Top 10 (01-07.10)

kkslech.com 5 dni temu

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, iż to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.




Autor wpisu: Zuku112 do newsa: Allahyar Sayyadmanesh wyłączony na miesiąc i 9 meczów

– „Najbardziej niepokoi mnie już nie sama absencja Alla (aczkolwiek jest to dla nas olbrzymia tragedia), ale kolejny uraz mięśniowy w krótkim czasie. W sierpniu Ishak miał uszkodzenie pierwszego stopnia mięśnia dwugłowego i pauzował około trzech tygodni. Przed Crystal Palace z powodu urazu mięśnia wypadł Berggren, a teraz Sayyadmanesh, również z problemem mięśnia dwugłowego, ma stracić około czterech tygodni i dziewięć spotkań. Każdy taki przypadek osobno można tłumaczyć pechem. Seria zaczyna jednak wymagać czegoś więcej niż wzruszenia ramionami i stwierdzenia, iż „tak jest w piłce”.

Tym bardziej iż Alla doznał urazu na treningu podczas przerwy reprezentacyjnej, czyli w okresie, który miał służyć regeneracji i kontrolowanemu przygotowaniu do najtrudniejszego bloku jesieni. Nie twierdzę bez dowodów, iż zawinił sztab, ale klub powinien pilnie przeanalizować obciążenia, regenerację, indywidualizację zajęć i cały system profilaktyki urazów mięśniowych.

Przy szerokiej kadrze taki uraz bardzo boli. Z kolei przy obecnej kadrze Lecha może uruchomić efekt domina. Nieobecnego zastępuje zawodnik o innym profilu, pozostali muszą grać jeszcze więcej, rośnie zmęczenie, a wraz z nim ryzyko następnych problemów mięśniowych. Oby Palma w końcu odzyskał formę.”

—

Autor wpisu: Spokojna Woda do newsa: Sparing: Lech Poznań – Energie Cottbus 2:2

– „Agnero standardowo: zmarnował dwie proste sytuacje, a strzelił w najtrudniejszej. Ale kto wpadł na pomysł, żeby wykonywał rzut karny? W materiale po jego transferze było wyraźnie powiedziane, iż w klubie zadecydowali, iż jedenastek strzelać nie będzie, a w tym sezonie już był w serii z Aarhus, a teraz jeszcze w sparingu. Po co? Jemu wykonywanie karnych nie leży. Słabe spotkanie zagrał Terry Yegbe. adekwatnie obie bramki dla Energie idą na jego konto. Przy pierwszej juniorski błąd, przy drugiej zaspał totalnie. Skrzypczak wyglądał dużo pewniej i to może zastanawiać. Najlepszy z Lecha Rodríguez, ale to nic nowego: jest w świetnej formie od samego początku rozgrywek. O Pruchniewskim trudno coś powiedzieć akurat po tym konkretnym sparingu. Przy bramkach raczej kilka mógł zrobić, raz świetnie obronił przy stanie 1:2, kiedy już widziałem piłkę w bramce, reszta interwencji bez zarzutu. Reszta z drugiej drużyny przebojowo, ale mało konkretów. Także: sparing się odbył, wniosków mało.”

