Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, iż to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.
Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica
– „W Lechu doskonale wiedzą o tym, iż wytransferowani wychowankowie nie robią karier. Przecież sami to widzą. Myślę też, iż Gumny też pomógł otworzyć oczy na pewne sprawy. Przecież Guma nie krył, iż nie był w pełni zadowolony z transferu do Augsburga. Przyznawał, iż wydawało mu się, iż tam wejdzie i zrobi swoje, a niekoniecznie tak było. Stwierdził też, iż trafił do drużyny grającej w zupełnie innym stylu. Pewnie dlatego Kozubal póki co nie pali się do wyjazdu, no bo po co ma iść do jakiegoś średniaka gdzie będą grali zupełnie inaczej. Wychowankowie powinni dobrze przemyśleć kolejny klub i wybierać drużyny w których będą eksponowane ich atuty.
Co do zarzutu, iż juniorzy trenując z pierwszym zespołem się nie przykładają, to również jest dobrze znany problem. Trałka kiedyś opowiadał, iż coś podobnego zauważył jak jeszcze grał w Lechu. Mówił, iż widział wielu juniorów którzy potrafili grać, ale nie potrafili tego pokazać, bo byli stremowani albo brakowało im koncentracji. Opowiadał, iż z nimi rozmawiał i mówił żeby się nie bali, bo nikt im nic nie zrobi. Tłumaczył im, iż mają kilka miesięcy na pokazanie się, oraz iż drugiej takiej szansy nie będzie.
Trałka miał też podobne refleksje co Joel, bo stwierdził, iż sam sobie wszystko przemyślał i doszedł do wniosku, iż musi się dopasować, bo czasy gdy szatnie wyglądały wtedy kiedy on wchodził jako młody chłopak minęły oraz nie ma sensu robić młodym „ścieżki zdrowia” jak w starych szatniach gdzie młody był traktowany jak chłopiec na posyłki i musiał bardzo mocno zapracować na szacunek starszyzny. Nie twierdzę, iż obecne podejście jest dobre, ale na pewno stare podejście gdzie młody nie miał praw bo był młody też nie było dobre. Czasy się zmieniają i każde pokolenie młodych ludzi jest trochę inne. Dorastali w innym świecie, w innych realiach ekonomicznych, w innych realiach globalizacji. W czasach mojej młodości np fryzury na brokuła były czymś nie do pomyślenia, a teraz co drugi nastolatek robi sobie trwała ondulację i nosi taką fryzurę. Dlaczego? Bo to trend globalny trend z tiktoka.
Każde pokolenie ma swoje wady i zalety, które są odbiciem czasów w których dorastało. Moje pokolenie millenialsów jest np wyjątkowo biegłe w naprawianie komputerów, bo musieliśmy się wszystkiego uczyć sami. Nikt nam nie pokazał jak np zainstalować windowsa. Zetki już nie są takie biegłe, bo dorastali w czasach gdy elektronika była już typu plug and play, czyli włączasz, logujesz się na konto i wszystko śmiga. Nie trzeba instalować sterowników i robić konfiguracji. Millenialsi robią teraz za takie rodzinne pogotowia komputerowe. Naprawiają komputery rodzicom, wujkom i swoim dzieciom, bo po prostu rozumieją jak oprogramowanie i komputer działa od strony strukturalnej.
Skoro Pereira ma takie przemyślenia, iż może to on musi się dostosować do współczesnych okoliczności, to znaczy, iż ma zacięcie pedagogiczne. Dobry pedagog musi być elastyczny i adaptować się do cech kolejnych pokoleń. Być może Pereira ma predyspozycje na trenera.”
—
Autor wpisu: yarek76 do newsa: 5 szybkich wniosków: Śląsk – Lech 1:4
– „Pierwsze minuty nie wskazywały na to, iż Lech osiągnie tak korzystny i wysoki wynik we Wrocławiu. Trener rywali miał rację mówiąc, iż na papierze Lech ma najlepszą kadrę w kraju i to zobaczył na tle swojego zespołu. Indywidualnie warto wyróżnić Pablo, pokazał sporo jakości piłkarskiej na boisku. Walemark z każdym meczem udowadnia, iż jest klasowym piłkarzem i oby tylko zdrowie mu dopisywało. W obronie Kolejorz zagrał poprawnie, Skrzypczak nie popełnił żadnego rażącego błędu i to jest dobra informacja. Zastanawiam się, czy posadzenie na ławce Terrego sprowadzonego za spore pieniądze to dobre rozwiązanie… Oczywiście jeżeli Skrzypczak będzie w każdym meczu grał solidnie, to pewnie tak. Nie mam jednak przekonania co do jego umiejętności, które na tle mocniejszego rywala mogą zostać solidnie zweryfikowane. Cieszy wygrana we Wrocławiu i komplet punktów.
