W ubiegłym tygodniu pisaliśmy w Sport.pl o dyskusji, czy bojkotować mundial w USA (współgospodarzami są Meksyk i Kanada). Dyskusje zaczęły się zaraz po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych snuł plany zajęcia należącej do Danii, Grenlandii. Na razie obawy o interwencję zbrojną zostały oddalone i toczą się rozmowy duńsko-amerykańskie na temat obecności militarnej Amerykanów na wyspie.
REKLAMA
Zobacz wideo
Polacy chcą bojkotować mundial w USA?
Nie znaczy to jednak, iż Europa nie ma powodów, aby o możliwości bojkotu mundialu nie dyskutować. Kwestią, która zadrażnia stosunki europejsko-amerykańskie, są cła, które administracja Trumpa nałożyła na państwa Starego Kontynentu. Nie brakuje polityków, którzy określają je mianem "wojny handlowej". Z kolei organizacje pozarządowe nawołują do bojkotu mundialu w USA z powodu łamania w tym kraju praw człowieka. Chodzi szczególnie o działalność antyimigranckiej agencji rządowej ICE, której funkcjonariusze zabili już dwoje protestujących aktywistów. Oliwy do ognia dolewa arogancka postawa Trumpa, który nie traktuje państw Europy po partnersku i usiłuje na nich wymóc ustępstwa w sprawach gospodarczych (m.in. handel ropą i gazem, zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego), jak też politycznych (m.in. zwiększenie wydatków na obronność, zdystansowanie się od Chin).
Polska stoi niejako na uboczu tych sporów. USA to nasz najważniejszy sojusznik i gwarant bezpieczeństwa w naszym regionie. jeżeli chodzi o zwiększanie wydatków na obronność i zakup amerykańskiego sprzętu, to jesteśmy na europejskim tle prymusem. Rządzący w Polsce uważają nawet, iż dokonując zakupów w USA, wykupujemy sobie swoistą polisę ubezpieczeniową. jeżeli chodzi o Chiny, to też nie nawiązujemy żadnych poważniejszych relacji z tym państwem. Tutaj szczególnie wyróżniamy się na tle Europy, w której widać wyraźny prochiński zwrot. Czego dowodem są ostatnie wizyty premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, czy prezydenta Francji Emmaneula Macrona w Pekinie.
Tym bardziej dziwi więc fakt, iż w sondzie pod artykułem o głosach o bojkocie mundialu aż 58 proc. opowiedziało się za tym, żeby Polska mundial zbojkotowała. Przeciwnego zdania było tylko 33 proc. głosujących.
Wielki propagandowy sukces Rosji
Oczywiście sonda na Sport.pl nie spełnia żadnych norm badania opinii publicznej, a jednak jej wyniki dają do myślenia. Tym bardziej jeżeli porównamy je do tego, co działo się przed mundialem w Rosji.
Przypomnijmy, iż mistrzostwa świata w kraju prezydenta Władimira Putina odbyły się w 2018 r. Cztery lata wcześniej Rosja oderwała od Ukrainy Krym i wywołała w Donbasie prorosyjską irredentę. W starciach zginęły wtedy tysiące żołnierzy i cywilów ukraińskich. Te wydarzenia nie skłoniły jednak Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej, by odebrać mistrzostwa Rosji. Na pewno przyczyniły się do tego tzw. porozumienia mińskie, które zamroziły rosyjsko-ukraiński konflikt.
Na trzy miesiące przed mistrzostwami doszło do jeszcze jednego poważnego naruszenia przez Rosję prawa międzynarodowego. W angielskim mieście Salisbury Rosjanie próbowali otruć byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię. Użyli do tego broni chemicznej: gazu nowiczok. Skripal, który w latach swojej służby dla Rosji przekazywał tajne informacje Brytyjczykom, przeżył atak.
Po tych wydarzeniach rząd Wielkiej Brytanii wydalił z kraju 28 dyplomatów rosyjskich. jeżeli jednak chodzi o mundial w Rosji, to zdecydował się jedynie na bojkot dyplomatyczny. Na trybunach zabrakło przedstawicieli brytyjskiego rządu i rodziny królewskiej. Polska również nie wysłała przedstawicieli władz państwowych na turniej. Rosjanom to jednak nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu, iż na mistrzostwa przyjechali prezydenci Francji, Portugalii, Chorwacji, premier Węgier, królowie Belgii czy Hiszpanii Putin odniósł wielkie propagandowe zwycięstwo. Pokazał nie tylko, iż Rosja wcale nie jest izolowana na arenie międzynarodowej, ale także to, iż Zachód nie jest jednością.
Putin i jego drużyna propagandowych punktów zdobyli jeszcze całą masę, bo zagraniczni goście byli zachwyceni sprawną organizacją, porządkiem, czystością ulic i gościnnością Rosjan. Miasta, które gościły mecze, odwiedziło wtedy trzy milony zagranicznych turystów.
Polacy nie chcieli bojkotu mundialu w Rosji
Przed mundialem, na którym reprezentacja Polski odpadła po trzech meczach w grupie, również i w naszym kraju przetoczyła się debata, czy aby mistrzostw w Rosji nie zbojkotować. Wielkim orędownikiem bojkotu był Bartłomiej Sienkiewicz.
– jeżeli państwa Zachodu, solidarnie z Wielką Brytanią, postanowiłby zbojkotować mistrzostwa świata, to byłoby największe uderzenie w politykę Putina. jeżeli komuś się wydaje, iż nie należy mieszać sportu z polityką, to mam na to jedną odpowiedź: w takim razie nie należało Rosji przyznawać prawa do organizacji tej imprezy. A na pewno wycofać się z tego po agresji na Ukrainę - mówił wtedy w rozmowie z "Rzeczpospolitą" obecny europoseł Koalicji Obywatelskiej.
Na rozważania o bojkocie mundialu ostro zareagował ówczesny prezes PZPN Zbigniew Boniek: - Mieszanie sprawy tego otrucia i naszego startu w mundialu w Rosji to jest jakieś science fiction - powiedział w rozmowie ze Sport.pl Boniek. Odniósł się w ten sposób do publikacji brytyjskiego "The Times" na temat konsultacji rządu Theresy May z sojusznikami, aby w odpowiedzi na próbę otrucia Skripala wspólnie zdecydować o bojkocie mistrzostw świata w Rosji.
Przeciwko bojkotowi była też polska opinia publiczna. W sondażu SW Research dla portalu Rp.pl 56 proc. respondentów opowiedziało się przeciw bojkotowi mundialu w Rosji, a tylko 15 proc. za bojkotem. 29 proc. badanych nie miało zdania w tej sprawie.
Na koniec zachęcamy czytelników do wzięcia udziału w naszej sondzie: czy Polska powinna zbojkotować mundial 2026?

1 godzina temu