—

Autor wpisu: Tetryk78 do newsa: Śmietnik Kibica

– „Kontuzja Allahyara spowodowała u mnie takie znów myślenie krytyczne. Popatrzyłem na kadrę Lecha w tym sezonie i w zeszłym. I tak mi wyszło, iż mamy prawie 1 do 1 ale niestety z lekkim wskazaniem na zeszły sezon. Dlaczego? Popatrzymy od bramki – Lis za Mrozka – powiedzmy, iż to zmiana 1 do 1 – oboje to dość solidny poziom ze znanymi „mankamentami”. W obronie mamy Yegbe zamiast Milicia – też chyba zmiana podobna jakościowo. 6stka Berrgren – to coś „na plus” ale tylko dlatego, iż w chwili kontuzji Murasia zostaliśmy praktycznie bez 6stki – jeżeli porównywać z Thordarsonem to chyba znów podobny poziom choć zupełnie inne parametry. Idąc dalej Allahyar = Ali – też jakościowo dobry piłkarz, potrafiący strzelać ważne bramki i…też, jak widać z tendencją do kontuzji. W ataku Agnero za Falbanę. I adekwatnie skład jest prawie taki sam jakościowo. Na minus to, iż „lokomotywy” naszej drużyny są rok starsze i szczególnie w przypadku Joela i Ishaka to już niestety widać. Z drugiej strony Mońka i Gurgul „rosną” zatem znów jest w miarę „równo”. Tylko to „równo” kosztowało 15mln. Dla mnie sezon gdy, mimo drugiego MP i gry w Europie nie zwiększamy poziomu, to sezon już tradycyjnie zaprzepaszczonych szans na progres. Czyja wina? Prezesa? Scoutingu? Dużo już o tym było…”

Reklama



—

Autor wpisu: nick** do newsa: Jutro sparing Lecha z Energie

– „Uważam, iż pijaki ze związku powinni zrobić furtkę dla klubów grających w pucharach i jeżeli trafi się taki taki scenariusz jak w tej chwili kiedy w P.P. gra Lech z Siarką to należy umożliwić rozegranie tego spotkania awansem. W Tarnobrzegu będzie święto, bo przyjeżdża aktualny M.P. Tam choćby w tygodniu będzie komplet publiczności. Z kolei Lech i tak szuka rywala, aby być w rytmie meczowym…. zatem, moim zdaniem mecz mógłby być rozegrany teraz, bo nikt z Siarki nie gra w kadrze, a Kolejorz miałby więcej czasu w regeneracje podczas kolejnych tygodni gry co 3 dni. Powiedzmy sobie to szczerze. W obecnym składzie Lech spokojnie może jechać do Tarnobrzegu i wystawić meczową 18 – tkę mimo powołań do reprezentacji, bo drugi zespół również nie gra i kilku zawodników i tak trenuje z 1 – ką. Uważam zatem, iż choćby nikt nie probował cokolwiek w tej sprawie zrobić, a to wielka szkoda. Trzeba to zmienić. Trzeba pomoc klubom grającym w pucharach i reprezentującym kraj. Tutaj tej pomocy nie ma.”

—

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

– „Cały czas uważam, iż Urban ciągle odczuwa żal za zwolnienie z Lecha i dlatego z taką niechęcią powołuje i wystawia piłkarzy z Lecha. Po prostu się mści.

Inna kwestia jest taka, iż to zgrupowanie to idealny moment na wprowadzenie nowych piłkarzy. Tu trzeba było dać minuty Mazurkowi, Mońce, Potulskiemu, Gurgulowi, Regule, Czubakowi i Żukowskiemu. Chodzi o to by posmakowali gry w pierwszej reprezentacji w większym wymiarze czasowym w meczach i byli bardziej gotowi na eliminacje do euro. Całe eliminacje powinny być poświęcone na płynną zmianę pokoleniową. Przecież Bednarek, Zieliński, Lewandowski, Wiśniewski, Slisz czy Frankowski są coraz starsi i wiecznie grać nie będą. Chodzi o naturalną rywalizację i wykreowanie liderów kadry na lata. Niestety, Urban zdaje sobie sprawę, iż zaraz może wylecieć i walczy o posadę. Stąd chaotyczne ruchy czy stawianie na „swoich” ludzi jak Wiśniewski czy Świderski. Urban jest w takim samym trybie paniki i oblężonej twierdzy jak w schyłkowych okresach jego pracy w Lechu i Górniku. Wtedy też chodził i narzekał, iż ma słabych piłkarzy oraz zaciągał ręczny i bał się zagrać odważniej.W Górniku i Lechu ci sami, wg Urbana słabi piłkarze, zaczęli też od razu grać lepiei po zmianie trenera.”