Martwi przez cały czas nieskuteczność Agnero, miał sytuacje do strzelenia gola i choćby zaliczenia asysty. Dopóki są piłkarze dający odpowiednie liczby w postaci strzelonych goli i asyst to nie ma dramatu, ale jednak napastnicy w dalszym ciągu nie dostarczają goli. Ishak póki co rozegrał w lidze 7 meczów i ma gola + 2 asysty (tyle dobrego iż obie w ostatnich dwóch meczach), na tą chwilę na wszystkich frontach zagrał w 13 meczach, uzbierał łącznie prawie 800 minut i ma 3 gole i 3 asysty. Agnero wystąpił łącznie w 15 meczach, rozegrał prawie 600 minut i strzelił 2 gole + ma 1 asystę. Gdyby wyliczyć średnią to Ishak strzela gola co około 270 minut a Agnero co 300 minut. To tylko liczby/statystyki które oddają „efektywność” formacji atakującej w Lechu. Nie podam teraz żadnej definicji jak powinna wyglądać statystyka napastników, ale widzimy gołym okiem, iż jest ogromny problem z tą formacją w Lechu. Na tą chwilę najskuteczniejszym piłkarzem w Lechu jeżeli chodzi o ekstraklasę jest strzelec 5 goli Sayyad, który wypadł na kilka tygodni z powodu urazu. Po 4 gole strzelili Pablo i Walemark. Stępiński z Korony czy Makuch z Rakowa to nie są jacyś wybitni napastnicy, ale obaj mają po 6 goli strzelonych w ekstraklasie, Shkurin czy Sanchez po 8. Na tle wymienionych piłkarzy nasi napastnicy wyglądają co najmniej blado.
Rozumiem, iż to dopiero mniej więcej 1/3 sezonu, ale szanse na to, iż napastnicy Lecha nagle zaczną strzelać seryjnie gole nie są jakieś wysokie, a przynajmniej nic na to nie wskazuje. Dopóki w Lechu będą skuteczni skrzydłowi to wyniki mogą być dobre albo choćby bardzo dobre, ale jednak bez skutecznych napastników może być w tym sezonie trudno o sukcesy. przez cały czas bardzo mocno wierzę w to, iż z tą kadrą Kolejorz ma bardzo duże szanse na obronę tytułu MP bez względu na to, jak grają inne drużyny. Daleki jestem od wyolbrzymiania problemu związanego z brakiem skuteczności Ishaka czy Agnero, ale jednak powinna się zapalić lampka ostrzegawcza w klubie związana z tym tematem… Agnero jest już w Poznaniu ponad rok i jeżeli zapowiedzi włodarzy klubu nie są jakąś zasłoną dymną to czekanie kolejny rok aż ten piłkarz „odpali” może być chybionym pomysłem, obym się bardzo w tym temacie mylił…”
Reklama
Autor wpisu: Didavi do newsa: Zapowiedź: Lech – Bayer
– „Dlaczego zawsze przed „takim” meczem coś w Lechu musi się wydarzyć!? Tym razem Rodriguez. Przez swoją głupotę rozmontował nam środek pola, a sobie zabrał możliwość zagrania i pokazania się z europejską marką, jaką Leverkusen jest. Głupi. A Frederiksen postąpił dobrze, skoro nie był to pierwszy taki przypadek. Dyscyplina w szatni musi być zachowana. A trener w ten sposób pokazał, iż nikt nie jest ważniejszy, lepszy od innych i na pewno w oczach szatni Niels jeszcze tym zyskał. Brak Pablito w 11 to jednak duża strata i z takim rywalem jego brak będzie odczuwalny. Teraz można się zastanawiać co dalej. Jaka będzie reakcja Pablo. Wyciągnie wnioski i będzie chciał to pokazać na boisku czy będzie obrażony. interesujące czy wejdzie jutro w ogóle z ławki i czy zagra już w podstawie z Koroną? Marnie widzę szansę na sprawienie niespodzianki jutro. Leverkusen to mocna ekipa, a my dodatkowo osłabieni. Punktów szukałbym za tydzień z Sunderlandem. A z Niemcami trzeba ciężko się bić, walczyć i nie robić własnych błędów w defensywie. gwałtownie wychodzić z piłką i być skutecznym. Ja postawiłbym na Hakansa na lewej, Palmę na 10 i Walemarka na prawej, z Ishakiem w ataku. Hakans może mieć okazje do szybkiego ataku, do tego jest stworzony.”
