To nie żart. Cały świat zobaczył to w trakcie meczu Rosjanki. Jest reakcja WTA

2 godzin temu
Kibice tenisa mogli ostatnio przeżyć lekki szok. Mimo trwającej napaści Rosji na Ukrainę podczas oficjalnej transmisji jednego z meczów wyświetliła się rosyjska flaga. Pokazano ją przy nazwisku tenisistki Oksany Selechmetowej, co nie przeszło bez echa. W mediach społecznościowych rozpoczęła się choćby dyskusja, czy WTA nie wprowadziło w tej kwestii jakichś zmian. Organizacja w końcu rozwiała wątpliwości.
Cztery lata minęły właśnie od rozpoczęcia pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę. Tamte wydarzenia sprawiły, iż wiele federacji sportowych przestało dopuszczać Rosjan do międzynarodowej rywalizacji. Na taki krok nie zdecydowały się władze WTA i ATP, ale zaczęły traktować rosyjskich i białoruskich tenisistów jako zawodników neutralnych. Dlatego też w trakcie transmisji meczów nie wyświetlano przy ich nazwiskach flag państwowych. Ostatnio nastąpił jednak niespodziewany wyjątek.

REKLAMA







Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin goni liderów PlusLigi! Ważne zwycięstwo w Olsztynie. Komentuje Marcin Komenda



WTA pokazało rosyjską flagę. Zakryło... ukraińską
W poniedziałek przy okazji I rundy turnieju w amerykańskim Austin kibice przeżyli lekkie zdziwienie. W trakcie oficjalnej transmisji meczu Oksany Selechmetowej z Alycią Parks przy nazwisku tej pierwszej rosyjska flaga nieoczekiwanie się pojawiła. Od razu wyłapali to czujni internauci, którzy zaczęli się zastanawiać, czy WTA nie zmieniło swojej polityki w tej kwestii.






Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Podczas spotkania I rundy zmagań w meksykańskiej Meridzie między Kanadyjką Marią Stakusic a Ukrainką Dajaną Jastremską nie pokazano flagi... ukraińskiej. A to wywołało jeszcze większe zdziwienie.








WTA odpowiada ws. rosyjskiej flagi. "Bez zmian"
Sprawę postanowił wyjaśnić dziennikarz "Punto de Break" Jose Moron. Początkowo twierdził we wpisie na platformie X, iż najwyraźniej WTA postanowiło przywrócić rosyjską flagę. Wytknął przy tym organizacji pewną niekonsekwencję. W końcu jednak podzielił się informacjami, które rzucają nowe światło na całe zdarzenie. - Właśnie potwierdziłem w samej WTA, iż ich polityka niewyświetlania flagi rosyjskiej się nie zmieniła. jeżeli flaga była widoczna w jakimkolwiek meczu (lub flaga ukraińska nie), było to spowodowane błędem technicznym. Wszystko pozostanie bez zmian - napisał.








A zatem oba przypadki były wynikiem wyjątkowo niefortunnego błędu. We wspomnianych meczach zwycięstwa odniosły Selechmetowa oraz Stakusic i to one awansowały do II rundy.
Idź do oryginalnego materiału