
Ruszamy z turniejem na gali FAME 29, którego stawką jest luksusowy Mercedes S-Class. Pierwszą walką ćwierćfinałową był pojedynek byłego zawodnika UFC i KSW z jednym z najlepszych kickbokserów ostatnich lat w Polsce.
Mowa oczywiście o pojedynku, w którym zmierzyli się ze sobą Tomasz Sarara i Jay „Da Spyda Killa” Silva. Był to pierwszy ćwierćfinał w ramach turnieju wagi ciężkiej na FAME 29 w Tarnowie.
Walki w formule K-1 w małych rękawicach to kwintesencja najefektowniejszych pojedynków dla „niedzielnych” kibiców. I takie starcie stoczyli Sarara z Silvą.
Patrząc na kursy bukmacherskie przed tym starciem, to wyraźnym faworytem pojedynku był Polak. Jak to natomiast wyglądało w klatce?
Tomasz Sarara był niesiony dopingiem kibiców, którzy wspierali swojego ulubieńca w klatce. Sarara już na początku walki zaczął straszyć Silvę kopnięciami. „Da Spyda Killa” walczył bardzo ostrożnie, raczej cofał się przed Polakiem i próbował kontrować kopnięciami, ale do agresywnych prób ataku było jeszcze daleko.
W drugiej rundzie obaj zawodnicy przez cały czas z wielkim respektem podchodzili do swoich umiejętności. Jednak Tomasz Sarara czekał, czekał i się doczekał. W ostatniej minucie drugiej rundy trafił mocnym kopnięciem w tułów Silvy, a ten padł na matę i nie był w stanie wstać. Został wyliczony do dziesięciu.
Tomasz Sarara zatem został pierwszym półfinalistą turnieju o luksusowe auto na FAME 29 po znokautowaniu Jaya Silvy kopnięciem na wątrobę.

2 godzin temu