—
Autor wpisu: tomasz1973 do newsa: Pucharowy stadion nocą, wściekły Rodriguez i niewielu gości
– „Nie popieram spóźniania, ale na litość boską czy my nadzień dzisiejszy mamy tylu piłkarzy żeby odstawiać kolejnego od kadry, patrząc przez pryzmat kontuzji? Na dodatek jednego z nielicznych w formie, bez którego na start sporo stracimy? Wiem, iż nie ma dobrych momentów na taką akcję, ale skoro Fred tolerował to przez około rok, to sam się do tego przyczynił. Teraz, jak gwałtownie nie dojdą do porozumienia, to będzie foch, w perspektywie krótkoterminowej osłabienie zespołu na najbliższy mecz z jednym z najlepszych sportowo ostatnio goszczących na Bułgarskiej zespołem, a w długoterminowej – koniec angażowania się, chęć odejścia i próba rozwiązania kontraktu. Parafrazując znane powiedzenie – no tak to my Lecha nie zbudujemy! Trzeba było reagować szybciej, a o ile na dzisiaj ktoś chce podejmować nagle takie akcje wychowawcze, to są jeszcze kary pieniężne. Pojechać grubo po kasie i zobaczyć co będzie dalej, no chyba, iż wspaniały dyr.spot. zapomniał do kontraktu wpisać coś takiego. Rozumiem, bał się, iż „pan piłkarz” się pogniewa i nie podpisze, a on się tak nastarał…”
Reklama
Autor wpisu: RealistaXXL do newsa: 5 szybkich wniosków: Śląsk – Lech 1:4
– „Lech podjął bardzo dobrą decyzję, iż nie ściągnął Linettego. Widać po nim pesel jak u nas w grze Ishaka. Bez odpowiedniej dynamiki i szybkości w naszej fizycznej ekstraklasie będzie ci ciężko wyróżniać. Mnie najbardziej martwią słowa zarządu, iż Lech zimą nie ściągnie ani jednego piłkarza. Wszyscy wiemy, iż nasz największy problem jest na pozycji dziewięć, lewego obrońcy i bramkarza. Ishak i Agnero na chwilę obecną to najmniej skuteczny duet napastników w lidze! Dobrze, iż w tym sezonie mamy Pana piłkarza – Walemarka. Niech opatrzność nad nim czuwa bo przy naszej ilości kontuzji i ilości meczów do rozegrania w tym roku Szwed jest piłkarzem na wagę złota. Odnośnie słabszych piłkarzy od Agnero. Oczywiście, iż tacy są jak Fiabema, który sporo u nas pograł ale nie kosztował ponad 2 mln euro. Jakóbczyk – gdyby był na poziomie Agnero to dawno by za niego grał ale tak nie jest. Niestety ale rezerwy mamy w słabiutkiej 3 lidze więc dla naszej młodzieży przeskok między 3 ligą a ekstraklasą jest ogromny dla większości z nich nie osiągalny sportowy poziom. Mnie się marzy sytuacja w której Lech zacznie robić to samo co Bayern Monachium zacząć kupować najbardziej zdolnych i młodych polskich piłkarzy którzy się wyróżniają w ekstraklasie jak np. Jakóbczyk który trafił do Korony Kielce z Arki Gdynia. Lech od dawna nie wychował ofensywnego piłkarza na skrzydle i na dziewiątce który dawałby liczby. Ostatnim takim piłkarzem był Kuba Kamiński a to już dobrych kilka lat minęło od jego transferu do Bundesligi.”
