Simon Ammann skończy w tym roku 45 lat. Legendarny skoczek w odróżnieniu od Kamila Stocha czy Manuela Fettnera nie zadeklarował póki co przejścia na emeryturę. Co więcej szwajcarski weteran zamierza powalczyć o ósme igrzyska olimpijskie. Biorąc pod uwagę aktualną formę, może to jednak stanowić poważne wyzwanie.
REKLAMA
Zobacz wideo Gorąco wokół polskich skoków. Chodzi o skład na igrzyska
Simon Ammann kończy przygodę z Turniejem Czterech Skoczni
Szwajcarzy postanowili przeprowadzić zmiany w składzie przed drugą częścią turnieju. Szwajcarski Związek Narciarski przekazał, iż poza składem na konkursy w Innsbrucku i Bischofschofen znaleźli się Simon Ammann i Juri Kesseli. W ich miejsce powołano Felixa Trunza i Kiliana Peiera.
O miejsce w składzie na austriacką część turnieju nie musieli się martwić Gregor Deschwanden i Sandro Hauswirth. Zawodnicy punktowali w obu konkursach bieżącej edycji turnieju.
Zobacz też: Żyła ogłosił to całej Polsce. Tego nie chcieliśmy usłyszeć
W Ga-Pa Ammann musiał uznać wyższość Tomasiaka
Dla polskich kibiców szczególnie interesujący był start Simona Ammanna w drugim konkursie w Ga-Pa. Wybitny skoczek rywalizował w parze z Kacprem Tomasiakiem. Polak jest o 26 lat młodszy od Szwajcara. Ogromne doświadczenie nie pomogło Ammannowi. Tomasiak był zdecydowanie lepszy, a jego klasę potwierdziła druga seria konkursu w Ga-Pa. Nasz reprezentant zajął ostatecznie 8. miejsce, dzięki czemu awansował na 9. miejsce w turnieju i 11. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Jeszcze nie wiadomo kiedy Ammann wróci do pucharowej rywalizacji, na ten moment uzbierał 18 punktów w Pucharze Świata.
Kwalifikacje do konkursu w Innsbrucku odbędą się 3 stycznia, konkurs zaplanowano dzień później. Ostatnim etapem turnieju tradycyjnie będą zawody w Bischofschofen, 6 stycznia.

2 godzin temu













