To dlatego Flick ściągnął Lewandowskiego po 45 minutach. "Pomyślałem sobie..."

2 godzin temu
Ani jednego strzału na bramkę nie oddał Robert Lewandowski w niedzielnym meczu z Rayo Vallecano. Trener Hansi Flick postanowił ściągnąć go z boiska w przerwie i wprowadzić Ferrana Torresa. Kwestia wyboru napastnika w FC Barcelonie znów zaczęła rozpalać emocje. Jeden z dziennikarzy wprost zapytał o nią szkoleniowca na konferencji prasowej. Oto jak zareagował Flick.
FC Barcelona ma w tej chwili pewien kłopot ze skutecznością swoich napastników. Co prawda Robert Lewandowski popisał się w minioną środę dwiema bramkami w wygranym 7:2 spotkaniu z Newcastle United, ale był to wyjątek od reguły. W czterech z pięciu ostatnich meczów nie trafił do siatki ani razu, mimo iż tylko raz nie wyszedł w podstawowym składzie. Jeszcze gorzej spisuje się Ferran Torres, który na gola czeka od 31 stycznia. Niemoc tej dwójki zobaczyliśmy także w niedzielnym starciu z Rayo Vallecano.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie



Flick dostał pytanie o Lewandowskiego. Tak zareagował
Zarówno jeden, jak i drugi rozegrał całą jedną połowę. Lewandowski wystąpił w pierwszej, a Ferran w drugiej części. Żaden jednak nie pokonał bramkarza. Nieco bliżej był Hiszpan, który oddał niecelny strzał. Naszemu reprezentantowi nie udała się choćby ta sztuka. Mimo to FC Barcelona wygrała 1:0 po bramce Ronalda Araujo. Temat napastników jednak nie zniknął.


Wrócił do niego jeden z dziennikarzy podczas konferencji prasowej Hansiego Flicka zaraz po spotkaniu. Zapytał wówczas szkoleniowca, dlaczego po raz kolejny postawił na Lewandowskiego i co decyduje o tym, który z nich gra. Odpowiedź okazała się nieco wymijająca. - Nie chcę rozmawiać o indywidualnych występach zawodników. Myślę, iż jako drużyna możemy grać lepiej. W meczu z Newcastle widzieliśmy inną grę Lewandowskiego niż dzisiaj - mówił, cytowany przez elespanol.com.
To dlatego Flick ściągnął Lewandowskiego po 45 minutach. "Pomyślałem sobie..."
Odniósł się także do zmiany Lewandowskiego w przerwie. - Kiedy postanowiłem go zdjąć, pomyślałem sobie: "Może powinniśmy zmienić kilku zawodników, żeby dołożyć trochę świeżości". Ale uważam, iż musimy kontynuować to, co robimy. Kiedy wszedł Ferran, zagrał dobrze, ale dla niego też nie był to najłatwiejszy mecz - tłumaczył.


Pomimo słabej skuteczności Flick ostatecznie był zadowolony z wyniku. - Nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani na początku pierwszej połowy. Straciliśmy świetną okazję już w pierwszej minucie. Ale mieliśmy też kilka bardzo dobrych okazji pod koniec. Oni (Rayo - red.) z kolei zagrali bardzo dobry mecz, ale ostatecznie to my zdobyliśmy trzy punkty - podsumował trener.
Idź do oryginalnego materiału