—
Autor wpisu: Zuku112 do newsa: Trzy kluby w grze o tytuł
– „Moim zdaniem po dziesięciu kolejkach pozostało za wcześnie, żeby zamykać walkę o mistrzostwo w gronie trzech klubów. Zero Tituli ma z kolei 18 punktów po dziewięciu meczach, więc po ewentualnym zwycięstwie w zaległym spotkaniu znalazłaby się tylko punkt za Lechem i tirówką. Kibicowskie Paprykarzy również trzeba zatem na razie dopisać do tej układanki, choćby o ile historia nakazuje zachować wobec nich szczególną powściągliwość w przewidywaniu jakichkolwiek sukcesów.
Największym zaskoczeniem dla mnie nie jest jednak sama pozycja Górnika, ale powtarzalność jego wyników. Osiem zwycięstw, remis i jedna porażka nie są już dziełem korzystnego terminarza ani chwilowej formy. Zabrzanie wygrali między innymi z nami, Rakowem, Cracovią oraz Jagiellonią, a pięć z sześciu spotkań wyjazdowych zakończyli zwycięstwem. To wygląda jak drużyna przygotowana do długiego wyścigu, a nie jesienna sensacja, która zniknie po pierwszym kryzysie.
I napiszę rzecz prawdopodobnie niepopularną. Na dziś za Górnikiem przemawia również trener, którego uważam za lepszego od naszego. Nie twierdzę, iż Frederiksen nagle stał się złym szkoleniowcem. Zdobył z Lechem mistrzostwo, rozwinął wielu zawodników i potrafił nadać drużynie ofensywną tożsamość. Gašparík pokazuje jednak większą elastyczność, lepiej zarządza przebiegiem spotkań i skuteczniej dostosowuje sposób gry do przeciwnika. W bezpośrednim meczu z Lechem jego zmiany całkowicie odwróciły obraz rywalizacji. Wprowadzeni zawodnicy podnieśli intensywność Górnika, a Prekop zdobył dwie bramki. Frederiksen odpowiedział zmianami, po których Kolejorz zgubił ustawienie i przestał utrzymywać się przy piłce.
Gašparík został trenerem września po zdobyciu 13 punktów na 15 możliwych. Górnik jest dobrze zorganizowany, potrafi wygrać spotkanie zarówno ofensywną grą, jak i cierpliwym bronieniem przewagi. Górnik nie ma kadry droższej ani bardziej efektownej od Lecha, a mimo tego trener uzyskuje z niej w tej chwili więcej. U Nielsa coraz częściej widać natomiast pewien dogmatyzm. Niezależnie od tego, czy gramy z Radomiakiem, Górnikiem czy Crystal Palace, podstawową odpowiedzią pozostaje „gramy swoje”. To świetnie działa, kiedy Lech posiada przewagę jakościową i może narzucić warunki. Gorzej, gdy przeciwnik stawia problem wymagający zmiany ustawienia, obniżenia pressingu, zagęszczenia środka albo szybkiej korekty personalnej.
Górnik ma także drugą ogromną przewagę w postaci braku dalszego udziały w europejskich pucharach. Gašparík może przez cały tydzień przygotowywać drużynę do jednego przeciwnika, prowadzić normalny mikrocykl, regenerować najbardziej obciążonych zawodników i pracować nad szczegółami. Lech po meczu ligowym myśli już o Bayerze, później o Koronie, Sunderlandzie, Legii i kolejnych europejskich wyjazdach.
To nie jest drobna różnica. Puchary zabierają nie tylko siły podczas samych spotkań. Zabierają treningi, regenerację, sen, czas na analizę przeciwnika i możliwość poprawiania błędów. Po czwartkowym meczu trener często ma w praktyce jeden normalny trening przed niedzielą. Rywal przez cały tydzień ćwiczy konkretny pressing, stałe fragmenty oraz sposób atakowania słabszej strony Lecha.
Dlatego dyskusję o Szkurinie, Czubaku czy braku goli naszych napastników traktowałbym jako ważną. Kolejorz zdobył 21 bramek w dziewięciu meczach, czyli średnio ponad dwa na spotkanie. To nie jest zespół bez ofensywy. Bramki rozkładają się na wielu zawodników i pod tym względem model Frederiksena działa. Nieskuteczność Ishaka i Agnero zmniejsza jednak margines błędu. Kiedy Wålemark, Sayyadmanesh albo Rodríguez nie stworzą przewagi, brakuje napastnika, który rozstrzygnie zamknięty mecz jednym kontaktem w polu karnym. w okresie z Europą takich spotkań będzie coraz więcej, ponieważ Lech nie zawsze będzie świeży, intensywny i zdolny do wypracowania kilkunastu okazji. Największym pytaniem nie jest więc to, kto ma dziś najlepszą pierwszą jedenastkę. Moim zdaniem przez cały czas zdecydowanie Lech. Pytanie brzmi, kto najlepiej przejdzie przez okres, w którym pojawią się zmęczenie, kontuzje, słabsza forma i konieczność grania co trzy dni. Górnik ma bardzo dobrego trenera i cały tydzień na przygotowanie każdego meczu. Z kolei największym atutem jak pokazała ostatnia kolejka są ….. sędziowie.
Dlatego na papierze Kolejorz przez cały czas może być głównym faworytem. W praktyce największym konkurentem może się okazać Górnik. Nie dlatego, iż ma lepszych piłkarzy, ale dlatego, iż na dziś ma lepiej zarządzaną drużynę, mniej obciążeń i szkoleniowca, który bardzo skutecznie wyciska maksimum z dostępnego materiału. Majstra często nie zdobywa zespół mający najlepsze nazwiska. Zdobywa je ten, który w marcu przez cały czas ma zdrowych zawodników, jasny plan oraz trenera potrafiącego wygrać również wtedy, gdy „granie swojego” przestaje wystarczać.”
Reklama
Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Wystaw oceny po Śląsk – Lech
– „Odczarowany Śląsk!
Powiem szczerze, iż widząc skład przed meczem miałem niezły ból głowy. Lech wydawał się chyba najmocniej osłabiony w tym sezonie. A dużo mówiło się ostatnio o formie Samca-Talara. Trzeba oddać iż Śląsk nie wyglądał tak źle jak przedstawia to wynik. To Lech jest w tym sezonie mega mocny. W każdym kolejnym meczu to udowadnia. choćby w tak okrojonym składzie. Rodriguez stał się płucami tej drużyny. I wg mnie MVP tego spotkania. Solidnie obrońcy. Świetnie Pereira. Za to najsłabszy Ishak. Widać powoli zmierzch tego zawodnika. Tym samym zostajemy bez napastnika być może już do końca sezonu. Papa złapie jeszcze formę. Ale to już chyba nie będzie to samo. I obym sie mylił. Choc pressingu i wybiegania to on już dawno nie ma. Podobało mi się to jak Lech potrafił narzucić swój styl gry. Wymusić na rywalu cofnięcie. Choć momentami irytowały głupie straty. Jak na ten skład, miejsce i czas. To uważam iż Lech zrobił dzisiaj dużo ponad stan. I chwała mu za to! A Patryczek to jest Pan Piłkarz!”
—
Autor wpisu: Didavi do newsa: Mikrocykl treningowy pod Lecha i Bayer
– „Brak Murawskiego w meczu z Leverkusen będzie dla nas korzystny i to z kilku powodów. Murawski jest w dobrej formie już od kilku spotkań. Przed Crystal Palace też był i stracona piłka i bramka z Radomiakiem tego nie zmienia, bo zagrał później bardzo dobry mecz. Ale ta forma, nie jest już europejska i mecz z Anglikami to dobitnie pokazał. Nie ta szybkość działania, nie ta decyzyjność i nie taka technika. Kozubal z Rodriguezem będą lepiej grać piłką. Ktoś powie, iż typowa 6 w takim meczu jest potrzebna. Tak, ale jest na europejskim poziomie. Grając z Murawskim mielibyśmy tylko złudne poczucie zabezpieczenia środka boiska, bo w rzeczywistości wyglądało by to jak w Londynie. Rodriguez zagra na 8 i to też jest dobra wiadomość. A Murawski będzie wypoczęty i gotowy na Koronę. W tym meczu może błyszczeć bo to jest ten poziom i nie jest to obraza w stronę Radka, bo to dalej jest ekstraklasowa czołówka. Pozostaje pytanie czy Jagiełło i jest w stanie fizycznie sprostać graniu co 3 dni i to graniu z drużyną z Bundesligi? Trochę wątpię. jeżeli Walemark będzie grał od początku. Musi. To ja widziałbym Palmę na 10 i Hakansa na lewej. Bengtsson zagrał słaby mecz, a Hakans dał bardzo dobrą zmianę. Trzeba korzystać póki zdrowy, tym bardziej, iż na pewno będziemy chcieli wykorzystywać wolne przestrzenie. Idealnie pod szybkiego Fina.”
