Tomasiak medalistą mistrzostw świata juniorów! Znakomite skoki

3 godzin temu
Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów! Polski multimedalista olimpijski stoczył w Lillehamer piękny pojedynek ze Stephanem Embacherem. Tym razem to Austriak okazał się nieco lepszy i jako pierwszy w historii zdobył trzecie indywidualne złoto MŚJ w karierze. Podium uzupełnił Amerykanin Jason Colby.
Trzy. To zdecydowanie była liczba najmocniej związana z rywalizacją juniorów w Lillehammer. Kacper Tomasiak pojechał do Norwegii, by zostać trzecim w dziejach naszego kraju juniorskim mistrzem świata. Wcześniej tej sztuki dokonywali Mateusz Rutkowski (2004) w norweskim Stryn oraz Jakub Wolny (2014) w Predazzo.

REKLAMA





Największym rywalem Polaka był Stephan Embacher. Austriak miał zostać pierwszym w dziejach tego sportu trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata juniorów. Nikt tego wcześniej nie dokonał, nie mówiąc o zrobieniu tego trzy razy pod rząd. Zapowiadało się więc na polsko-austriacką batalię, choć Szwajcar Felix Trunz, Kazach Ilja Mizernych czy Amerykanin Jason Colby też mieli swoje argumenty.


Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Embacher i Tomasiak dali przedsmak w treningach
Treningi nie dały nam odpowiedzi, kto jest mocniejszy. Embacher skakał we wtorkowych treningach, które odpuścił Tomasiak, a Tomasiak w środowym, z którego zrezygnował Embacher. Przy czym obaj panowie wygrywali każdą z sesji, w jakiej brali udział. Na bezpośredni pojedynek trzeba było poczekać do czwartku. W serii próbnej ciut lepszy był Embacher, który ją wygrał o 2,4 pkt przed Tomasiakiem.


Oczywiście nie należało zapominać o innych Polakach. Konrad Tomasiak, Łukasz Łukaszczyk i Kamil Waszek zamierzali powalczyć o swoje.
Zaczął młodszy z braci Tomasiaków. Konrad oddał dobrą próbę. 93,5 metra, dobrze wylądowane. Dało mu to awans do drugiej serii z 19. miejsca. Do Top 30 dostał się też Waszek, który poleciał 84 metry. Wystarczyło to do 23. lokaty. Rozczarował niestety Łukaszczyk uzyskał tylko 82 m, co dało mu dopiero 35. miejsce i nie pozwoliło skoczyć w finale.



Pierwsza runda dla Austriaka
Wszyscy czekaliśmy jednak na skok starszego z braci Tomasiaków. Tuż przed nim mocny cios wyprowadził Jason Colby, lecąc 98 metrów. Kacper odpowiedział jednak w pięknym stylu! Poleciał także 98 metrów, za to w gorszych warunkach, a do tego ładniej lądował. Polak objął prowadzenie, ale chwilę później je utracił. Embacher co prawda również uzyskał 98 metrów, jednak jego trener poprosił o obniżenie rozbiegu i to właśnie sprawiło, iż Austriak prowadził o 3,5 pkt przed naszym reprezentantem.
Przed walką o złoto mieliśmy jeszcze dwóch Polaków do obejrzenia. Kamil Waszek w drugiej próbie skoczył dużo lepiej. 92 metry pozwoliły mu awansować na 18. miejsce. Słabiej za to spisał się Konrad Tomasiak. Młodszy z braci uzyskał 88 metrów i skończył zawody na 20. lokacie.
Tomasiak walczył, ale złoto było poza zasięgiem. Potężny Embacher
Gdy przyszło do walki o złoto, rozpoczęła się bitwa na odległości. Kacper Tomasiak odparł atak Jasona Colby'ego i skoczył aż 97 metrów z obniżonego rozbiegu! Piękny skok, ale dziś król Lillehammer był tylko jeden. Stephan Embacher z tej samej belki uzyskał w ostatnim skoku aż 98,5 metra, dzięki czemu wyprzedził Tomasiaka aż o 9,2 pkt. Austriak został pierwszym w historii trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata juniorów.
Przed skoczkami rywalizacja drużynowa, która odbędzie się w sobotę 7 marca, początek o 12:30. To już jednak bez Tomasiaka i Embachera. Obaj udają się teraz do Lahti, na zawody Pucharu Świata.



Wyniki indywidualnego konkursu mistrzostw świata juniorów mężczyzn w Lillehammer:

1. Stephan Embacher (Austria) - 98 m i 98,5 m, 296,5 pkt
2. Kacper Tomasiak (Polska) - 98 m i 97 m, 287,3 pkt
3. Jason Colby (USA) - 98 m i 96 m, 276,0 pkt
...
18. Kamil Waszek (Polska) - 84 metry i 92 m, 228,3 pkt
20. Konrad Tomasiak (Polska) - 93,5 metra i 88 m, 225,9 pkt
32. Łukasz Łukaszczyk (Polska) - 82 m, 106,4 pkt
Idź do oryginalnego materiału