Tomasiak przemówił po kolejnym medalu. "Wiedziałem, iż może być ciężko"

2 godzin temu
Kacper Tomasiak ze srebrem mistrzostw świata juniorów. Polski skoczek stoczył pasjonującą walkę o złoto ze Stephanem Embacherem. Jednak ten dzień na skoczni w Lillehammer należał do Austriaka, który wygrał o ponad 9 punktów. Po konkursie nasz reprezentant odpowiedział na kilka pytań, zadanych przez przedstawicielkę mediów FIS. Z wyniku był zadowolony, choć z samych skoków już nie do końca.
Od samego początku rywalizacja na mistrzostwach juniorów w Lillehammer była zapowiadana jako starcie Tomasiak vs Embacher. Multimedalista olimpijski kontra dwukrotny juniorski mistrz świata, który dopiero co był dwukrotnie drugi w Pucharze Świata na lotach na skoczni Kulm. Tym razem chodziło oczywiście o skocznię normalną, czyli przeciwieństwo mamuciej, natomiast Austriak już w treningach pokazał, iż drastyczne zmniejszenie obiektu nie robi na nim wrażenia.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Embacher dał pokaz mocy. Jednak Tomasiak wciąż może być dumny
W konkursie nie było inaczej. Tomasiak oddał dwa bardzo dobre skoki, uzyskując 98 i 97 metrów. Jednak Embacher w obu przypadkach dokładał mu kilka punktów. Austriak wygrał o 9,2 pkt, zostając pierwszym w historii trzykrotnym, indywidualnym mistrzem świata juniorów. Dla Tomasiaka srebro to oczywiście też duży sukces. Pierwszy medal tej imprezy dla Polski od brązu Jana Habdasa z 2023 roku. Po konkursie nasz reprezentant odpowiedział na pytania przedstawicielki mediów światowej federacji (FIS). Jak zwykle był dość krytyczny wobec swoich skoków, choć sam wynik go zadowala.


Tomasiak zadowolony, ale też nie do końca. Wypowiedź w jego stylu
- Czuję się całkiem dobrze. Skoki nie były co prawda idealne, ale myślę, iż to była interesująca rywalizacja między mną a Stephanem. Końcowy wynik mnie ostatecznie cieszy. Jechałem tu po medal. Wiedziałem, iż może być ciężko sięgnąć po złoto i się nie udało. Natomiast nie jestem z tego powodu zły. Teraz skupiam się na Pucharze Świata. Będę skakał już w każdy weekend aż do końca sezonu. Jeszcze trochę zawodów zostało i myślę, iż będzie dobrze - powiedział Polak.


Dla 19-latka to koniec mistrzostw w Lillehammer. Kacper Tomasiak udaje się teraz do Lahti, gdzie już w piątek 6 marca pierwszy konkurs indywidualny Pucharu Świata. Embacher zrobi zresztą to samo. Obaj nie wezmą udziału w rywalizacji drużynowej, która odbędzie się w sobotę 7 marca o 12:30.
Idź do oryginalnego materiału