“To jedna z najgłupszych rzeczy, jakie widziałem na torze wyścigowym”

1 godzina temu



W powyścigowych wypowiedziach Oscar Piastri nie miał litości dla Carlosa Sainza, który przez długi czas blokował go podczas Grand Prix Węgier, doprowadzając ostatecznie do kolizji.

Oscara Piastri można uznać za jednego z pechowców rywalizacji na Hungaroring. Australijczyk, choć nie dysponował rewelacyjnym tempem, jechał po pewne podium, a może choćby zwycięstwo. Niestety, ostatecznie awaria skrzyni biegów uniemożliwiła mu jazdę.

Zanim do niej doszło, Piastri został mocno przyblokowany przez Carlosa Sainza przez co stracił kilka cennych sekund i zaliczył kontakt z bolidem Williamsa.

Po wyścigu Sainz tłumaczył, iż był problem z systemem niebieskich flag, a Piastri był w “martwym punkcie”. Nie przekonało to jednak Piastriego.

“Dla mnie nie ma tu żadnego wytłumaczenia. To musi być jedna z najgłupszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem na torze wyścigowym. Naprawdę nie interesuje mnie, jak będzie się tłumaczył” – mówił zdenerwowany Piastri po wyścigu.

Patrząc na nagrania z tej sytuacji, wraz z ostateczną kolizją, zabawnie przerobione przez internautów, trudno nie przyznać mu racji:

Piastri and Sainz crashed… After 7 blue flags were shown in TWO sectors of the lap pic.twitter.com/aQne1Yf4fK

— Cytrus 🍋 (@cytrusf1) July 26, 2026

Sainz dostał ostatecznie 5 sekund kary za ten kontakt, ale wydaje się, iż jest to bardzo łagodny wymiar.

Piastri przyznaje, iż miał szanse na zwycięstwo w wyścigu.

“Tempo nie było dobre na twardych oponach, ale czułem, iż dopóki mam pozycję na torze, mam realną szansę na utrzymanie jej do końca wyścigu. Nie byłoby to ładne, ale czułem, iż jest możliwe. Od tego momentu wszystko, co mogło pójść źle, choćby rzeczy, o których nie myślałem, poszło źle” – dodaje Australijczyk.

Na podstawie: racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału