Tomasiak i Wąsek ze srebrnym medalem. Co za zwrot akcji na koniec

2 godzin temu
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek w poniedziałkowy wieczór wystartowali w olimpijskim konkursie duetów na dużej skoczni narciarskiej w Predazzo. Po pierwszej serii uplasowali się na trzeciej pozycji, a po drugiej byli już drudzy. Podczas finałowej rundy pogoda zaczęła płatać figle: zaczęło strasznie padać. Kacper Tomasiak musiał czekać na swój skok. Ostatecznie uznano wyniki po drugiej serii, a trzecią odwołano.


Przypomnijmy: konkursy duetów w skokach narciarskich są organizowane od 2023 roku. Rywalizacja składa się z trzech serii: do drugiej przechodzi 12 najlepszych ekip, a do trzeciej – osiem.

Polscy skoczkowie na IO w konkursie duetów


Polacy w składzie Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek mogli być spokojni o swoje miejsca we wszystkich seriach. Po pierwszej uplasowali się na trzeciej pozycji. Wyprzedzili Niemców o 1,2 pkt. Pierwsi byli wówczas Austriacy (przewaga 16 pkt do Polaków), a drudzy Słoweńcy.

Drugą serię polscy skoczkowie zakończyli na miejscu drugim. Strata Biało-Czerwonych do liderów wynosiła 21,4 pkt. Natomiast do Norwegów o 9,3 pkt.

W finale Paweł Wąsek skoczył 129 metrów. Później Kacper Tomasiak musiał czekać na swój skok. Pogoda zaczęła szaleć... Pojawiły się silne opady śniegu. Po kilku minutach puszczono Tomasiaka, ale na rozbiegu miał najmniejszą jak dotąd prędkość ze wszystkich skoczków. Trudno w tych warunkach było skoczyć daleko w dół. Polacy wypadli więc z podium.

Momentalnie pojawiły się głosy, iż to niesprawiedliwe i powinno się unieważnić ten skok. Jurorzy zaczęli debatować i po chwili zapadła decyzja o uznaniu wyników z drugiej serii, a trzecią odwołano. Polacy zdobyli srebro!



Trener wybrał Tomasiaka i Wąska. Stoch zakończył przygodę z IO


Skoki narciarskie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 są ekscytujące dla Polaków, bowiem debiutujący Kacper Tomasiak zdobył już dwa medale: srebrny i brązowy. Na normalnej skoczni był drugi, a w sobotę na dużej zajął trzecie miejsce.

U boku Tomasiaka, po decyzji trenera Macieja Maciusiaka, pojawił się Paweł Wąsek. 26-letni skoczek w sobotę na dużej skoczni uplasował się ostatecznie na 14. miejscu. Tym samym swoją przygodę z igrzyskami zakończył Kamil Stoch (w sobotę był na 21. pozycji). Maciusiak nie wybrał go to duetów, ale sam Stoch był świadomy i przygotowany na taki krok trenera.

Idź do oryginalnego materiału