka, który widać iż z każdym meczem prezentuje się coraz lepiej. Na spokojnie trzeba zatem poczekać do początku września i wtedy powinna już być wykrystalizowana kadra. Cieszy bardzo fakt, iż nie będzie niepotrzebnych nerwów w kwestii zapewnienia sobie gry w Europie jesienią i być może wiosną. Teraz bez tej nazwijmy „dodatkowej presji” powinni pokazać maksimum swoich umiejętności i oby wywalczyli awans do fazy ligowej LE, to z pewnością byłby mały krok do przodu w rozwoju Lecha.”
—
Autor wpisu: jerry21 do newsa: 5 szybkich wniosków: KI Klaksvik – Lech 0:5
– „1. Spodziewałem się, iż Kolejorz na wyjeździe zagra lepiej niż u siebie. Tak dzieje się już od dłuższego czasu. W Poznaniu trudniej Lechowi gra się w ataku pozycyjnym, a w meczach wyjazdowych gdy rywale muszą się odkryć to jest łatwiej. Tak było i tym razem.
2. Pewne obawy miałem, jednak było to spowodowane problemami z lotem na Wyspy Owcze. Szczęściem Lecha było to, iż mecz przełożono na piątek, bo gdyby grano w czwartek wieczorem to byłoby ciężko. Cieszy adekwatna decyzja UEFA.
3. Od stanu 2:0 dla Kolejorza można było już być spokojnym. Wprawdzie nasi gracze zbytnio poluzowali w obronie i gospodarze mieli kilka szans na bramkę. Jednak dominacja Lechitów nie podlegała dyskusji. Okazji bramkowych nie brakowało. W sumie zwycięstwo w pełni zasłużone, choć może rozmiary trochę zbyt wysokie.
4. Co martwi w Lechu?
Słaby występ Lisa, który był bardzo niepewny.
Kontuzja Ishaka, choć jest daleki od optymalnej formy to przez cały czas nasz podstawowy piłkarz i poza tym kapitan.
Przy braku Agnero zostaliśmy bez zmiennika w ataku. Młody Szymczak to jeszcze nie ten poziom, a Jakóbczyk wciąż nie jest w pełni sił.
Trzeba rozważyć pozyskanie trzeciego napastnika ( choćby wypozyczenie)
5. Dobrze się stało, iż mecze ekstraklasy mamy przełożone więc wszystkie siły trzeba skierować na ligę europy. Szwajcarzy są absolutnie w naszym zasięgu. Oby kontuzje piłkarzy nam nie przeszkodziły. Minimum czyli liga konferencji już jest, jednak w tym sezonie to nikogo nie zadowoli. Gramy o ligę europy!”
—
Autor wpisu: Piknik do newsa: FC Thun – sposób gry i przegląd kadry
– „Specyficzny rywal z jednej strony zdobyli mistrzostwo Szwajcarii i głupotą byłoby ich lekceważyć. Zwłaszcza, iż mam teorie związaną z Kolejorzem ponieważ uważam, iż po tylu historycznych wpadkach drużyna z Poznania nie ma prawa nikogo lekceważyć. Trudno ocenić możliwości sportowe rywala bo moim zdaniem ( z całym szacunkiem dla rankingarzy) to liga szwajcarska jest mocniejszą ligą od Ekstraklasy z drugiej strony rywal się mocno osłabił i też gra w kratkę mając nie jedną ale parę kompromitacji za sobą. My też mamy swoje problemy także oceniam szanse 50 na 50 ale to jest moja piknikowe przeczucia ponieważ szczerze nie znałem takiego klubu jak FC Thun i to jest piłkarska sensacja, iż oni zdobyli mistrzostwo kraju. PS. Ceny biletów na ten mecz, to pisząc bardzo dyplomatycznie, nie miła niespodzianka 140 zł na trybuny proste i 100 za miejsca za bramką to przesada. Ja rozumiem, iż to jest istotny mecz ale bez przesady a marka rywala też nie powoduje szybszego bicia serca. Ja mam karnet i ceny dla karnetowiczów są ok, ale już paru znajomych, którzy nie mają karnetów j zrezygnowało z pójścia na ten mecz z uwagi na cenę biletu. Stadion będzie w niektórych miejscach świecił pustkami. Szkoda…..”