Reklama
Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica
– „A ja uważam, iż jak najbardziej powinniśmy wymagać nauki języka polskiego i to egzekwować testem wywiadu. Piłkarz po kilku latach gry powinien w strefie mieszanej rozmawiać z dziennikarzami po polsku. To jak piłkarze i sztab porozumiewają się w szatni mnie już mniej interesuje. Niech robią jak im wygodniej. W komunikacji z dziennikarzami i kibicami powinien jednak dominować język polski. Nie podoba mi się na przykład, iż Ishak po tylu latach przez cały czas nie mówi w języku polskim w komunikacji z kibicami. Ja się z takim kapitanem nie potrafię w pełni utożsamić. Jestem w swoim kraju i nie widzę potrzeby używania angielskiego. Fakt, iż wieloletni kapitan nie mówi po polsku jest dla mnie w ogóle trudny do zaakceptowania. W przyszłości na kapitana powinni być wybierani tylko piłkarze którzy mówią po polsku.
Zacznijmy w końcu szanować samych siebie. Nie jesteśmy bantustanem, tylko największym klubem w 37-milionowym kraju dobijającym do 20 największych gospodarek świata. Polska robi się jednym z fajniejszych miejsc do życia w Europie. Płacimy dużo. Zaczynamy być konkurencyjni ze średniakami z lepszych lig. Piłkarze nie muszą sami gotować albo stołować się na mieście lub zamawiać cateringów, bo o wyżywienie dba klubowy kucharz który za drużynę wskoczy w ogień. Pomagamy im w załatwianiu urzędowych spraw. Skaczemy wokół piłkarzy jak służba wokół książąt. Dbamy o takie szczegóły jak poszukiwania zaginionego psa piłkarza. Pomagamy ściągać do Poznania rodziny piłkarzy. Robimy bardzo dużo, żeby piłkarze mieli wysoki poziom życia i niczego im nie brakowało. Piłkarze coraz mniej palą się do szybkiego wypromowania się i odejścia z Lecha, bo w Lechu im naprawdę nie brakuje niczego co mógłby dać średniak z Belgii. Ishak planował, iż odejdzie po roku, a jest już z nami 6 lat i super mu się tu żyje. Pereirze też super żyje się w Poznaniu. Walemark nie pali się do odejścia. Milić otwarcie przyznał, iż już żałuje. Wieloletni piłkarze Lecha dostają uwielbienie trybun jakiego nie zaznaliby w innych klubach. Mamy zatem solidne podstawy by oczekiwać czegoś w zamian. Nauka języka polskiego przez piłkarzy powinna być absolutnym minimum. Chodzi o pokazanie w ten sposób szacunku do społeczności, która piłkarzom zapewnia dostatnie życie i sprawia, iż mogą poczuć co to znaczy grać w dużym klubie przy uwielbieniu kibiców.”
—
Autor wpisu: Spokojna Woda do newsa: Śmietnik Kibica
– „Kibice poruszyli mnóstwo tematów na spotkaniu. Wtrącę swoje słowo do kilku: *Brak transferu lewego obrońcy to chyba najpoważniejszy błąd. W tej chwili wszystko opiera się na wierze w zdrowie i umiejętności Gurgula. Duży hazard ze strony klubu tym bardziej, iż następnego lata i tak trzeba będzie sprowadzić dwóch LO. o ile propozycja transferu dla Michała za 7 mln EUR jest prawdą, to ponownie klub zaryzykował licząc na przebicie tej kwoty za rok. Przy okazji nie miałem racji pisząc rok temu, iż 5,5 mln USD za Gurgula to max, co Lech mógł wyciągnąć, więc może i tym razem ,,wyjdzie na rutkowe”? *Chciałbym być optymistą w kwestii Agnero, ale literalnie wszystko przemawia na jego niekorzyść. Skończy się jak z Szymczakiem, wiecznym talentem. Niepokojąca jest zapowiedź, iż ,,dają mu jeszcze około roku”. To znaczy do kiedy? Do października 2027? Do końca tego sezonu? Do końca letniego okresu przygotowawczego? Sugeruje to, iż w następnym letnim okienku klub nie będzie szukał napastnika.
