Fernando Alonso po raz kolejny wprost wyraża swoje niezadowolenie z wyglądu obecnej Formuły 1 i podkreśla, iż to właśnie przepisy techniczne, a nie same tory zabijają rywalizację.
Po rywalizacji na torze Madring, Alonso pokazywał absurdy obecnej Formuły 1 na przykładzie zakrętu La Monumental. Przed wyścigiem zapowiadano, iż ten zakręt będzie “robił różnicę”. Kierowcy mieli wybierać rózne linie przejazdu i dzięki temu być w stanie walczyć za nim.
Stało się jednak inaczej i praktycznie nie widzieliśmy manewrów po tym zakręcie.
“To w pewnym sensie smutne, iż przy tej generacji samochodów przyjeżdżamy na tak wyjątkowy tor jak ten, z wieloma wyzwaniami tu i tak, jak zakręt La Montumental czy zakręt 12” – mówi Alonso.
“Nie może być tak, iż Michael [stojący obok alonso oficer prasowy Astona Martina] jest szybszy od Maxa Verstappena bo ma więcej baterii. Zakręt 12 jest tak niesamowitym zakrętem, iż Max Verstappen powinien robić tu różnicę. Ale w tym momencie nie może bo decyduje bateria” – dodaje Fernando.
Hiszpan podkreśla, iż kierunek, w którym zmierza motorsport, nie należy do jego ulubionych.
“W Formule 1, czy motosporcie ogólnie, powinno być tak w zakręcie numer 12, iż o ile Michael Jest odważniejszy ode mnie, wówczas jest szybszy. o ile ja mam więcej atrybutów, wówczas jadę szybciej od niego. Tak powinno być w kwalifikacjach. A teraz zależy to od tego, ile mam baterii, a nie czy pojadę szybciej czy wolniej” – mówi Fernando.
Na podstawie: racingnews365.com

2 godzin temu