—
Autor wpisu: Adixon do newsa: Transferowy kocioł (lato 2026)
– „Patrząc na sytuację kadrową, mam nieodparte wrażenie, iż przydałoby się wzmocnić jeszcze ofensywę. W Ataku jest Ishak, Agnero i ewentualnie Saydmanesh. Na skrzydłach Walemark, Hakans,Palma i Leo. na ŚPO – no właśnie? Jagiełło i Rodriguez, czy może ktoś ze skrzydłowych? Wydaje się więc, iż to pozycja, na ktorą warto zwrócić uwagę. ALe biorąc pod uwagę fakt, iż Ishak na pewno nie będzie w stanie wybiegać całego sezonu, a do tego wiemy, iż ofensywni gracze są dość podatni na kontuzje, to myślę, iż warto byłoby sprowadzić gracza w stylu Saydmanesha, który potrafi zagrać na kilku pozycjach ofensywnych. Zarówno na 9, 10, jak również na skrzydle.
Chodzą głosy, iż Kownacki były do wzięcia za bezcen. I w sumie co do niego mam mieszane uczucia, ale myślę, iż mógłby stworzyć głębie składu i zwiększyć konkurencję w ofensywie, zwłaszcza na pozycjach 9 i 10 plus ewentualnie skrzydła. A do tego, dałby więcej opcji jeżeli chodzi o ustawienie – moglibyśmy spróbować zagrać na 2 napastników, jeżeli w danym momencie byłoby to potrzebne.
Nie jestem wielkim fanem Kownasia, natomiast ma w DNA Lecha, dobry mental a i wydaje się, iż sportowo i liczbowo ma również szansę się obronić, dając alternatywę na kilku pozycjach ofensywnych. Nie sądzę, by w tej chwili nadawał się do 1 składu, natomiast myślę, iż zapewniłby kilka potrzebnych bramek w perspektywie całego sezonu.
A Wy co sądzilibyście o takim transferze?”
—
Autor wpisu: Spokojna Woda do newsa: Wystaw oceny po Lech – KI Klaksvik
– „Dlaczego w kolejnym sezonie jest tak, iż (zupełnie przypadkiem) najlepiej grający piłkarz to ten, który nie był na obozie przygotowawczym? Ewidentnie we fredowych przygotowaniach coś się nie sprawdza. Drugim kuriozum jest to, jak niektórzy zawodnicy obniżają loty po +- jednym sezonie w Kolejorzu. Palmie dzisiaj z miłą chęcią wystawiłbym 1, ale się zlituję i dam 2 za udział w akcji na 0:2. Facet od początku sezonu w ogóle nie czuje gry, notorycznie marnuje rzuty wolne, przestrzeliwuje w prostych sytuacjach a gwoździem do trumny są beznadziejnie bite rzuty rożne. Jak Bengtsson wróci do dyspozycji, to nie widzę innej opcji, tylko powtórka z początku rundy wiosennej: Palma wchodzi na ostatnie 15 minut i stara się odzyskać plac. Kozubal dzisiaj gol i asysta, niezła gra w środku pola i kilka centymetrów od spektakularnego samobója. Czy dwaj ludzie rozmawiający w języku polskim nie mogą się dogadać, kto zgarnia piłkę? Kolejny kamyczek do ogródka Lisa, który jak jojo wrócił do tragicznej postawy. W zasadzie powinien kończyć z oceną 1 i trzema piłkami w sieci, ale dzisiaj Klaksvík na mecz nie dojechał, a kilka razy wyratowali go koledzy. Teraz plusy: niezły mecz Skrzypczaka. Miałem obawy, a zagrał pewnie i nie dał Farerom pohasać. Rodríguez kolejne udane zawody, podobnie wspomniany już Kozubal. Najlepszy na boisku bez cienia wątpliwości Sajjadmanesz.”
