
Wychodzi na to, iż to nie Ian Garry ma walczyć z Islamem Makhachevem o pas UFC. Na horyzoncie widnieje wielka walka.
Islam Makhachev w ostatnich miesiącach po raz kolejny udowodnił, iż nie boi się wyzwań, które dla innych wydają się zbyt ryzykowne. Po zdominowaniu dywizji lekkiej UFC i serii imponujących obron pasa, Dagestańczyk zdecydował się na śmiały krok – zwakował tytuł w wadze lekkiej, by spróbować swoich sił kategorię wyżej. Celem stał się pas w wadze półśredniej i starcie z Jackiem Dellą Maddaleną na gali UFC 322. Wielu ekspertów zastanawiało się, czy różnica warunków fizycznych nie okaże się kluczowa, jednak rzeczywistość w oktagonie brutalnie zweryfikowała te obawy.
Pojedynek okazał się jednostronnym spektaklem kontroli i taktycznej dominacji. Makhachev od pierwszych minut narzucił swoje tempo, skutecznie skracał dystans i przenosił walkę do parteru. Maddalena, znany z solidnego boksu i nokautującego uderzenia, był konsekwentnie neutralizowany. Islam z chirurgiczną precyzją rozbijał jego defensywę, kontrolował pozycję i odbierał mu przestrzeń do rozwinięcia skrzydeł. Każda runda wyglądała podobnie: presja, sprowadzenie, kontrola i wyraźna przewaga punktowa. Ostatecznie Dagestańczyk zwyciężył w przekonującym stylu, nie pozostawiając wątpliwości, kto był lepszy tego wieczoru. Tym samym sięgnął po drugi pas mistrzowski i choć formalnie wcześniej zwakował tytuł wagi lekkiej, w oczach wielu kibiców stał się nieoficjalnym „double champem”.
ZOBACZ TAKŻE: „Wchodzę w to”. Mateusz Gamrot otwarty na walkę poza UFC
Naturalnym krokiem wydawała się obrona nowo zdobytego tytułu. Makhachev otwarcie mówił o chęci zmierzenia się z legendarnym byłym mistrzem, Kamaru Usmanem. Starcie dwóch dominujących zapaśników o ogromnym doświadczeniu elektryzowałoby fanów na całym świecie. W ostatnich tygodniach pojawiały się jednak sygnały, że to Ian Garry może otrzymać szansę walki o pas. Młody Irlandczyk coraz śmielej rozpycha się w czołówce i medialnie buduje narrację wokół potencjalnego pojedynku z Islamem.
Garry nie ma walczyć z Makhachevem
Dodatkowego zamieszania dodał najnowszy wpis menadżera Makhacheva, Ali’ego Abdelaziza. Zasugerował on, iż UFC pracuje nad wielką walką, znacznie większą niż pojedynek z Garrym, a nazwisko Iana w ogóle nie jest brane pod uwagę. Te słowa rozpaliły wyobraźnię kibiców. jeżeli nie Garry i nie oczywista opcja w postaci Usmana, to kto? Pojawiły się spekulacje, iż może chodzić o Ilię Topurię, który również budzi ogromne emocje i ma ambicje sięgać po kolejne wyzwania. Trudno jednak wyobrazić sobie realne zestawienie i kategorię wagową takiej walki.
Mimo wszystko na rzeczy musi być coś wielkiego, coś, co przyćmi potencjał walki z Ianem Garrym czy Kamaru Usmanem…
Mogę wam powiedzieć, iż UFC pracuje nad wielką walką Islama Makhacheva i to nie z Ianem. Znacznie większą. Jedną z największych walk, jakie UFC może teraz zestawić. Bądźcie czujni.
– napisał Ali Abdelaziz w serwisie „X”.
This is, I can tell you, the UFC working on a big fight Islam Makhachev and ian name is not involved. Much bigger. One of the biggest fight in the UFC right now they can make. Stay tuned.
— Ali Abdelaziz (@AliAbdelaziz00) March 2, 2026ZOBACZ TAKŻE: Echa bójki z udziałem zawodnika UFC. Jest oświadczenie
Na tę chwilę ciężko wskazać, o kogo może chodzić. Niewątpliwie fantastyczną sprawą byłby bój z niepokonanym „El Matadorem”, jednakże jego pojedynek z Islamem nie jest szczególnie prawdopodobny.

1 dzień temu
