Autor wpisu: Piknik do newsa: Puchar Polski – Niepotrzebne rozgrywki wielu klubom

– „I się doczekałem a myślałem, iż temat zgasł wiele lat temu. Superpuchar Polski od zawsze był niepotrzebny a teraz po latach wraca, iż Puchar Polski jest nieatrakcyjny i w sumie też jest niepotrzebny. Pamiętam jak kiedyś PP był traktowany jako coś niepotrzebnego, kolejny element wspaniałych lat 90 kiedy były drużyny, które odpuszczały te rozgrywki. I tak jak wiele rzeczy w latach 90 było strasznych tak to podejście jest dla mnie dziwne i niebezpieczne. To, iż Lech nie umie zdobyć tego pucharu jest kompromitacją naszego klubu. Jeszcze smutniejsze jest to, iż odpadaliśmy z całym szacunkiem z takimi ekipami jak Olimpią Grudziądz, czy Resovią. Przegrywaliśmy w finałach ale mam nadzieje, iż nikt kto jest kibicem Kolejorza nie sugeruje, iż my mamy sobie odpuścić te rozgrywki. Podobno nikt nie żyje tymi rozgrywkami, ja będę pisał za siebie sto razy bardziej interesuje mnie mecz z Siarką Tarnobrzeg niż kolejny wielki ligowy pojedynek z Piastem Gliwice, Zagłębiem Lubin czy może Radomiakiem. Uważam, iż zajebiście jest trafić na marki z którymi nie było szans zagrać od dekad. Zgadzam się ze Spokojną Wodą przecież dla takich mniejszych mniejszych drużyn jest to piłkarskie święto promocja piłki nie tylko w dużych ośrodkach. To szansa dla zapomnianych drużyn, które przecież kiedyś dużo znaczyły na naszym podwórku. Przecież Siarka grała w Ekstraklasie. I jeszcze jedno jakie to są interesujące widowiska kibicowskie. Kibole Siarki przygotowują się na ten mecz na trybunach ma być gorąca atmosfera. Czas aby Lech zdobył to trofeum bo wreszcie chciałbym świadomie się cieszyć jako dorosły Piknik z dubletu. Bo Lecha na to stać mimo gry w europejskich pucharach. I tak PZPN potrafi chyba wszystko zjebać choćby tak interesujące rozgrywki. Premie powinny być większe, godziny meczów również inaczej dobierane. Natomiast przez cały czas dla mnie są to ważne rozgrywki i nie wieże, iż Lech zawsze musi odpaść z PP i nigdy go nie zdobędzie tak jak nie wierze, iż czarny kot przynosi pecha. No bo kurwa czemu barwa sierści kota ma decydować o twoim losie i życiu, zabobon i tak samo traktuje teksty, iż w dna Kolejorza jest zawsze porażka w PP. Czekam na Puchar Polski z utęsknieniem i wierze, iż nie jestem jedynym kibicem, który czeka na mecz w Tarnobrzegu.”

—

Autor wpisu: yarek76 do newsa: Puchar Polski – niepotrzebne rozgrywki wielu klubom

– „Premie wypłacane klubom są śmieszne, tak jak zostało to opisane, tylko zwycięzca może wyjść na plus na koniec tych rozgrywek.
Zmiany w kwestii tych rozgrywek z pewnością są konieczne. Być może nie ma sensu rozgrywania meczów z drużynami z III ligi i nie mam na myśli umniejszania nikomu wartości ich klubów. Są kluby, które nie mają choćby odpowiedniej infrastruktury do zagrania meczu na przyzwoitym poziomie (mierny stan murawy, brak jakiegokolwiek oświetlenia a przez to mecze są rozgrywane np. w południe…).
Być może rozstawienia byłyby ciekawym rozwiązaniem, wówczas te drużyny miałyby pewność zagrania na własnym stadionie a przez to być może choćby na wyjście na plus w kwestii finansów za rozegranie meczu w ramach PP. Rozstawione mogłyby być powiedzmy 4 drużyny z tabeli na koniec poprzedniego sezonu i wtedy byłaby większa pewność, iż potencjalni faworyci nie będą odpadali w pierwszych rundach (skoro dana drużyna wywalczyła dobre miejsce w lidze to rozstawienie w kolejnym sezonie PP byłoby kolejnym bonusem). Dzięki temu byłaby też większa szansa na to, iż te rozgrywki byłyby atrakcyjniejsze dla kibiców.

