Robert Lewandowski zdobył w tym sezonie tylko 14 bramek. Najpewniej tych trafień byłoby więcej, gdyby wykonywał rzuty karne. Tylko iż Polak w tym sezonie przestał być egzekutorem Barcelony. Powód? Nie wykorzystał już dwóch jedenastek. Dlatego nie było niespodzianką, iż we wczorajszym meczu Barcelona - Sevilla (5:2), Lewandowski nie strzelał żadnego z dwóch karnych, które otrzymała w tym spotkaniu drużyna Hansiego Flicka.
REKLAMA
Zobacz wideo Władimir Semirunnij z rekordem toru podczas mistrzostw Polski w wieloboju
Dlatego Lewandowski nie strzela karnych. Hiszpan mówi wprost
Barcelona w tym sezonie otrzymała aż 13 rzutów karnych we wszystkich rozgrywkach. Robert Lewandowski tylko trzy razy podchodził do jedenastek i aż dwie zmarnował. Od tego czasu karne w Barcelonie strzela Lamine Yamal lub Raphinha. W meczu z Sevillą był to Brazylijczyk, który ostatecznie zakończył to spotkanie z hat-trickiem.
W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty nt. formy Lewandowskiego wypowiedział się dziennikarz katalońskiego "Sportu" Ivan San Antonio. - Wszystko ma znaczenie na takim poziomie, zwłaszcza detale. Dwa ostatnie niewykorzystane rzuty karne sprawiły, iż Flick musiał coś zmienić i spróbować innego rozwiązania. Musisz mieć w drużynie dwóch, trzech graczy, którzy dobrze wykonują ten element gry i sprawdzają się w meczach. Nie ma miejsca na błędy, gdy grasz na tylu frontach, dlatego też doszło do zmiany - tłumaczy Hiszpan.
- Zmiana ma też związek z tym, iż Robert gra w tym sezonie mniej minut niż w poprzednim. Flick zdecydował się rozłożyć odpowiedzialność na innych graczy w momencie, gdy Lewandowskiego nie będzie na boisku, bo to stało się czymś powszechnym w Barcelonie. Widać w tym sezonie, jak zmienia się rola Lewandowskiego - dodaje.
Dziennikarz jednak uspokaja. Jego zdaniem Lewandowski jeszcze dostanie szansę, żeby zdobyć bramkę z tego stałego fragmentu gry. - Ale spokojnie, jestem przekonany, iż Lewandowski jeszcze podejdzie do rzutu karnego. Robert dalej należy do ścisłego grona piłkarzy, którzy wykonują ten element gry najlepiej w drużynie - uważa.
Kolejny mecz FC Barcelona zagra już w środę 18 marca o 18:45. Podopieczni Hansiego Flicka tego dnia zagrają rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle. Pierwsze spotkanie skończyło się remisem 1:1. W 96. minucie tego starcia bramkę ratującą Barcelonę przed porażką zdobył Lamine Yamal - z rzutu karnego.

1 godzina temu










![POGOŃ SZCZECIN – KORONA KIELCE [RELACJA]](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2026/02/5J5A0882.jpg)



