Tomasiak zapłacił za szaleństwo. "Jeden z najgorszych startów w sezonie"

7 godzin temu
W czwartek wyskakał medal w norweskim Lillehammer, w piątek od bladego świtu pędził do fińskiego Lahti. Efekt jest taki, iż Kacper Tomasiak w niespełna dobę zaliczył start bardzo udany i jeden z najgorszych w sezonie. Niecały dzień po wywalczeniu srebra mistrzostw świata juniorów nasz najlepszy skoczek skończył zawody Pucharu Świata na dopiero 24. miejscu.
Kacper Tomasiak w lutym sensacyjnie wywalczył trzy medale igrzysk olimpijskich, a teraz, na początku marca, spełnił oczekiwania, stając na podium mistrzostw świata juniorów. Niestety, tuż po najnowszym sukcesie superutalentowany 19-latek nie zdołał przezwyciężyć zmęczenia i braku oskakania na obiekcie, na którym musiał wystąpić niemal prosto z podróży.

REKLAMA







Zobacz wideo Tu wychował się Kacper Tomasiak! Odwiedziliśmy jego rodzinne strony



W czwartek około godziny 17.20 Kacper Tomasiak został wicemistrzem świata juniorów. W Lillehammer pewnie wywalczył medal i dodatkowe miejsce dla Polski w Pucharze Świata na kolejny rok. A już 21 godzin później stanął na starcie konkursu tego cyklu w Lahti.
Mistrz świata zapłacił jeszcze więcej niż Tomasiak
W podróż z Norwegii do Finlandii Tomasiak wyruszył w piątek o brzasku. Gdy o ósmej rano na Salpausselce rozpoczynał się jedyny tego dnia trening dla skoczków, Kacper lądował w Helsinkach. Do Lahti dojechał na tyle "wcześnie", iż mógłby dostać prawo wykonania próbnego skoku, ale szefostwo Pucharu Świata nie pozwoliło na to ani jemu, ani Stephanowi Embacherowi.
Austriacki mistrz świata juniorów odbył taką samą podróż, jak Kacper. On też, ze względu na niechęć organizatorów do odstępowania od harmonogramu, skoczył w zawodach bez przetarcia na skoczni. On też był zmęczony. I on też, choć jest w wielkiej formie, wypadł w konkursie mizernie.
Tomasiak po lądowaniu na 112. metrze został sklasyfikowany na 24. miejscu. Embacher na obiekcie z HS-em (rozmiarem) na 130. metrze też uzyskał tylko 112 metrów i zajął 27. miejsce. Obaj bohaterowie juniorskich MŚ zapłacili wysoką cenę za szalone tempo ostatniej doby. A przecież obaj są w bardzo dobrej formie – Tomasiak dopiero co był rewelacją igrzysk, a Embacher tydzień temu zajął drugie miejsca w obu konkursach lotów Pucharu Świata w Bad Mitterndorf.



Ani Tomasiak, ani Embacher nie mogli się poprawić po słabych skokach, bo zawody przeprowadzone w zastępstwie za jeden z odwołanych w listopadzie konkursów w Ruce miały tylko jedną serię. Znowu: wszystko przez napięty program wydarzeń, bo w ten weekend w Lahti rywalizują też skoczkinie, biegacze narciarscy i kombinatorzy norwescy.
Prevc już fetował rekord wszech czasów i Kryształową Kulę. Stoch zyskał na jego dyskwalifikacji
Ten jednoseryjny konkurs nie był loteryjny, ale skończył się sensacyjnie. Przez około 10 minut myśleliśmy, iż pewnie i zasłużenie wygrał Domen Prevc. Przez krótki czas Słoweniec cieszył się z siódmego pucharowego zwycięstwa z rzędu. To była najdłuższa seria wygranych konkursów w historii cyklu. I w tak spektakularny sposób Domen zapewniłby sobie Kryształową Kulę za wygranie klasyfikacji generalnej. Ale Prevca zdyskwalifikowano za zbyt długie narty, czyli de facto za zbyt niską wagę ciała.


Po dyskwalifikacji Prevca pierwsze zwycięstwo w karierze w Pucharze Świata świętuje Philipp Raimund. A pierwszy raz od trzech lat w top 10 zawodów Pucharu Świata znalazł się Kamil Stoch! Najlepszy z Polaków w piątkowym konkursie skoczył 117,5 metra. Punktów nie zdobyli 31. Dawid Kubacki, 32. Maciej Kot, 48. Paweł Wąsek i 56. Piotr Żyła.
Kolejne zawody w Lahti są zaplanowane na sobotę (o g. 17 indywidualny) i niedzielę (o g. 15 duety). Tomasiak wyglądał w piątek na zmęczonego i nieoskakanego na tym obiekcie, bo bazować musiał tylko na wspomnieniach z Pucharu Kontynentalnego, w którym uczestniczył tam rok i dwa lata temu. Ale wiemy, iż Kacper ma taki talent i możliwości, iż choć długi weekend w Lahti zaczął od dopiero 24. miejsca, to na koniec może wyjeżdżać z Finlandii choćby z miejscem na podium.
Idź do oryginalnego materiału