Ciężko emocjonować się rywalizacją z drużyną z Tarnobrzegu czy Rzeszowa, choć dla kibiców tych drużyn to z pewnością duże wydarzenie.
Oczywiście premia finansowa jest ważna, a dzięki obecnemu rankingowi zwycięzca PP zagra na 100% w fazie ligowej euro pucharów za rok. Jednak ta druga opcja jest możliwa tylko dzięki temu, iż inne drużyny grając w Europie uzyskiwały określone wyniki mające wpływ na ranking. Wisła Kraków miała swoją przygodę w Europie, ale szans na awans do fazy ligowej prawie żadnych. Z tego powodu jedna drużyna mniej punktowała do krajowego współczynnika. W ostatnich kilku sezonach dobrze punktowały w Europie w sumie tylko 4 kluby (Lech, Jagiellonia, Raków i Legia). Jaka jest szansa na to, iż jakakolwiek drużyna z I ligi zapunktuje dla Polski w Europie? W mojej ocenie są to szanse bliskie zeru… Premie wypłacane z PZPN-u za granie w PP powinny być zdecydowanie wyższe. Nie ma co w tej chwili oczekiwać, iż dzisiaj zarządzający tym związkiem ludzie mają jakiekolwiek pojęcie dotyczące wdrożenia rozsądnych zmian w rozgrywkach o PP…”

Reklama



—

Autor wpisu: Levin_9 do newsa: Nieuchronna rewolucja w Lechu w miliony

– „1. Mam wrażenie (może mylne) iż latem 2027 nastąpi w Lechu ewolucja, i szkielet drużyny plus Skrzypczak, Jagiełło, Ishak, Pereira? pozostanie. Rewolucja nastąpi latem 2028 gdy odejdzie Frederiksen, a polscy pilkarze będą za slabi na Lecha, lub finansowo niedostepni.
2. Za miesiąc z kawałkiem sezon kończą MLS i ligi skandynawskie, nasze ważne kierunki zakupów, a wtedy łatwiej namówić zawodnika i klub na przejście do innej ligi. W dodatku od następnego roku MLS przechodzi na system jesień – wiosna i wiosna będzie okresem przejściowym. Najlepszym zakupem zimowym był chyba Hama, odłączając część sportową od innych.
3. jeżeli Moutinho chciał odejść latem, pozwolić już zimą choćby na wypożyczenie. Wypożyczyć/kupić nastepcę, podobnie z Dauglasem jeżeli trafi się „frajer”.
4. Weryfikacja 4 w/w zawodników nastąpi dopiero w pozostałych spotkaniach LE. Ich wartość może wzrosnąć, ale może też spaść i nikt nie wyłoży 10 mln euro za Monkę. Lato udowodniło iż chęć wyjazdu a proponowana kwota potrafią się „rozjeżdżać”, dlatego nie zdziwię się jeżeli np.Kozubal pozostanie latem 2027 w Poznaniu, a ktoś odejdzie już zimą.
5. W okresie styczeń – maj zagramy przynajmniej 18 spotkań. Możemy pisać nasze plany i opinie względem drużyny, a życie i zarząd i tak wszystko zweryfikuje.”

—

Autor wpisu: hmmm do newsa: Lechowy Flesz (jesień 2026)

– „Kownacki nigdy nie strzelał tyle bramek, żeby być w Lechu numerem 1 (max w okresie to 14, a obecny Lech potrzebuje napadziora, który walnie z co najmniej 18-20). Nie wiemy w jakiej jest formie, a na pewno nie jest w rytmie meczowym. Do tego to kontuzjopodatny piłkarz.