Reklama
Autor wpisu: Bart do newsa: Niegroźny uraz Mikaela Ishaka
– „Z Ishakiem to w ogóle jest interesująca sprawa. Lech kiedyś przedstawiał go jako piłkarza podatnego na kontuzje. Skorża właśnie tym tłumaczył transfer Sobiecha. Pamiętam nawet, iż Skorża tłumaczył, iż Sobiech jest potrzebny, bo mają wkalkulowane, iż Ishak będzie wypadał i choćby mają wyliczony przeciętny procent meczów w sezonie, w których Ishak będzie niedostępny. Tymczasem te wyliczenia się nie sprawdziły i kontuzje omijają Ishaka. Obecna kontuzja to jego pierwsza dłuższa nieobecność od wiosny 2024. Z tym, iż kontuzja z wiosny 2024 to był typowy uraz mechaniczny oraz wydarzenie losowe. Przecież każdemu piłkarzowi może się przytrafić złamanie żeber po zderzeniu na boisku. Ishak rzadko opuszcza mecze z powodu kontuzji typowo piłkarskich (problemy mięśniowe, problemy z kolanami, problemy z kostkami, itp.). Jak wypada, to przeważnie na pojedyncze mecze. Jakąś mięśniówkę wykluczającą z gry na kilka tygodni miał jesienią 2023. Wiosną 2023 też wypadł na długo, ale to znowu było zdarzenie losowe. Przecież każdy z nas może zachorować na boreliozę po ukąszeniu przez chrabąszcza. Wcześniej nieobecny przez kilka tygodni był wiosną 2021. Od wiosny 2024 miał tylko jakieś drobne problemy oraz przez dwa i pół roku nie miał żadnych kontuzji wykluczających na kilka tygodni. Można powiedzieć, iż Ishak wypada przez kontuzję na kilka tygodni średnio raz na 2 lata. To nie tak wiele jak na kogoś, kto przecież miał być podatny na kontuzje. Czy Lech tak się pomylił w ocenie podatności na kontuzje Ishaka, czy też Lech robi taką świetną robotę we właściwym treningu i takim prowadzeniu Ishaka żeby tym kontuzjom zapobiegać?”
—
Autor wpisu: yarek76 do newsa: FC Thun – Sporót gry i przegląd kadry
– „Osobiście trzymam kciuki za awans Lecha do LE.
Zagranie w fazie ligowej LE można będzie odebrać jako mały krok do przodu Kolejorza.
Można zbierać punkty, które mają ułatwić awans do fazy ligowej LM tylko później przychodzi losowanie teoretycznie słabszych drużyn z uwagi na rozstawienie i wiemy jak w tym sezonie się to potoczyło. choćby gdyby Lech miał o kilka czy kilkanaście punktów w rankingu więcej, to trzeba to udowodnić na boisku i wygrać z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Uważam, iż Lech powinien mierzyć się z mocniejszymi rywalami w LE i zarobić łącznie większe pieniądze niż w LK. Najbardziej cieszy fakt, iż Lech zagra po raz drugi z rzędu w fazie ligowej euro pucharów i ta powtarzalność jest ważna. Dzięki temu klub będzie miał stabilny i oby coraz większy budżet i w teorii powinien sprowadzać coraz lepszych jakościowo piłkarzy. Opis gry rywala pokazuje, iż to może być interesujący mecz. Jedna i druga strona ma swoje mocne i słabe strony. Mnie najbardziej martwi ich dobre rozgrywanie stałych fragmentów gry, bo jednak w tym elemencie można Kolejorza zaskoczyć.
W zależności od tego, jakim składem wyjdzie na boisko Lech i w jakim ustawieniu, trzeba mimo wszystko pełnej koncentracji i skupienia przez cały mecz, bo taki rywal z dużym prawdopodobieństwem będzie wykorzystywał błędy jeżeli się takie Lechowi przydarzą, a w ostatnich meczach niestety były… Nie pokuszę się o typowanie wyniku ale życzę Lechowi, żeby ten mecz rozegrał jak najlepiej i wywalczył korzystny wynik, a takim z pewnością będzie brak porażki. W tegorocznych rozgrywkach euro pucharowych Lech zdecydowanie lepiej gra w delegacjach więc wygrana lub remis w dzisiejszym meczu mogą być krokiem w stronę awansu do fazy ligowej LE.”
