Tomaszewski zobaczył, co po porażce zrobiła Świątek. "Tak być nie może"

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Fot. REUTERS/Rula Rouhana | screen: https://www.youtube.com/watch?v=wIagD4vYiqQ


- Porażki to część sportu tak jak emocje im towarzyszące. W dzisiejszej sytuacji nie ma drugiego dna i proszę o niedorabianie daleko idących teorii - przekazał nam team Igi Świątek po tym, jak Polka nie podała ręki trenerowi Wimowi Fissette'owi po meczu z Mirrą Andriejewą w Dubaju. Teraz do zamieszania w swoim stylu odniósł się Jan Tomaszewski.
Iga Świątek (2. WTA) odpadła z turnieju WTA 1000 w Dubaju na etapie ćwierćfinału. Tam przegrała 3:6, 3:6 z Rosjanką Mirrą Andriejewą (14. WTA). Cały świat zwrócił uwagę nie tylko na sam wynik spotkania, ale też zachowanie Igi po meczu. Kamery uchwyciły, iż trener Wim Fissette chciał przybić "piątkę" Świątek, natomiast Polka nie podała mu ręki. "My - dziennikarze i kibice - możemy oceniać, iż Iga nie zareagowała tak, jak powinna" - napisał Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.


REKLAMA


Zobacz wideo Kryzys dopadł Igę Świątek? Wesołowicz: Zacznie się bagno


Czytaj także:


Oto cała prawda o charakterze Igi Świątek. "Nie jest grzeczną dziewczynką"


Jak do tej sytuacji odnosił się team Świątek? - Porażki to część sportu tak jak emocje im towarzyszące. W dzisiejszej sytuacji nie ma drugiego dna i proszę o niedorabianie daleko idących teorii, jeżeli chodzi o relację Igi z trenerem, która była i jest bardzo dobra - przekazała nam Daria Sulgostowska, PR menedżerka Igi.
- To, co mnie martwi, to jej taka gra mentalna. Kiedy Idze nie idzie, to jakby się trochę wycofywała. Jakby miała kłopot z przełamaniem się, z wejściem na odpowiednie obroty. Jakby już się zapętlała w myśli: "Oho, idą kłopoty, ja nie jestem w stanie z tego wyjść. Znowu zacznie się to bagno wokół mnie, to całe zamieszanie". Widać, iż ten problem mentalny istnieje - komentuje Piotr Wesołowicz w programie "To jest Sport.pl".


Czytaj także:


Blisko trzygodzinny bój w Dubaju! Sensacyjny finał stał się faktem


Tak Tomaszewski zachowałby się na miejscu Fissette'a. "Głęboka rozmowa"
Jan Tomaszewski skorzystał z okazji, by wypowiedzieć się o Świątek po jej ostatnim meczu w Dubaju, w rozmowie z "Super Expressem". - Nie wiem, co się z nią dzieje! Nie wiem, o co chodzi w jej zachowaniach. Mam jednak wrażenie, iż wszystko, co złe, zaczęło się po tym jej miesięcznym zawieszeniu, a potem po zmianie trenera i zmianach w sztabie. Coraz częściej zaczynają jej puszczać nerwy. Może za dużo gra? Może powinna staranniej wybierać turnieje, w których weźmie udział? - pyta Tomaszewski.
- Iga jest światową gwiazdą, ale musi zrozumieć, iż przegrać też trzeba umieć. "Przegrałam? Trudno, następnym razem wygram" - dodał Tomaszewski.


Zobacz też: WTA się ugięła. Nadchodzą wielkie zmiany!
Były bramkarz odniósł się też do zachowania Świątek po meczu z Andriejewą, gdy nie podała ręki Fissette'owi. - Gdybym ja był na miejscu trenera, niewykluczone, iż zrezygnowałbym po takim numerze. Został przecież zlekceważony. Na pewno jest potrzebna głęboka rozmowa z trenerem, z psychologiem. Niepodanie ręki trenerowi to ogromne faux-pas, na światową skalę. o ile Iga ma jakieś uwagi do trenera, do sztabu, musi te sprawy załatwiać w czterech ścianach szatni - wyjaśnił.
- Dalej bowiem tak być nie może. Musi nastąpić reset, żeby Iga powróciła do swej najlepszej dyspozycji psychicznej. W sporcie bowiem sztuką jest przegrać z honorem, a we wspomnianych dwóch przypadkach tego honoru po prostu nie było - podsumował Tomaszewski.
Idź do oryginalnego materiału