*Gholizadeh gotowy na styczeń… napiszę tak: tego typu kontuzji nie da się wyleczyć szybciej, niż jest to absolutnie konieczne. Taka natura i wuj. Marchewa też wrócił szybciej, a teraz ma po poważnej karierze. Tego się obawiam w kontekście Alego.
*Przedłużenie Ishaka i Pereiry obroni się w dwóch przypadkach: 1)Mikael będzie zmiennikiem na 30-35 minut 2)Panowie będą grali w Ekstraklapie, a na poważne zespoły w Europie muszą wychodzić szybsi (!) i młodsi zawodnicy. Rozumiem, iż jest to podyktowane kwestią nienaruszania kręgosłupa drużyny + finansami + i tak dużymi potrzebami transferowymi za rok. Lech zatrzymując zarówno Ishaka jak i Pereirę ograniczy ryzyko i koszta, a i bez tego w lecie może przyjść 5-7 nowych zawodników.
*Jeżeli agencja pomagała w wyszukaniu Parslowa, to wyszło bardzo słabo. Pytanie czy Lech współpracuje z jedną, czy z kilkoma?
*,,Na Fiabemie Lech zarobił” Oczywiście strat finansowych związanych z wystawianiem naszego ,,pieszczocha’ nikt nie policzył, bo za trudne Btw, Rutek sam sobie zaprzeczył. W wywiadzie z Meczykami (rozmowa z red. Dobraszem) po sezonie 2024/25, mówił o kwocie 40 tysięcy EUR, więc ile w końcu kosztował ten agent specjalny?
*Powrót Modera- ja jestem na nie. Kolejny potencjalny Rehasport MVP. Sportowo oczywiście, byłby mega wzmocnieniem, pytanie tylko, czy w ogóle byłby w stanie grać? Lech na ten moment powinien już na dobre odchodzić od graczy kontuzjogennych, bo ma na to środki.
*Problemy mentalne Palmy, Agnero- psycholog sportowy czyni cuda
*Brak rezerwowego bramkarza- dla mnie ok. Już pisałem, iż w ostatnich sezonach rezerwowi bramkarze zagrali całe 2 spotkania.
*Sytuacja Douglasa- około 10 lat temu w NHL Tampa Bay Lightning oddała do Ottawy Senators po około 20 meczach sezonu Cory’ego Conachera- zawodnika pierwszorocznego (tzw. rookie), który robił absolutną furorę od samego debiutu. Ludzie pukali się w głowę i ubliżali ówczesnemu GM-owi Tampy, legendarnemu Steve’owi Yzermanowi. Cały ruch był po to, aby ściągnąć na Florydę Bena Bishopa- bramkarza, który miał przejąć na stałe zagościć między słupkami Błyskawic. Efekt? Transfer obronił się w 100%: Tampa z Bishopem w bramce dotarła do finału Pucharu Stanleya, a Conacher po przejściu do Ottawy kompletnie przepadł.
W przypadku Douglasa po prostu przegapiono idealny moment na transfer. Ten był w zimie 2024, po debiucie Alexa w reprezentacji i naprawdę dobrej grze przez całą rundę jesienną. Ale wiadomo: analiza wsteczna zawsze najlepsza. Timing.
*Brak wymogu nauki języka- bardzo popieram takie podejście. Zawodnicy mają się skupić na grze, a nie na tym, żeby po roku czasu kaleczyć ,,cieść”, ,,pierogi” i ,,jak sie maś”. Wolę, żeby Rodríguez przestał kaleczyć angielski, niż uczył się polskiego. Kariera piłkarza jest relatywnie krótka, kontrakty podpisuje się przeważnie na rok do trzech lat i trudno oczekiwać, żeby gracz uczył się języka każdego kraju, w którym akurat znalazł klub. Taki Sajjadmanesz musiałby już mówić po turecku, ukraińsku i francusku, a teraz jeszcze po polsku.
*Niedoszły transfer Fornalczyka- podziękujmy Widzewowi, iż wzięli tego wariata, a zamiast niego Lech ma Bengtssona ”
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)