—
Autor wpisu: RealistaXXL do newsa: Lech Poznań apeluje o pomoc w sprawie Terry’ego Yegbe i Yannicka Agnero
– „Niestety ale skąpstwo i naiwność władz Lecha, iż Ishak nigdy nie będzie mieć kontuzji są powodem obecnej sytuacji. Każdy racjonalnie myślący kibic dobrze wiedział, iż Ishak od zeszłego sezonu gaśnie motorycznie ze względu na pesel. Mecz z Duńczykami pokazał, iż on się nie nadaje na grę przeciwko dobrym drużynom w Europie. My potrzebujemy napastnika kozaka który da nam szybkość i minimum 15 goli zdobytych co sezon w ekstraklasie potrafiącego zrobić różnicę w europejskich pucharach. Np. Cracovia która ma znacznie mniejszy budżet potrafiła ściągnąć jakiś czas temu na dziewiątkę-Kallmana czyli profil napastnika jakiego Lech potrzebuje! Ludzie piszą o jakiś juniorach na pozycję dziewiątki itp. Jak to słyszę to ogarnia mnie śmiech……..Lech ma rezerwy w 3 lidze! Poziom 3 ligi jest żałosny w porównaniu to ekstraklasy. Ja rozumiem dać szansę juniorowi który pozamiatał swoją grą 3 ligę…..np. zdobył 20-30 goli w sezonie. Takiego nie mamy i nie dziwię się, iż Fred nie daje pograć młodym na tak ważnej pozycji bo on dobrze wie, iż oni się nie nadają tylko nie powie tego publicznie bo straci robotę. W obecnym sezonie zagramy wielką ilość meczów i zarząd nie wiedział, iż nie potrzebujemy napastnika kozaka? Oni od roku nie są w stanie ściągnąć dziesiątki a co dopiero napastnika. Jak słyszałem o tym, iż idziemy na ligę mistrzów bez dziesiątki, szóstki i napastnika to śmiałem się z wypowiedzi ekspertów którzy mieli na nosie róże okulary. Jest taka dziewiątka w 1 lidze która z miejsca dałaby nam jakość i mistrza w kolejnym sezonie-Bobcek. To jest jedyny w Polsce napastnik który dałby również odpowiednią jakość w europejskich pucharach.”
—
Autor wpisu: Kibic71 do newsa: Przed meczem: Lech – FC Thun
– „Od pewnego czasu przyglądam się organizacji Lecha. Przez wiele lat prowadziłem i przez cały czas prowadzę, jak to się potocznie mówi, działalność gospodarczą, czyli po prostu firmę. Być może dlatego na funkcjonowanie klubu patrzę nie tylko przez pryzmat wyników sportowych, ale również od strony organizacyjnej. Przez długi czas byłem wobec Lecha raczej mało krytyczny, ponieważ wiele rzeczy było wykonywanych naprawdę dobrze. Niestety, od kilku tygodni mam wrażenie, iż tryby organizacyjne Lecha wyraźnie się zacięły.
Mówi się, iż „przyjaciela poznaje się w biedzie”. O organizacji i firmie można natomiast wiele powiedzieć, obserwując przede wszystkim to, jak gwałtownie i skutecznie rozwiązuje problemy. I właśnie tutaj zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości. W Lechu dzieje się coś, co powinno skłonić do głębszej refleksji.
Błędy popełnione w ostatnim czasie nie są już pojedynczymi przypadkami. Lech, który jeszcze niedawno był dla wielu klubów w Ekstraklasie wzorem organizacji, po porażce przy Bułgarskiej z Aarhus sprawia wrażenie zupełnie innego zespołu – nie tylko na boisku, ale również pod względem organizacyjnym. Za problemami sportowymi pojawiły się kolejne problemy dotyczące sztabu i klubowych struktur. Nie muszę chyba wymieniać wszystkich wpadek, których po prostu nie powinno być w klubie tej wielkości. Saga z lotem na Wyspy Owcze zakończyła się szczęśliwie, ale przecież mogło być różnie. Chyba iż był to jakiś zamierzony ruch zarządu i sztabu – w co jednak trudno mi uwierzyć. Problemy z wizami również rzucają nie najlepsze światło na funkcjonowanie klubu. Kontuzje zawodników oczywiście są elementem sportu i nie można za nie obwiniać klubu. Jednak w połączeniu z innymi wydarzeniami zaczynają tworzyć obraz organizacji, w której coś wyraźnie nie działa tak, jak powinno.
My, kibice, pisaliśmy przez wiele tygodni, iż brak napastnika jest widoczny jak słońce na bezchmurnym niebie. Reakcji jednak nie było. I dlatego pojawia się pytanie: co by było, gdyby najbliższy mecz rzeczywiście decydował o awansie do Ligi Mistrzów? Czy wtedy również czekalibyśmy na rozwiązanie problemu? Dzisiaj ciśnie się na usta pytanie: co się adekwatnie dzieje? Co się stało, iż można odnieść wrażenie, iż awans do Ligi Europy nie jest traktowany z należytą powagą? Jako niezbyt dociekliwy analityk mam również pytanie dotyczące artykułu na stronie KKSLech.com: „Lech Poznań apeluje o pomoc w sprawie Yegbe i Agnero”. Przecież tego typu sprawy powinny być przede wszystkim załatwiane drogami dyplomatycznymi i organizacyjnymi, a nie poprzez publiczne apele. Ten artykuł wybrzmiał dla mnie trochę jak słowa piosenki Elektrycznych Gitar: „To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść”. Pytanie tylko: gdzie Lech pójdzie?
Oczywiście mam na myśli wyłącznie kwestię awansu do Ligi Europy. Nie twierdzę, iż Lech rzeczywiście zrezygnował z walki o ten cel. Uważam jednak, iż wszystkie działania, które w ostatnim czasie wykonano lub których zaniechano, mogą sprawiać takie wrażenie. A to jest dla mnie bardzo niepokojące.
Wiem, iż pojechałem tutaj dość ostro i być może w niektórych miejscach niesprawiedliwie. Lech nie jest przecież jakąś przypadkową drużyną. To klub z ambicjami, możliwościami i ogromną rzeszą kibiców. Dlatego właśnie trudno przejść obojętnie obok tego, co dzieje się w ostatnich tygodniach. Przecież lot na Wyspy Owcze śledziło około 35 tysięcy kibiców. To więcej niż liczy niejeden polski powiat. Ci ludzie żyją tym klubem i mają prawo oczekiwać, iż również klub będzie działał na najwyższym poziomie. Mam nadzieję, iż ta historia pełna zaskakujących i momentami niezrozumiałych zdarzeń niedługo się zakończy, a Lech – wraz z całym sztabem szkoleniowym i organizacyjnym – wróci na adekwatne tory. Przed Kolejorzem jest przecież jeszcze tak wiele do zdobycia. Oprócz walki w europejskich pucharach czeka nas cały sezon Ekstraklasy i obrona mistrzowskiego tytułu, Puchar Polski oraz kolejne wyzwania w europejskich rozgrywkach. Właśnie dlatego, w trosce o te wszystkie cele, powinniśmy pisać o naszych spostrzeżeniach. Nie po to, żeby klubowi szkodzić, ale dlatego, iż widzimy pewne rzeczy i zwyczajnie zależy nam na Lechu. Krytyka nie musi oznaczać braku wiary w Kolejorza. Czasami jest właśnie dowodem na to, iż zależy nam na nim bardziej, niż mogłoby się wydawać.”
