Toyoty, karty paliwowe, drogie garnitury, darowizny pieniężne i obietnice setek milionów do podziału - tym wszystkim Radosław Piesiewicz miał zdobyć przychylność ludzi polskiego sportu, gdy starał się o stanowisko prezesa PKOl. A nieposłusznych niszczył. Bez skrupułów. O praktykach swojego rywala w wyborach z 2023 roku w szczerej rozmowie ze
Sport.pl opowiada Kewin Rozum.