Sam optowałem za wypożyczeniem Agnero i ściągnięciem Kownasia, ale to było w sierpniu, teraz mamy październik – zanim Kownaś dojdzie do jakiejś formy, to będzie koniec rundy. A zimą Lech powinien szukać napastnika na nr 1 i nr 3, bo 2, 4 i 5 mamy (2. Ishak, 4-5. Agnero i Szymczak – Agnero osłabia nas tak sam jak Fiabema, więc nie zasługuje na nr 3, a Szymczak na razie wystąpił raz i pokazał, iż się łatwo podpala, co grozi jakimś karnym albo czerwoną kartką, na razie też na nr 3 się nie nadaje).

Podsumowując: z obecnych napastników powinien zimą zostać tylko Ishak z perspektywą na bycie zmiennikiem, Agnero trzeba się pozbyć, Szymczaka wypożyczyć. Lech potrzebuje napastnika nr 1 i napastnika nr 3 (bo Jakóbczyk to chyba na rentę idzie).
Kownacki na nr 1 chyba jest za słaby, a na nr 3 za mocny.”

—

Autor wpisu: Byly do newsa: Allahyar Sayyadmanesh wyłączony na miesiąc i 9 meczów

– „Pominę twoją opowieść o urazach…
Skupię się na włodarzach. Bogaci biznesmeni uwielbiają swoje pomysły. Gdy któryś wypali duma ich unosi, płyną. Marzeniem Jacka Rutkowskiego było stworzenie niskobudżetowego samograja, który: 1. będzie potwierdzeniem jego geniuszu i 2. zapewni mu, nieśmiertelność, miłość i wdzięczność. Maksymalny zysk przy niewielkim wkładzie własnym. A ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego, po co zmieniać coś co gra, śpiewa i tańczy? OSS dzieciom „przekazał” swojego konika: róbcie co chcecie, byle nie zmieniać formuły, sprawdziła się.
Teraz Piotr, SSO, każdego dnia musi udowodnić, iż tatuś dobrze zainwestował. Dobrze mu idzie, wiaruchna przestała go wyzywać i w telewizji stawiają Lecha za wzór. Niby jest OK, są mistrzostwa, jest frekwencja, „nakręcono” film o wzorowej selekcji z SSO w roli głównej. „Wariant Mistrzowski”, moim zdaniem nosi znamiona picu. Film ukrywa niesprawdzające się, źle funkcjonujące elementy mechanizmu Lecha.
! Akademia.
– Rozpieszczeni i źle wyedukowani wychowankowie z potężnym ego (temat na bardzo długie opowiadanie). W skrócie, braki w każdym elemencie wyszkolenia. Podania „za plecy” to standard, bezsensowne kiwanie ze stratą, granie „na pamięć” źle wyuczonych trików, a choćby słaba znajomość języków obcych (trudności z komunikacją). To tylko kilka luk, które degradują nasz klub w grze o wysoką stawkę.
– Słabi, do bólu trenerzy (uczniowie świadectwem).

Reklama



! Obcokrajowcy, w naszych barwach, w praniu, muszą przykryć wszelkie niedoskonałości polskich „kolegów” i świecić, za nich, oczami. Czy im się to podoba? Mało partnerski układ, jak na drużynę piłkarską.