—
Autor wpisu: Didavi do newsa: Zapowiedź: Lech – FC Thun
– „Ten dwumecz jest dla mnie niesamowicie ciekawy. Mamy na drodze niespodziewanego mistrza Szwajcarii. Z jednym niespodziewanym już przegraliśmy. W ten sposób można Thun i Aarhus do siebie przyrównać. Obie drużyny miały/mają swoje problemy kadrowe w postaci wychodzących transferów, jednak Duńczykom to nie przeszkodziło. Jednak Thun zmieniło też trenera, ich kadra jakościowo i tak była/jest słabsza niż Aarhus. Sezon rozpoczęli słabo, choć byli już blisko ogrania Dinamo Zagrzeb i chyba trochę znaleźli się później w sytuacji takiej jak my. Z tą różnicą, iż my po tej porażce wygrywamy. Oni nie. W dodatku dostali już 2 razy łomot. Od Basel i Young Boys. Tak bardzo mnie ten dwumecz ciekawi, bo ich styl grania i słaba defensywa, wydaje się być idealna pod nasze granie. My lubimy i potrafimy grać z zespołami, które chcą grać otwartą piłkę. To za Frederiksena nam zawsze wychodzi i każdy kto chce z nami tak grać, dostaje lanie. Ten dwumecz pokaże nam dokładnie gdzie jest nasze miejsce w Europie. Czy idziemy do przodu i jesteśmy na etapie pokonywania mistrza Szwajcarii, co przecież lata temu, było niemożliwe. Czy będziemy w Lidze Europy, wśród zespołów o wyższej klasie. Czy może nasze miejsce jest w Europie 3 kategorii. I oczywiście LKE też trzeba szanować. Tam zarabiamy, tam punktujemy, tam też są dobre zespoły, emocje i można walczyć o więcej niż „wyjście z grupy”, ale jednak Lech powinien już być wyżej. Liga Mistrzów była i jest marzeniem, ale ja realnie zakładałem LE. jeżeli pokonamy Thun, to ten sezon będzie ekscytujący. Lech zrobi sportowy i finansowy progres, przez co na pewno będziemy się rozwijać, będziemy mocniejsi. Plusem LE są też 2 mecze więcej, a przecież to nas jara najmocniej. I nie boję się zderzenia z Ligą Europy. Chcę tego zderzenia, bo tylko to nas może rozwijać. Ćwierćfinał LKE czy 1/8, tego rozwoju w kontekście sportowym czy doświadczenia nam nie dało, bo z każdym lepszym i tak przegrywaliśmy (Crvena, Genk, Aarhus).
Ten mecz jest też interesujący bo zagramy bez typowej 9. Martwi mnie to bardzo, choć z każdą godziną przekonuję się, iż Sayyadmanesh może się tam sprawdzić. A choćby nie tylko on sam, co nasza wymienność pozycji w ofensywie, co może rywala zgubić. Piłka powinna z przodu dobrze chodzić, bo warunkiem, iż Lis nie będzie grał długiej, właśnie na Sayyadmanesha, bojąc się pressingu Thun, w którym są ponoć dość dobrze zorganizowani. To jest mecz do grania odważnej piłki. Do podjęcia ryzyka rozegrania, by ich słabą defensywę pogubić. To my musimy przejąć piłkę i kontrolę nad meczem. Yegbe i Agnero dolecieli, coś tam pobiegali więc na ławce się znajdą, ale nie podstawę pewnie nie ma szans. Nie wyobrażam sobie, iż zagramy bez Berggrena! Murawski już pokazał, iż na Europę jest za słaby. Chcę widzieć Berggrena, a obok niego Rodrigueza, a Kozubala na 10. W tym sezonie Kozubal grający wyżej, to Kozubal lepszy, robiący liczby. Nie ma takiego wyniku po którym byłbym już spokojny o awans i może choćby lepiej, iż rewanż gramy w Szwajcarii, ale jeżeli skuteczność, pomimo braku Ishaka i Agnero na ławce, nas jutro nie zawiedzie, to jest szansa na dobry wynik. A mówiąc dobry, mam na myśli 2 bramki przewagi. A może 3? choćby Vikingu im 3 wcisnęło. Liga Europy jest celem. Nie powiem, iż marzeniem. Tym była Liga Mistrzów. Jest celem. Tam mamy być. Musimy być. Tylko awans może złagodzić ból i rozczarowanie po Aarhus.”
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)







![Akademicy w sparingu pokonali Warszawiankę [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-akademicy-w-sparingu-pokonali-warszawianke-galeria-zdjec-1787774447.jpg)