! „Wariant Mistrzowski” jedno, a Piotr Rutkowski, po za kadrem, drugie. Sprowadza szrot, najlepiej z etykietą „wychowany w Lechu”. W filmie, pod nosem mruknął o ułomności Skrzypy, ale nic to: „stać nas”. Teraz to się mści. SSO w zaparte, nie przyzna się do błędu, tracimy punkty, mecze, kasę, ale SSO nie pęka (NSNP). Przedłużenia kontraktów cieniasowi Murawskiemu (po kontuzji) i Alemu, który bezwzględnie chciał wynieść się z Lecha (do leczenia, przypadek beznadziejny) to już szczyt. Pokazówa wielkoduszności i zachcianek chłopca z bogatego domu, czy racjonalizm profesjonalisty?
Po zakończeniu ubiegłego sezonu pytanie: kto trenerem i co chce w zamian… wiadomo, wzmocnienia.
Pan Piotr nowemu, staremu trenerowi i zniecierpliwionym kibicom z punktu oferuje Murasia po przejściach, Alego w beznadziejnym stanie i Palmę! Tego samego, który będąc jeszcze w zespole Lecha opowiadał, na lewo i prawo, o swojej miłości do Celtic i głośno przebierał nóżkami gotowy na hiszpańską Sevillę. A tu masz, niezrażony brakiem wdzięczności SSO funduje mu koniec realizacji jego marzeń i szafkę w Lechu… A mówią, iż z niewolnika nie ma pracownika (Lewandowsky), koń by się uśmiał, no nie? Pół roku temu pisałem, iż Palmę sprawny obrońca czapką nakrywa, a w biegu przegrywa, chyba z każdym, to dostałem tutaj ostry zjeb. Kontraktuje Sayyadmanesh’a OK, ale żeby kibolom kopary nie opadły, na Bułgarską trafia Terry, potężny czarnoskóry obrońca z Ligue 1. Współtwórca sportowej katastrofy FC Metz – 76 straconych bramek! Sprinter na 100m, szybki jak się już rozpędzi, ale wolno reagujący, z kopytem, ale bez wyskoku. Pan Piotr ma słabość do dużych piłkarzy. Poprzednim był ciężkosprawny Rudko – niedźwiedź w bramce.
28.06.2025 sparing z Chrobrym i popis Gumy („przyjęcia” i podania za plecy, nonszalancja gwiazdora). W dowód uznania, trzy dni później SSO zatrudnia go. 6 lat temu Jagiełło, wówczas Genoa CFC opowiada jak to trener nauczył go nie ganiać za piłką, ona sama przyjdzie i , jak ma wyje..ne, iż siedzi na ławce. Czym się kierował Rutkowski zatrudniając go w Lechu, chyba nie pofatygował się obejrzeć ten wywiad (research) przed podpisaniem papierów.

„Wariant Mistrzowski”- dla mnie „Picuś Glancuś”-na zdrowie. W filmie ani słowa, że, tak na prawdę, Lech sformatowany jest tylko na krajowe rozgrywki. Kibolom wystarczy krajowe trofeum i świadomość, iż jesteśmy najlepsi… tutaj, na lokalnym rynku. Zagraniczne występy tylko po to, by wyżebrać kasę na sfinansowanie kolejnego MP.
Trener ma jako taki skład na Polskę, a do zmian kilku z podstawy i 3 ligowcy. Jak mu nie pasuje, niech dowoła następnych z 4 poziomu rozgrywek.

@yarek76
piszesz: „zimą niezbędne będzie wzmocnienie składu jakościowymi piłkarzami”. A ja się pytam dla kogo niezbędne, dla ciebie, dla mnie, czy dla Rutkowskich? Pokaż mi drugi, profesjonalny klub, w Europie, który
przygotowania do sezonu opiera na kosztownym sentymentalizmie, nieracjonalnych transferach i tanich hasłach. W Anglii, czy choćby w Niemczech, dla dobra (skuteczności) klubu firmy łączą się, by mieć większą siłę przebicia. Lech, w Europie, to mały rodzinny klub, w którym o tym co dobre, adekwatne i profesjonalne decyduje emocjonalny Syn Swojego Ojca, nie profesjonalne struktury.

Skład na sezon 2026/2027 ma wystarczyć tylko na krajowy sukces. Kontuzja Sayyadmanesha powoduje, iż rozważane będzie poważne podejście do PP, by nie zostać na lodzie z europejskim źródłem zasilania budżetu.”




Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału